1

Temat: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Tak jak w temacie. Co o tym sądzicie?

2

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Jakiego rodzaju dyskryminujące zachowania, zjawiska czy przypadki masz tu na myśli?

3

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Miałem taki okres w życiu że pozwoliłem by emocje wzięły górę a szczególnie gniew. Myślę że temat można uznać za zamknięty choć teraz uważam że obie strony potrafią się nawzajem dyskryminować. Jeśli chcesz coś więcej się dowiedzieć pisz prywatnie.

4 Ostatnio edytowany przez zygmunt (2020-12-28 12:26:14)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

nie tylko w polsce na calym swiecie.
Ulegaja czesciej wypadkom, krocej zyja, pozniej dostaja emeryture, musza placic bylym zonom, sa ofiarami agresji (dzieciom od malego mowi sie ze kobiet nie bije sie nawet kwiatkiem - kobiet się nie bije (a mężczyzn można, prawda? – dlaczego zatem nie mówi się „nikogo nie powinno się bić?”), ustepuje w drzwiach, kobiety niszcza mezyczyznom zycia, buntuja dzieci, sa winne ogromnemu zlu na ziemi. Facet bity przez kobiete jest wysmiewany. Mężczyźni właściwie nie mają dziś żadnych praw. Żyjemy w matriarchacie, wbrew temu co się mówi. Kobiety mają łatwo jak nigdy dotąd.
Nie dotyczy ich problem bezdomnosci (8%, 92% to mezyczzni), samobojstwa tylko praktycznie z powodow choroby psychicznej, podobne statystyki. jedna z najwyższych różnic leczenia płci w szpitalach psychiatrycznych; mężczyzn leczy się 4x więcej, niż kobiet (wg. pracy Zdrowie kobiet i mężczyzn; Janina Jóźwiak) , zerowa obowiazkowa sluzba wojskowa, dlugo moglbym wymieniac.

Nie gina na wojnach, nie gina w wypadkach w pracy (bo nie pracuja fizycznie praktycznie wcale)
potencjalni pedofile i gwałciciele to tylko mężczyźni
kobiety dostają śmieszne wyroki za to samo - np. pedofilki

Wrażliwi mężczyźni dzisiaj są traktowani jak faceci z psychiką kobiet.
Polska to kraj bliski pełnej emancypacji kobiet. Polska to jeden z krajów, które nadal kurczowo trzymają się komunistycznego prawa z czasów kiedy kobiety nie pracowały, by mogły dostawać alimenty po rozwodzie na siebie same (co prawda mężczyźni też mogą skorzystać z tego prawa, ale tylko teoretycznie, w praktyce to się nie zdarza, a same alimenciary procentowo unikają płacenia jeszcze bardziej, niż mężczyźni); sam znam kobiety ktore porzucaly rodziny dla nowego zwiazku

Zresztą „zło” to pojęcie względne. Jesteśmy różni, choć mamy jednakowe predyspozycje do bycia złymi, lub dobrymi. Nie licząc obecnego systemu, w którym mężczyzn karze się bardziej, wymaga się od nas więcej, a w kobietach przyzwala na cechy wyżej wymienione i są bezkarne. Trzeba wiedzieć, że kobiety mają wrodzone predyspozycje do manipulowania, bo tak biologia premiuje słabszą fizycznie płeć, dając jej lepsze zdolności psychiczne. Kombinatorstwo i kłamstwo było potrzebne, by przetrwać, a dla natury nie ma znaczenia jak to zrobisz. Możesz wnieść wartość, a możesz wyeliminować rywali. Możesz ustawić się kłamiąc, przy pomocy kogoś, a możesz być fair. Możesz zapracować na swój sukces, a ktoś może dać Ci posadę za ładne oczy. 99% kobiet które znam to zakłamane hipokrytki z niejednym na sumieniu.

Mainstreamowo pokazuje się tak (przemoc ma płeć męską, mężczyźni to duże dzieci,mężczyźni myślą tylko o seksie,mężczyźni nie zajmują się domem,mężczyźni zdradzają, mężczyźni to dranie i nieudacznicy), że to co złe pochodzi od mężczyzny, a to co dobre od kobiety, co jest nieprawdą. Proporcje społeczne ustala się dzisiaj na kobiecym byciu ofiarą, ale i społeczeństwo źle odbiera to, gdy mężczyzna jest ofiarą – nieważne czy realną, czy nie.

Panowie, szanujmy się: żyjemy statystycznie krócej, mamy łatwość w popadania w używki, czy popełniamy więcej samobójstw. Nie potrzeba nam dalszych obciążeń. Związki z toksycznymi kobietami to nie idylla, bo kobiety nie pełnią już ról tych ciepłych, wrażliwych i delikatnych, dbających o męża i ognisko domowe.Mężczyźni muszą uświadomić sobie, że są jedynie trybikiem w grze, który może zostać zamieniony na lepszy model bez żadnego powodu. Muszą mieć świadomość, że nie mogą pozwalać sobie na uległość i spełnianie wszystkich zachcianek kobiet, bo tracą na wartości. Nie mogą również pozwalać sobie na kobiece gierki.

Nauczcie się, że pewnymi cechami i zachowaniami są obdarzone wszystkie kobiety, czyli, że w rdzeniu osobowości (kobiecości) są takie same. Najczęściej podaje się, że jeśli kobieta będzie miała okazje i nie będą wyciągnięte konsekwencje (wychowanie rozpieszczające) to będzie manipulowała, stosowała przemoc psychiczną, będzie wykazywała się przywarami socjopaty i kłamcy poszukującego dramy (sztucznych emocji).

1. Wiek emerytalny 65, kobiety 60.
2. Dni otwarte np. basen tylko dla kobiet.
3. Stypendia tylko dla kobiet.
4. Szkolenia tylko dla kobiet.
5. Dotacje tylko dla kobiet.
6. Rozwód.
7. Opieka nad dziećmi.
8. Warunki w więzieniach.
9. Mniejsze wyroki (zazwyczaj) za to samo przestępstwo.
10. Większa tolerancja na przemoc ze strony kobiet.
11. Temat tabu… kobieca pedofilia.
12. Kodeks pracy np. kobieta może dźwigać mniej, ale zarabia tak samo.
13. Równouprawnienie, czyli chce równości, ale ponadto chce być wyjątkowo traktowana.
14. Urlop Macierzyński (do niedawna, bo chyba się zmieniło).
15. Gwałty na mężczyźnie? E nie możliwe.
16. Fałszywe oskarżenia wobec mężczyzn np. gwałt, przemoc.
17. Molestowanie/seksistowskie uwagi, kobiecie ujdzie na sucho, mężczyzna będzie zwyrodnialcem.
18. Wojsko
19. Podejście do człowieka: facet nieudacznik, kobieta biedna, potrzebuje
20. Leczenie raka jajnika a leczenie raka prostaty
21. Liczba domów samotnych matek a liczba domów samotnego ojca.
22. Tzw. przywileje społeczne (przepuszczanie w drzwiach, ustępowanie miejsca, płacenie za obiad, ratowanie w pierwszej kolejności etc.)
23. Parytety na listach wyborczych.
24. Silne naciski na zatrudnianie większej liczby kobiet w prestiżowych zawodach. Np. w radach nadzorczych spółek (i są naciski na wprowadzenie takiego prawa w całej Europie). Nie stwierdzono ruchów naciskających na parytety w górnictwie, utylizacji śmieci etc.
25. Liczba samobójstw mężczyzn i kobiet. Wg danych WHO z 2016 stosunek to to 7:1.
25b. Pomoc psychiczna i ogólne zrozumienie dla problemów/depresji. Nad kobietami się rozczulają, facet niech się huśta.
26. Nic się nie robi z postępującą dysproporcją kobiet i mężczyzn, nie pilnuje się proporcji imigrantów – a nawet wprost przeciwnie, sprowadza się coraz więcej Pakoli, Hindusów i innych muzułmanów.
29. Niemal całkowite zlewanie przez sądy tematu rozwodowej gry dzieckiem oraz utrudniania kontaktów z nim. Nawet jeśli jakimś cudem kobieta dostanie karę – to bardzo niską.
27. Totalna feminizacja sądów rodzinnych. Są wydziały, gdzie na 30+ sędziów nie ma ani jednego mężczyzny.

5 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-01-21 14:43:33)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Naprawdę czujesz się dyskryminowany? Złe doświadczenia z kobietami nie dowodzą że kobiety są złe, tylko że Ty trafiasz na takie, dlaczego musisz sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Kobiety nie są ani złe ani dobre, tak samo jak mężczyźni nie są ani źli ani dobrzy. Nie można uogólniać takich tez na podstawie kilku doświadczeń życiowych.

6

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

malgosia.wl napisał/a:

Naprawdę czujesz się dyskryminowany? Złe doświadczenia z kobietami nie dowodzą że kobiety są złe, tylko że Ty trafiasz na takie, dlaczego musisz sobie sam odpowiedzieć na to pytanie. Kobiety nie są ani złe ani dobre, tak samo jak mężczyźni nie są ani źli ani dobrzy. Nie można uogólniać takich tez na podstawie kilku doświadczeń życiowych.

nie ógólniam i nie mówię o kobietach na które trafiałem, fakty które przytoczyłem nie wynikają z moich opinii, tylko własciwości systemu, to że kobiety są faworyzowane widać nawet w kodeksie pracy. To co ja myślę, to inna sprawa, ale jak jedna grupa żyje dłużej, a przechodzi na emeryturę szybciej, albo ma prawo do gratyfikacji finansowych to chyba coś jest nie w porządku

7 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-01-22 12:48:58)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

A rodzenie dzieci? Ilu mężczyzn umarło przy porodzie? A wychowywanie dzieci kosztem kariery zawodowej? A niższa emerytura wynikająca z krótszego okresu składkowego? A pranie, sprzątanie, gotowanie obiadów, robienie zakupów, odrabianie lekcji z dziećmi? Przemoc w rodzinie to nadal nie jest domena kobiet. Co Pan na to?

8

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

malgosia.wl napisał/a:

A rodzenie dzieci? A wychowywanie dzieci kosztem kariery zawodowej? A niższa emerytura wynikająca z krótszego okresu składkowego? A pranie, sprzątanie, gotowanie obiadów, robienie zakupów, odrabianie lekcji z dziećmi? Przemoc w rodzinie to nadal nie jest domena kobiet. Co Pan na to?

Niższa emerytura jest rekompensowana aż nadto przez dziedziczenie świadczeń po zmarłym małżonku, co w drugą stronę nie działa - czy słyszałaś, by jakikolwiek mężczyzna utrzymał się z renty po zmarłej żonie? I czy to jest sugestia, że ja w domu nie gotuję i nie sprzątam i nie pomagam w lekcjach dzieciom? 20 lat temu faktycznie, 8 na 10 ojców nie wiedziało jak dziecku zmienić pieluchę, ale czasy się zmieniły, obecnie statystyki lecą zastraszająco w kierunku podziału ról i obowiązków 50/50 [o co walczyły kobiety przecież wołając o równouprawnienie od lat] i tylko kwestią czasu jest, aż wyrównamy. Zresztą o czym w ogóle mówimy o jakiejś fantazji dla dzisiejszych 20latków - dzisiaj kobiety nie chcą rodzić dzieci a co dopiero brać odpowiedzialności za cokolwiek. Efekt rozpieszczania od małego. Statystyki dzietności to jest jakiś dramat.
Przysłowie mówi, że dobre czasy rodzą słabych ludzi, słabi ludzie rodzą trudne czasy, trudne czasy rodzą twardych ludzi, twardzi ludzie rodzą dobre czasy i koło się zamyka. Jesteśmy na pierwszym etapie.

Nie zgodzę się że przemoc w rodzinie nie jest domeną kobiet. Jest w równym stopniu, tylko o tym się nie mówi, bagatelizuje, wyśmiewa, przez co ofiary się nie zgłaszają i powstaje mit toksycznego, agresywnego mężczyzny. A nawet uważam, że jest dotkliwsza, z racji immunitetu "nie można oddać". Spróbuj kobiecie założyć niebieską kartę. W obliczu tego co wymieniłem, uważam że jednak i tak szala krzywdy i zaciskania zębów z bólu by pchać ten wózek jest jednak po stronie mężczyzn.

9 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-01-22 11:16:39)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

To są oficjalne dane, nawet jeżeli są nieprecyzyjne (zafałszowane), to pokazują wyraźnie trend kto kogo bije:
https://statystyka.policja.pl/st/wybran … zinie.html

Nie przeczę że kobiety potrafią być agresywne po obu stronach trafiają się patologie, ale agresja jest domeną mężczyzn niestety, Z wyjątkiem Heleny Trojańskiej smile większość wojen na świecie wywołują mężczyźni, w armii i policji służą głównie faceci, więc to oni są sprawcami największej ilości agresji i przemocy. Świat przestępczy zdominowany jest przez mężczyzn niestety, a filmy o kobietach mafii z rzeczywistością mają niewiele wspólnego.

Co do dzietności nie widzę w tym żadnego problemu. Uważam że ważniejsza jest jakość a nie ilość. Na emeryturę z ZUS-u liczą tylko ci, co nie mają wyobraźni, najprawdopodobniej po tym co się teraz dzieje skończy się dochodem gwarantowanym w wysokości 1000,- PLN na osobę.

10

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

jak zafałszowane dane mogą cokolwiek wskazywać? Kobiety są tak samo agresywne jak mężczyźni, tyle, że używają innych metod działania, które nie są tak często i tak ostro karane, jak męskie przewinienia. Zwykle jest to przemoc psychiczna, którą bardzo łatwo zataić. Jest to spowodowane tym, że mężczyźni mają większy potencjał fizyczny. Jak kobieta ma wywołać wojnę, jak ich udział wynosi poniżej 0,1% w służbach?

również mogę przytoczyć linki na poparcie swoich tez:
https://www.gazetakrakowska.pl/artykul/ … ,t,so.html

  ja widzę problem w dzietności - bo zanim bezdzietne wymrze, będzie egoistyczne, a to uczyni to miejsce dużo gorszym.

11 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-01-22 17:05:09)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Nie wmawiaj mi że dane policyjne nie odzwierciedlają problemu. Problem agresji jest i nie zamieciemy go pod dywan. Ze statystyk na przestrzeni lat widać kto jest na czele.

Ten link, który podesłałeś to inny problem -to akurat efekt bezstresowego wychowywania dziewczynek w szkole i w domu. Chłopcy tak wychowywani są nie lepsi. Rodzice na starość będą mięli krzyż pański z takim potomstwem. Ja jestem przeciwniczką bezstresowego wychowywania, jestem też przeciwniczką traktowania inaczej dziewczynek i chłopców. I jestem zwolenniczką kar cielesnych, gdy wyczerpią się wszystkie inne metody, lepiej dostać profilaktycznie w dupę od własnego ojca czy matki, niż od np. policji.

12

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Dane statystyczne są zafałszowane, bo:

- nie mówią nic o przemocy psychicznej kobiet wobec mężczyzn, która w finale może wywołać przemoc fizyczną mężczyzn wobec kobiet (policja koncentruje się na skutku przemocy, który łatwo zobaczyć w postaci sińców, krwiaków, etc. a ignoruje przemoc psychiczną, której nie widać, i której nie dają wiary, gdy dojdzie do pobicia „bo on zwala winę na kobietę”).

- mężczyźni boją się zgłaszać przemoc ze strony kobiet z powodu wyśmiewania, ostracyzmu, zniechęcania, wstydu.

Tutaj ciekawa ikonografika.

https://wolnemedia.net/obrazki/kobieca-przemoc-2.jpg

https://www.youtube.com/watch?v=2WDFhPQZCaA

13

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

dzieki za statystyki, generalnie potwierdzaja tylko to co mowilem, płeć nie ma żadnego znaczenia a średnio jedna osoba na pięć to chodząca bomba i agresor, bez znaczenia jaka płeć. Z mojej strony zero zdziwienia, ale warto naglosnic.

Co do wypowiedzi malgosi zaś, ja mam dokładnie odwrotnie - jako rodzic i ojciec uważam że jednak chłopcy i dziewczynki powinny być wychowywane różnie i jednocześnie jestem przeciwny karom fizycznym.  Dlaczego? Ano dlatego, że wbrew temu co się mówi, biologiczne różnice między płciami są obusieczne i warunkują kolejne i kolejne następstwa. Niby mówi się że jesteśmy tacy sami i fizyczna różnica to tylko inne genitalia, ale za obsługę ich funkcji obsługują inne hormony, mające inne skutki i inny wpływ na nastrój, masę mięśniową, na środku ciężkości czy innych preferencjach od smakowych po temperaturę kończąc na predyspozycjach które te warunki stwarzają kończąc.  Takie błahostki mogą pchnąć całą biologiczną maszynerię w zupełnie inną stronę. A stresu i kary nie ma co dziecku dokładać zbytecznie, jeśli jest bystre to samo pojmie to co ma.

14 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-01-24 00:38:10)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Naprawdę wierzycie naiwnie w to, że są fałszowane od 1999 roku? Przez 22 lata? Dobrze się przyjrzeliście danym, bo fragment o alkoholu jest najciekawszy. Zwykle Panowie właśnie po spożyciu mają tendencje do używania rąk w niewłaściwy sposób. Oczywiście można to tłumaczyć wredną żoną, która się czepia, że głowa rodzina postanowiła zahaczyć z kolegami o sklep monopolowy wracając z pracy. Szarpanie się z pijakiem nie należy do przyjemności, zwłaszcza siliejszym fizycznie, dlatego jest tyle interwencji zgłaszanych przez kobiety. Jak się spojrzy na liczby ten trend jest niezmienny od 1999 roku, więc nie ma tu mowy o żadnej pomyłce. No chyba że Policja jest tendencyjna i nie lubi mężczyzn, ale zaraz, czy policjanci jeżdzący na interwencje to przypadkiem też nie mężczyźni? Oburzające, gdzie tu męska solidarność? A tak poważnie to znam kilku policjantów, którzy jeżdzą na interwencje.

Ponadto stosowanie siły jest uzasadnione tylko w jednym przypadku, w przypadku zagrożenia życia i zdrowia swego lub innych, a nie po to aby uciszyć żonę, która powiedziała o kilka słów za dużo.

Zygmunt napisał/a:

A stresu i kary nie ma co dziecku dokładać zbytecznie, jeśli jest bystre to samo pojmie to co ma.

To właśnie takie podejście rodziców powoduje, że na starość trzeba będzie się samemu stresować. Te które są bystre owiną cię dookoła palca zanim się obejrzysz. Narzekasz na obecne pokolenie, ale jesteś tak na prawdę współtwórcą tego stanu rzeczy. Różnice anatomiczne nie maja tu nic do rzeczy. Jeśli dziecko wie, że jest bezkarne i nic mu nie można zrobić, to z dużym prawdopodobieństwem wyrośnie z niego egoista i potwór, jak nie wierzysz to wyjrzyj przez okno.

15 Ostatnio edytowany przez zygmunt (2021-01-24 08:40:07)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Dane nie są fałszowane (a już na pewno od 99, tylko od zawsze) w tym sensie, że ktoś siedzi przy biurku i wymyśla sobie cyfry na korzyść jednej grupy, tylko w tym, że na jedno zgłoszenie od kobiety przypada jedno czy dziesięć od mężczyzn, którzy dobrze wiedzą że nikt nie potraktuje tego poważnie i nawet się nie fatyguje by to zgłosić co zaburza statystyki i burzy sens w ogóle zbierania takich cyfr. Gdybym uderzył swoją żonę, wystarczyłoby jej słowo, by założono mi niebieską kartę, ale gdyby sytuacja wyglądała na odwrót, to wątpię czy w ogóle ktokolwiek pofatygowałby się na miejsce, a nawet dobrze by było, gdyby zakończyło się w ogóle przyjeciem zgłoszenia, a nie wyśmianiem. W takiej sytuacji nie ma innej sensownej opcji niż liczenie na siebie i pokorne dawanie się robić. Wielokrotnie widziałem pary, nawet w swoim otoczeniu, gdzie kobieta startuje z łapami, gdy druga osoba ma dziecko na rękach co niedość że stwarza zagrożenie dla dziecka, to uniemożliwa obronę - tylko raz słyszałem o wyciągnięciu konsekwencji. Gdy nie możesz komuś słabszemu oddać, bo będziesz potworem, a on cię okłada, to trochę zmienia reguły gry i postrzeganie świata, wiesz?

Mężczyzn faktycznie do agresji pcha alkohol (kobiety też), a kobiety hormony i ich wpływ na nastrój nad którymi nie panują, jak dla mnie nie ma różnicy czy pijak czy narwana furiatka w przypływie emocji - dla mnie to nie ma znaczenia - są kraje gdzie za bycie pod wpływem za kółkiem traktuje się łagodząco, a nie jako przyczynę wypadku, dyskutować można czy to ma sens. Jeżeli cokolwiek ma się tu - w sensie na ziemi - zmienić, to powinniśmy wyrosnąć i odchodzić od używania siły na rzecz rozwiązań systemowych. Jeśli masz słonia i chcesz by wszedł na przyczepę, to nie bijesz go i okładasz kijami, tylko układasz mu drogę tak, by to była to dla niego najsensowniejsza i najbardziej oczywisty kierunek ruchu jaki może wykonać. Niby cel ten sam, ale środki inne. Ja mocno wierzę w to, że zawsze jest inna opcja niż siłowa. Mocno wlały mi się do umysłu nauki Ghandiego i wierzę w pacyfizm.

Nie marudzę na nowe pokolenie, tylko na dzietność. Pamiętam ile razy w dzieciństwie niesłusznie oberwałem i nie chcę dokładać cegiełki do psucia świata w ten sposób. Do przemyśleń na temat wychowania dzieci zapraszam jednak do odpowiedniego tematu.

16 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-02-01 16:38:37)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Kobiety są rozchwiane emocjonalnie, bo łykają garściami tabletki, a to chemia powoduje niestabilność emocjonalną, hormony w mniejszym stopniu (podczas ciąży jest tylko inaczej). Najbardziej to widać w środowiskach medycznych, tabletka od depresji, tabletka od bólu głowy, a nastrój jest po tym jak sinusoida, przez chwilę euforia, a za chwilę depresja. Wtedy emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem i dochodzi do rękoczynów. No i oczywiście alkohol albo narkotyki.

Ja nigdy nie miałam sytuacji rodzinnych, gdy musiałam używać siły. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdybym musiała użyć siły w stosunku do swojego partnera. To mi się w glowie nie mieści.

17 Ostatnio edytowany przez zygmunt (2021-01-30 12:53:37)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Nie miałaś, bo widocznie nie trafiłaś na te 20%, albo unikasz ludzi. A wcale nie trzeba się wspomagać farmacją, znam dziewczyny które naturalnie bardzo źle i przesadnie mocno reagują na hormonalne zmiany w organiźmie.

Zainspirowany postem Hejala zacząłem robić infografikę, strajk kobiet dodałem w opozycji do nośnego ostatnio tematu bo problem istnieje, co pozwoli łatwiej wypromować ją i warto go nagłośnić, na razie zrobiłem tyle, wersja bardzo robocza:
https://i.imgur.com/PzlepGO.png

Szukam dokladnych danych i statystyk o oddawaniu opieki nad dziecmi ojcom i kwestiom alimentacyjnym, deptaniu ich praw i finansowej aborcji. Ale tyle tego jest, że to lektura na dłużej. A to początek góry lodowej. Smutne, tym bardziej, że w mainstreamie to kobiety przedstawia się jako pozbawione praw i dyskryminowane.

Chyba się przyłączę do inicjatywy na dłużej. https://www.pieklomezczyzn.pl/

18 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-02-01 17:22:36)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

No i co z tego? Jaki to ma związek z kobietami? Ja osobiście nie widzę związku.
Każdy ma taki świat jaki sobie sam stworzył. Płeć nie ma tu nic do rzeczy.

19

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

malgosia.wl napisał/a:

No i co z tego? Jaki to ma związek z kobietami? Ja osobiście nie widzę związku.
Każdy ma taki świat jaki sobie sam stworzył. Płeć nie ma tu nic do rzeczy.

Małgosiu, zastanów się może teraz nad tym co napisałaś, dobrze?

20 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-02-02 10:39:09)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Podtrzymuję to co napisałam. Z nieszczęściami i porażkami życiowymi mężczyzn kobiety nie mają nic wspólnego. To wolny wybór każdego człowieka. Jak się kto pościele, tak się wyśpi, mówiąc trywialnie. Przykłady powyżej są nietrafione:

1. To, ze mężczyźni popełniają samobójstwa częściej świadczy tylko o ich niedojrzałości i nieumiejętności radzenia sobie z problemami życia codziennego, a to nie jest wina kobiet. Problemem są oni sami, a raczej ich stosunek do rzeczywistości-nikt nie obiecywał, jak pojawili się na tym świecie, że będzie łatwo miło i przyjemnie, tak samo jak nikt nie obiecywał tego kobietom.

2. Bezdomność to pochodna nałogu alkoholowego, w którym niestety mężczyźni maja pierwsze miejsce. Jak ktoś woli przepijać swoje oszczędnosci to ląduje na ulicy niestety. W Polsce są schroniska dla bezdomnych, ale warunkiem mieszkania tam jest zero alkoholu, dla niektórych warunek nie do spełnienia.

3. Ofiary nieszczęśliwych wypadków -w Polcse nikt nikogo nie zmusza do bycia górnikiem przodkowym, można zostać ksiegowym, wtedy zamiast od wybuchu metanu umrze się z nudów.

4. Dłuższy okres pracy oznacza większą ememryturę, więc nie widzę tu problemu, problem mają raczej kobiety, które pracują krócej i to powinno się zmienić. Okresy powinny być równe dla obojga płci. To, że mężczyźni żyją krócej to nie wina kobiet, tylko ich samych. Co robić aby żyć dłużej, o tym juz pisaliśmy. Ilu mężczyzn z tego skorzystało? Jeden Antares. Temat uważam za zamknięty.

Jak piszecie o dyskryminaczji mężczyzn, to dobrze się zastanówcie nad argumentami, bo te cztery powyżej są nietrafione.

Aby dolać oliwy do ognia to jeszcze proponuję się zastanowić nad jednym tematem- realni pedofile i gwałciciele to głównie mężczyźni, bo nie znam przypadku molestowania dzieci przez zakonnice, a przez księży a i owszem. Podobnie z gwałtami w Polsce, jest ich o wiele więcej niż się oficjalnie podaje.

W Polsce gwałt ściga się dopiero wówczas, gdy ofiara złoży o to wniosek. Policja szacuje, że codziennie gwałconych może być nawet 200 kobiet, z czego notowanych jest zaledwie 5 przypadków. Najwięcej gwałtów odnotowuje się w miastach, bo aż 72%.

Na koniec ulubiony kawałek wielu mężczyzn w Polsce, lubiących obwiniać za swoje porażki życiowe kobiety:
https://www.youtube.com/watch?v=Hslac_tmcNE
Ogarnijcie się PANOWIE. Nawet jeżeli są jakieś formy dyskryminacji, bo na pewno są, z tym nie polemizuję, to wy nie musicie brać w nich udziału... smile

21 Ostatnio edytowany przez ka-nu (2021-02-02 10:48:00)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Wszystko jest z sobą połączone...
Głupotą jest sądzić że mężczyźni nie mają wpływu na kobiety a kobiety na mężczyzn. W naturze gatunki które potencjalnie nie mają z sobą nic wspólnego potrafią wpłynąć na życie innych istot. Wyobraź sobie np. świat bez pszczół...
A co dopiero uważanie że w tym samym gatunku, gdzie dzielimy razem geny, życie, poglądy jedna płeć nie wpływa na drugą jest wręcz absurdalne.

Do twojego argumentu dotyczącego pracy. Nie zauważyłem żeby kobiety rwały się do wykonywania niebezpiecznych zawodów podczas których łatwiej o wypadek niż w takim biurze gdzie można co najwyżej wbić sobie długopis w rękę. (Tak na marginesie, żeby tego dokonać trzeba być prawdziwym "mistrzem" lub mieć niezłego "farta"). Zresztą tutaj nie chodzi o taką dyskryminację że ktoś mężczyzn obraża, tutaj bardziej chodzi o brak szacunku i zrozumienia w stosunku do tego co panowie robią. Większość ludzi chce tylko brać i nie chce nic dawać. Niewiele jest kobiet które potrafią się dzielić i spojrzeć na drugą osobę z empatią i współczuciem.

Żałuję że założyłem ten temat. Zamiast jednoczyć, wprowadza podziały między ludźmi.

22 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-02-02 11:45:46)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Pewnie że mamy na siebie wpływ, ale każdy ma wolny wybór i sam decyduje o tym co robi. Wskazywanie winnego w swoim otoczeniu niczego tak na prawdę nie zmienia, bo zawsze prawdziwa przyczyna naszych problemów leży wewnątrz nas.

Ka-nu napisał/a:

Nie zauważyłem żeby kobiety rwały się do wykonywania niebezpiecznych zawodów podczas których łatwiej o wypadek niż w takim biurze gdzie można co najwyżej wbić sobie długopis w rękę.

To się powoli zmienia. Wiesz jaki zawód ma np. żona Szymona Hołowni?
https://www.facebook.com/niebobezgranic … 97/?type=3

23 Ostatnio edytowany przez ka-nu (2021-02-02 10:53:14)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

malgosia.wl napisał/a:

Pewnie że mamy na siebie wpływ, ale każdy ma wolny wybór i sam decyduje o tym co robi. Wskazywanie winnego w swoim otoczeniu niczego tak na prawdę nie zmienia, bo zawsze prawdziwa przyczyna naszych problemów leży wewnątrz nas.

Jest to tylko część prawdy...
Jeśli ktoś jest słaby i ktoś go napadnie z tego powodu, czy to będzie wina ofiary?  Że nie jest wystarczająco silny? Czy może to nie odpowiednie zachowanie z strony napastnika i to że zamiast pomóc takiej istocie w rozwoju woli zastosować przemoc i ją wykorzystać?
Świat Małgosiu nie jest czarno-biały. Ma wiele odcieni, wiele perspektyw, wiele możliwości...

O tym kiedyś pisał Antares, że wiele pań, wiele osób ogranicza się tylko do jednej perspektywy i trzyma się jej jak tonący brzytwy. Nie rób tego Małgosiu. To jest droga w ciemność i degenerację...

24 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-02-02 15:19:46)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Masz racje Ka-nu, krzywdzenie innych jest złe, ale żyjemy w świecie dalekim od ideałów i takie rzeczy się zdarzają. Jedyne co możemy zrobić to nie dać się skrzywdzić innym. W życiu bez odpowiedniej strategii zawsze ktoś nam zrobi krzywdę. Ja po prostu nie czuję się odpowiedzialna za krzywdę mężczyzn.
Kobiet nie należy się bać tylko czasami trzeba wejść w ich skórę i popatrzeć z ich perspektywy.

Ka-nu napisał/a:

Żałuję że założyłem ten temat. Zamiast jednoczyć, wprowadza podziały między ludźmi.

Jak zwykle przesadzasz, różnica zdań to nie powód do żalu. Moje dowcipy są czasami ciężkie, ale przynajmniej nie wieje nudą. Ty też je posiadasz, cieszy mnie to bardzo. smile
Dobrze że go założyłeś, możesz wypowiedzieć swoje zdanie w tej kwestii i podzielić się swoimi doświadczeniami, jeśli masz taką potrzebę. Pondto empatia i współczucie to jedno, a świdome działanie w celu zniszczenia sobie lub innym życia, to zupełnie co innego. W jednym masz rację -obie strony potrafią się nawzajem dyskryminować.

25 Ostatnio edytowany przez zygmunt (2021-02-02 22:05:31)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

jakby się kobietom zachciało wziąć i popełniać równie dużo samobójstw co popełniają mężczyźni, to by nie można powiedzieć że to ich wina bo by było po równo. Czyli wina kobiet że same nie popełniają. smile

To, ze mężczyźni popełniają samobójstwa częściej świadczy tylko o ich niedojrzałości

Jeśli już, to inna emocjonalność, inne wrodzone postrzeganie rzeczywistości. Nie ma to nic wspólnego z pejoratywnie rozumianą niedojrzałością. Nie można jednak zapomnieć, że model kulturowy, społeczny też ma na to wpływ. Często naturalnie, obarcza się mężczyzn większą odpowiedzialnością i więcej od nich wymaga. Robią zarówno kobiety, ale i mężczyźni sobie nawzajem.

Ma tu też znaczenie większa skłonność do ryzyka u mężczyzn, ale dzięki temu często są bardziej wydajni, innowacyjni itd.  Jakby się przyjrzeć temu na poważnie i odpowiedzieć, dlaczego dysproporcja jest tak ogromna, skoro rozkład płci wacha się w okolicach 50%, a szala wysuwa na niekorzyść mężczyzn, to mam parę typów dlaczego tak jest.  Kobiety mają łatwiej o związki, seks, pracę (w sumie -praktycznie w każdej sferze życia), mogą być utrzymankami, mogą być bierne zawodowo (i statystycznie – są), może łatwiej nawiązują przyjaźnie, otwierają się, pomiędzy kobietami dozwolone jest wyrzucanie emocji, dotyk, który pozwala im zachować dobry poziom zadowolenia? Trzeba też pamiętać, że kobiety nie są uczone wspierania mężczyzn, a odrzucać i odchodzić od mężczyzn dla nich „słabych”, chorych, z problemami, niskim statusem społecznym itd.

Presja ekonomiczna też jest coraz większa, bo zarobki nie są wysokie (dzielone na pół odkąd kobiety weszły na rynek pracy), same kobiety dążą jedynie do wyższego poziomu życia oczekując od mężczyzn wyższych zarobków, wyższej zaradności i wyższego wykształcenia. Z waszej perspektywy, faktycznie   może to tak wyglądać. W domu – źle, bo kobieta nie dba już o więzi rodzinne, a często rywalizuje z mężczyzną, wygarnia mu, rości coraz więcej, wywyższa się, wyładowuje się na nim. Z dziećmi – słaby kontakt, nie szanują. Jest ryzyko rozwodu, na którym mężczyzna wiele traci, a rozwodzi się przecież praktycznie co druga para. Często utrudniane są kontakty z dziećmi przez byłą partnerkę (alienacja rodzicielska).

Nijak nie mogę winić za to mężczyzn, ani dziwić się, że najsensowniejszą decyzją w takim przypadku jest sznur.  Wszystkie oczy są kierowane jednak na pomoc kobietom, na kobiece problemy, na tworzenie domów samotnych matek, a mężczyzn którzy nie dali sobie rady nazywa nieudacznikami i mówi, że to wyłącznie ich własna wina, czemu i ty wtórujesz i dokładasz cegiełkę do podziału i niesprawiedliwego traktowania. Pamiętajmy, że mniej środków państwo wykłada na leczenie męskich chorób, niżeli żeńskich, jak chociażby rak prostaty vs rak piersi.
Samobójstwa mężczyzn, to także częstsze przypadki niż zawały serca, a nawet rak płuc. Składowych problemu częstszych samobójstw mężczyzn jest wiele, ale twierdzenie że "to ich wina i ich słabej psychiki" naprawdę zajeżdza ignorancją i klapkami na oczach.

idąc twoją logiką, czynię fikołka z argumentu samobójstwa i gwałtu używając twoich słów - skoro kobiety są gwałcone w parkach to pokazuje ich niemożność zaopiekowania samym sobą. Przecież trzeba było zostać w domu i nie wychodzić, ona jest wina a oprawca skorzystał z okazji. To nie wina mężczyzn, problemem są one same, a raczej ich stosunek do rzeczywistości - nikt nie obiecywał, jak pojawili się na tym świecie, że będzie miło i przyjemnie, tak samo jak nikt nie obiecywał tego mężczyznom.
Fajnie? bo przed chwilą dokładnie to samo napisałaś o samobójstwie.


nikogo nie zmusza do bycia górnikiem przodkowym, można zostać ksiegowym

tak, nie wykonujmy niebezpiecznych, ale niezbędnych prac do funkcjonowania społeczeństwa, zostańmy se wszyscy księgowymi i problem rozwiązany. Tu nie chodzi o to, że nikt nikogo nie zmusza, tylko o to, że to nie ma znaczenia, bo i tak to trzeba zrobić. Kobiety tego nie zrobią, bo nie (piszę o tym niżej z czego to wynika), mężczyznom którzy jednak się podejmą i ulegają wypadkom się umniejsza i dyskryminuje, a problem nadal istnieje i w żaden sposób nie posunęliśmy się do przodu celem rozwiązania go.

O bezdomności widzę że nie masz pojęcia, wcale nie trzeba być nietrzeźwym, by nie zostać przyjętym.  A co gdyby to choć raz mężczyzna był ofiarą narcystycznej kobiety, w tym matki i partnerki? Przecież przyjęło się, że to mężczyzna jest oprawcą.

To, że mężczyźni żyją krócej to nie wina kobiet, tylko ich samych.

Nie zgadzam się, wynika to z przyjętej roli, gdzie robi się to właśnie po to, byś nie musiała robić tego ty i mogła realizować się jako kobieta. Gdybym ja był utrzymankiem kobiety, która zapracowywała się na moje utrzymanie też z pewnością żyłbym dłużej i wygodniej - na jej koszt, ale biologicznie to nie ma sensu, bo samiec do utrzymania gatunku wystarczy jeden, tak jak jeden kogut wystarczy na cały kurnik. W drugą stronę to nie działa. Z jajek wykluwa się 50% kur i kogutów, ale koguty idą po urodzeniu na przemiał, bo wystarczy jeden osobnik, są bezwartościowe pod względem biologicznym, skoro można mieć coś co się mnoży, a jednocześnie jest taką samą kupą mięsa co kogut.  Nie przeskoczymy strategii rozrodczych, to kobiety będą nadal rodzić.

wracająć na chwilę do dzietności - boję się że okaże się, że kobiety naprawdę będą wolały być same. Rodzin nie będzie. W ten sposób cywilizacja wymrze i wymiera
, a do tego dodajemy im sztucznie podwyższoną wartość nakładką kulturową. W efekcie mamy coraz więcej kobiet nienawidzących mężczyzn, gardzących mężczyznami, a ci jak to niezbyt świadomi i rozgarnięci zamiast powiedzieć „pas” bo to droga donikąd to dalej są usłużni i chcą dać im jeszcze więcej przywilejów. Mężczyźni nie są tacy, jak kobiety. Akceptują dużo, dużo więcej i są bardziej tolerancyjni wobec kobiet. To prędzej my nie będąc tolerancyjnymi i wyrozumiałymi dla siebie samych – innych mężczyzn tworzymy sytuację, że kobiety są na piedestale i kopiując też nasze zachowania nie uważają mężczyzn za nikogo wartościowego. Odrealnienie dzisiejszych kobiet na temat sytuacji płci to katorga do czytania i słuchania. Najgorsze, że są niezbędne, jeśli myślimy o naszej przyszłości poważnie, trzeba będzie cofnąć wiele, wiele błędnie kształtujących je wzorców.

ka-nu, nie żałuj żeś wsadził kij w mrowisko. Poruszanie fundamentalnych kwestii, gdzie ktoś jest krzywdzony od długiego czasu i zmiana perspektywy nigdy nie jest ani łatwa ani przyjemna, ale to dobra robota. Smucisz się z kłótni, ale patrząc szerzej - czynisz dobro, jeśli ta trudna dyskusja przyczyni się do trwałej zmiany.

26

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Masz rację Małgosiu, może z tego tematu wyniknie jeszcze coś dobrego.
Widzisz? To jest problem który obecnie panuje na Ziemi, osoby które nie odpowiadają za jakiś problem, sytuację nie robią nic żeby to zmienić a osoby które są odpowiedzialne za jakiś rozwój wydarzeń który przyniósł określony skutek wręcz migają się od odpowiedzialności.

27 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2021-02-03 12:54:10)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Zygmunt napisał/a:

idąc twoją logiką, czynię fikołka z argumentu samobójstwa i gwałtu używając twoich słów - skoro kobiety są gwałcone w parkach to pokazuje ich niemożność zaopiekowania samym sobą. Przecież trzeba było zostać w domu i nie wychodzić, ona jest wina a oprawca skorzystał z okazji. To nie wina mężczyzn, problemem są one same, a raczej ich stosunek do rzeczywistości - nikt nie obiecywał, jak pojawili się na tym świecie, że będzie miło i przyjemnie, tak samo jak nikt nie obiecywał tego mężczyznom.
Fajnie? bo przed chwilą dokładnie to samo napisałaś o samobójstwie.

Nie dorabiaj ideologi tam gdzie jej nie ma. Samobójstwo to samobójstwo, a gwałt to gwałt. Jeśli nie widzisz różnicy to żal mi Ciebie. Kobiety musiały Ci dobrze dopiec, ale niczego się nie nauczyłeś. Nadal jesteś biednym infantylnym chłopczykiem i takim pozostaniesz. Nie mam nic do dodania, to twój świat, sam go kreujesz ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Zygmunt napisał/a:

iNie zgadzam się, wynika to z przyjętej roli, gdzie robi się to właśnie po to, byś nie musiała robić tego ty i mogła realizować się jako kobieta. Gdybym ja był utrzymankiem kobiety, która zapracowywała się na moje utrzymanie też z pewnością żyłbym dłużej i wygodniej - na jej koszt, ale biologicznie to nie ma sensu, bo samiec do utrzymania gatunku wystarczy jeden, tak jak jeden kogut wystarczy na cały kurnik. W drugą stronę to nie działa. Z jajek wykluwa się 50% kur i kogutów, ale koguty idą po urodzeniu na przemiał, bo wystarczy jeden osobnik, są bezwartościowe pod względem biologicznym, skoro można mieć coś co się mnoży, a jednocześnie jest taką samą kupą mięsa co kogut.  Nie przeskoczymy strategii rozrodczych, to kobiety będą nadal rodzić.

Przechodzisz samego siebie Zygmunt. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać? Świat jaki stwotzyłeś w swojej głowie nie istnieje, a kobiety zaczynają być coraz bardziej niezależne od mężczyzn, bo mężczyźni potrafią się tylko użalać nad sobą i nad swoim biednym losem, co tylko potwierdza to co napisałam wcześniej.

Mój ś.p. tatuś czy nawet dziadek, jakby tego posłuchał, to pękłby ze śmiechu. big_smile Nie jestem za faworyzowaniem, ale mężczyźni i kobiety nie będą nigdy tak samo traktowani, choćby na fakt jak zauważył błyskotliwie Zygmunt funkcji rozrodczych. I uważam że to jest w porządku, jeśli ktoś z facetów ma inne zdanie, to niech zajdzie w ciążę i urodzi dziecko/dzieci, wtedy podyskutujemy o równych prawach. smile

Widzisz Ka-nu jaka miła konwersacja, a tak się bałeś. Dyskusja nie boli, bo można wymienić poglądy na otaczająca rzeczywistość. Jeśli ktoś jest krzywdzony to sam jak najszybciej powinien coś z tym zrobić, a nie czekać na mannę z nieba, że inni staną w jego obronie, ale do tego trzeba mieć coś takiego, co się zwie CHARAKTER.

A tu jeszcze dla równowagi o świecie stworzonym dla kobiet przez kościół katolicki, daje do myślenia? Możemy sobie wzajemnie ocierać łzy...
https://noizz.pl/big-stories/raport-o-d … ty/jwsvkl4

28

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

malgosia.wl napisał/a:
Zygmunt napisał/a:

idąc twoją logiką, czynię fikołka z argumentu samobójstwa i gwałtu używając twoich słów - skoro kobiety są gwałcone w parkach to pokazuje ich niemożność zaopiekowania samym sobą. Przecież trzeba było zostać w domu i nie wychodzić, ona jest wina a oprawca skorzystał z okazji. To nie wina mężczyzn, problemem są one same, a raczej ich stosunek do rzeczywistości - nikt nie obiecywał, jak pojawili się na tym świecie, że będzie miło i przyjemnie, tak samo jak nikt nie obiecywał tego mężczyznom.
Fajnie? bo przed chwilą dokładnie to samo napisałaś o samobójstwie.

Nie dorabiaj ideologi tam gdzie jej nie ma. Samobójstwo to samobójstwo, a gwałt to gwałt. Jeśli nie widzisz różnicy to żal mi Ciebie. Kobiety musiały Ci dobrze dopiec, ale niczego się nie nauczyłeś. Nadal jesteś biednym infantylnym chłopczykiem i takim pozostaniesz. Nie mam nic do dodania, to twój świat, sam go kreujesz ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Małgosiu, pamiętaj że każdy ma prawo wyrażać własne zdanie i opinie ale nie musisz przy tym obrażać zygmunta. Nie wiesz co ten człowiek przeszedł w swoim życiu. Zgodnie z życzeniem Hejala i regulaminem tego forum szanujmy się nawzajem. O tym właśnie pisze Zygmunt: przedstawił ci swój punkt widzenia a ty go obraziłaś i wyśmiałaś. Nie tędy droga.

Zygmunt część tego co napisałeś wydaje mi się mądre i prawdopodobne, teraz jestem zabiegany więc napiszę dopiero wieczorem posta w którym odniose się do twojego.

Ogólnie rzecz biorąc, moim zdaniem obydwoje macie rację.
Prawda leży gdzieś pośrodku. Jednym z największych problemów na Ziemi jest nadmierne przywiązanie i utożsamianie się z ciałem. Ciągle słyszę ja mężczyzna mówię to, ja kobieta mówię to...
Kiedy ludzie się nauczą i zaczynamy mówić MY!
My ludzie chcemy żebyśmy byli szczęśliwi, kobiety i mężczyźni a zamiast tego słyszę ciągle: my kobiety chcemy być szczęśliwe, my mężczyźni chcemy być szczęśliwi, my katolicy chcemy być szczęśliwi, my homoseksualiści chcemy być szczęśliwi...
Kiedy ludzie przestaną dzielić się na grupy i spojrzą na siebie jako całość?

29 Ostatnio edytowany przez Antares (2021-02-03 19:55:35)

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Jeśli mógłbym coś wskazać z mojej strony w tym wątku, to nie koncentrować się tak na krzywdach wink Nie widzicie, że wpędzacie się w myślenie zorientowane na bycie ofiarą?

Współczucie dla wszystkich jest jak najbardziej potrzebne. Dzielenie ludzi np. na płeć prowadzi tylko do zaostrzenia konfliktów i mówienie rzeczy typu "trzeba wczuć się w inną (w domyśle: moją) rolę". Każda z płci musi się różnić i każda ma swoje atuty i wady. Faktem jest, że łatwiej uwypuklić błędy po stronie mężczyzn, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie. Jeśli miałbym wybierać, to wolę subtelną napaść słowną ze strony kobiety, niż agresję fizyczną ze strony mężczyzny.

W każdym razie, jak pisałem, myślenie w ten sposób to IMHO błędne koło. Myślę, że warto raczej myśleć nad szukaniem harmonii i pokojowych rozwiązań...

30

Odp: Dyskryminacja mężczyzn w Polsce

Antares napisał/a:

Jeśli mógłbym coś wskazać z mojej strony w tym wątku, to nie koncentrować się tak na krzywdach wink Nie widzicie, że wpędzacie się w myślenie zorientowane na bycie ofiarą?

Współczucie dla wszystkich jest jak najbardziej potrzebne. Dzielenie ludzi np. na płeć prowadzi tylko do zaostrzenia konfliktów i mówienie rzeczy typu "trzeba wczuć się w inną (w domyśle: moją) rolę". Każda z płci musi się różnić i każda ma swoje atuty i wady. Faktem jest, że łatwiej uwypuklić błędy po stronie mężczyzn, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie. Jeśli miałbym wybierać, to wolę subtelną napaść słowną ze strony kobiety, niż agresję fizyczną ze strony mężczyzny.

W każdym razie, jak pisałem, myślenie w ten sposób to IMHO błędne koło. Myślę, że warto raczej myśleć nad szukaniem harmonii i pokojowych rozwiązań...

Wydaje mi się że myślę w podobny sposób. Lepiej skupić się na tym co nas łączy niż dzieli, zwłaszcza w tych trudnych czasach. Wraz ze wzrostem świadomości, znikną takie rzeczy jak dyskryminacja itp...

PS.
Antares, dawaj na priv. Chcę z tobą pogadać.