91

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

A tak w ogóle, to nie warto koncentrować się na starości, na powstrzymywaniu procesów starzenia itd.

Praktyka jest taka, by użyć żywiołu wody - także w tym "metaforycznym", czy raczej energetycznym sensie - i oczyścić umysł z tego strachu.

Punkt koncentracji powinien być umieszczony na idei młodości. Jeśli obserwujesz starych ludzi, to postaraj się przynajmniej, by było to zbalansowane porównaniem do młodych, wyciąganiem szybkich wniosków, by za długo się nie koncentrować na... otchłani, jak napisał Nitzsche. smile

92 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-11-05 10:51:05)

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

Nie chodzi o wodę jako płyn tylko o jej elastyczność w tym przypadku. Chińczycy zawsze mówią zagadkami i trzeba samemu dojśc do sedna. Oprócz odstawienia cukru sugerowałabym jeszcze ograniczenie soli, bo podnosi niepotrzebnie ciśnienie i wzmaga pragnienie. A pompowanie wody w siebie też nie jest obojętne energetycznie, bo organizm, aby ją przyswoić, musi ją najpierw spolaryzować. Ten kosmita z Twojego snu miał niestety całkowita rację. Spożywamy za dużo i to przyspiesza procesy starzenia. Ale to tylko jeden z czynników. Jest ich o wiele więcej.

W sztukach walki siła pochodzi z dobrego punktu podparcia, więc masa nie ma większego znaczenia. Reszta to tylko sumowanie momentów obrotowych poszczególnych części ciała. Dlatego godzinami stoi się w różnych pozycjach, aby ustawić odpowiednio swoje ciało. Efekt uzyskuje się w dłuższym okresie, ale w sposób naturalny dla zdrowia. Tak wygląda uderzanie ziemią, a nie ręką czy nogą -nie ma tu nic cudownego, tylko jest to efekt ciężkiej pracy tego człowieka i sumowanie się momentów obrotowych:

https://www.youtube.com/watch?v=-F0Q0mS6cBo

Trenując na siłowni nigdy nie uzyskasz takich efektów, bo nie rozumiesz skąd poczodzi siła, a właśnie na zrozumieniu czyli ŚWIADOMOŚCI to wszystko się opiera. Tak właśnie wygląda elastyczność wody w praktyce, czyli przełożenie chińskich teorii na praktykę. Niewielu się to udaje...

Samo koncentrowanie się na młodości też niewiele Ci da, jeśli nie zmienisz swoich nawyków na takie, które nie powodują starzenia. To tak jak koncentrowanie się na wygranej w Lotto -ilu z tych co się koncentrowało trafiło szóstkę? Mówiąc o energii masz oczywiscie rację, ale musisz sobie zdefiniować dokładnie co pojęcie energii tak na prawdę znaczy. O tym już zresztą pisałam, że diabeł tkwi w szczegółach. Jeść dużo czy mało? Pić dużo czy mało? Oddychać szybko czy wolno? Którędy energia przepływa? Co powoduje przepływ a co go blokuje? Uprawiać gimnastykę czy jej nie uprawiać? Jeśli uprawiać to jaki rodzaj ćwiczeń? Które wpływają na podniesienie energii, a które drenują z energii? Jak wpływają na organizm białka, jak węglowodany, a jak tłuszcze? Ile energii zużywa ciało na ich trawienie? Ile energii zużywa ciało na przyswojenie wody? Jak usuwać metale ciężkie z organizmu? Jak usuwać martwą wodę (D2O)? Dlaczego nasz kod DNA ulega uszkodzeniu? W jakiej temperaturze ulega uszkodzeniu a w jakiej nie?

To tylko kilka kluczowych pytań, na ktore trzeba w pierwszej golejności znać odpwiedź. Jest ich cała masa. Długowieczność nie powstaje z naiwnego przekonania o nieśmiertelności tylko z gruntownej wiedzy o proceszch zachodzącyw wewnątrz i na zewnątrz nas. To że odstawiłeś cukier nic tak na prawdę nie zmienia. Musisz bardziej kompleksowo podejść do tematu, tak uważam, wtedy dopiero widać gołym okiem efekty. Tak było w moim przypadku. Ci długowieczni po prostu byli dociekliwi, dlatego tyle przeżyli. Nie musieli kończyć medycyny, aby rozumieć swój własny metabolizm i jak go można świadomie kszatałtować. Możesz to nazwać świadomością.. smile

TO NAWYKI, A RACZEJ ICH ZMIANA DECYDYJĄ O DŁUGOŚCI I JAKOŚCI ŻYCIA. Nie ma cudownych eliksirów, bo jedzeniem możesz zajeździć swoje zdrowie i nic cię nie uratuje. I nie ma znaczenia czy to węglowodany białka czy tłuszcze, czy woda która daje życie, nadmiar zawsze szkodzi...

Hejal napisał/a:

Ziemianie nie lubią prawdy i wolą żyć w wygodnym świecie iluzji wykreowanym przez poglądy i przekonania. Nawet gdy usłyszą przykrą prawdę to starają się ratować kłamstwa, gdyż nie chcą jej znać. Żadna znana Unii Galaktycznej rasa nie jest tak niezrównoważona jak Ziemianie.