31

Odp: Mroczne czasy

Dawno mnie tu nie było smile
Hejalu jeśli coś wiesz to podziel się. Jak to będzie wyglądać ?
Możliwa III wojna światowa ale sama czy też z katastrofą klimatyczną ?
Czy ludzkość po tym się odrodzi i wyciągnie wnioski czy nie ? Chyba powinna ?
Niejaki Arteuza podaje że istotnie III wojna ma być ale pomiędzy islamem a cywilizacją zachodu wraz z pojawieniem się Mahdiego czyli muzułmańskiego antychrysta.
To co widzimy zdaje się to potwierdzać. Islam to w zasadzie system totalitarny tylko że religijny. Co będzie jak urodzi się im (albo już się urodził) taki ktoś jak Hitler i ich poprowadzi ?
Rozumiem że po tej wojnie są plany wprowadzenia NWO pytanie czy im się to uda i czy na całym globie czy jednak będą gdzieś wolne strefy ?
Może Polska ?

32 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-01-01 16:39:21)

Odp: Mroczne czasy

Linki to tej wspaniałej i jakże wiarygodnej strony nie działają…

Działają, tylko admin zbiera kasę i trzeba zapłacić. Wklejam tekst...

sobota, 18.05.2013 21:08
Materiały radioaktywne i wybuchowe znajdowały się na pokładzie frachtowca, który na początku maja zapalił się w porcie w Hamburgu. Ujawniły to niemieckie media. Władzom miasta zarzuca się zatajenie incydentu, który mógł skończyć się katastrofą.

Kiedy 1 maja w hamburskim porcie strażacy walczyli z ogniem na pokładzie frachtowca Altantic Cartier niewiele osób zdawało sobie sprawę z powagi sytuacji. Miastu groziła katastrofa. Jak ustalili dziennikarze stacji NDR w ładowni statku znajdowało się blisko 20 ton materiałów radioaktywnych, 180 ton łatwopalnego etanolu i kilka ton materiałów wybuchowych. Po kilkunastu godzinach akcji pożar został opanowany. Nikt nie ucierpiał.

Skutki ewentualnej eksplozji byłyby jednak tragiczne – na co zwracają uwagę opozycji politycy i zarzucają władzom miasta próbę zatajenia incydentu. Jego szczegóły wyszły na jaw dopiero teraz dzięki śledztwu dziennikarzy.

W odległości zaledwie 500 metrów od płonącego statku trwały hamburskie Dni Kościoła, w których brało udział blisko 15 tys. osób, w tym prezydent Niemiec Joachim Gauck.

To tylko jeden z niewielu incydentów z paliwem nuklearnym. Jeśli nie umiemy utylizować materiałów nuklearnych, nie bierzmy się za energetykę jądrową, bo temat póki co nas przerasta. Na marginesie trzeba dodać, że Hejal napisał w swojej książeczce jak się to robi - użył określenia skondensowana wiązka fotonów do utylizacji materiałów promieniotwórczych, więc temat jest wart głębszej analizy.

Jakieś 30-35%, ale można ponad 40%, przy nowoczensynych technologiach w rodzaju gazyfikacji w złożu. Stat energii jednak się nie uniknie.

30-35% to sprawność generatora. A straty na przesyle? A wykorzystanie wyprodukowanych mocy? To co wykorzystujesz jako elektryczność, to 10-15 % energii włożonej w komin, dlatego napisałam o nieefektywności procesu, Panie Krótkowzroczny...

Na Kursku wybuchła eksperymentalna torpeda superkawitacyjna Szkwał i w wyniku tej eksplozji okręt poszedł na dno. To że był atomowy nie ma znaczenia.

A widziałeś jak wyglądał przedział dziobowy po eksplozji? Na Kursku wybuchł cały przedział z torpedami, pierwsza torpeda tylko zapoczątkowała proces... Gdyby Kursk nie był taki długi (170 m) to niestety, ale byłaby powtórka z Czarnobyla...

33 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2019-01-01 19:17:06)

Odp: Mroczne czasy

malgosia.wl napisał/a:

Linki to tej wspaniałej i jakże wiarygodnej strony nie działają…

Działają, tylko admin zbiera kasę i trzeba zapłacić. Wklejam tekst...

:rotfl

sobota, 18.05.2013 21:08
Materiały radioaktywne i wybuchowe znajdowały się na pokładzie frachtowca, który na początku maja zapalił się w porcie w Hamburgu. Ujawniły to niemieckie media. Władzom miasta zarzuca się zatajenie incydentu, który mógł skończyć się katastrofą.

...

To tylko jeden z niewielu incydentów z paliwem nuklearnym. Jeśli nie umiemy utylizować materiałów nuklearnych, nie bierzmy się za energetykę jądrową, bo temat póki co nas przerasta. Na marginesie trzeba dodać, że Hejal napisał w swojej książeczce jak się to robi - użył określenia skondensowana wiązka fotonów do utylizacji materiałów promieniotwórczych, więc temat jest wart głębszej analizy.

Na tym statku nie było paliwa jądrowego, tylko fluorek uranu(VI). Z raportu wynika, że ładunek nie był zagrożony, bo znajdował się w innej części statku.

Jakieś 30-35%, ale można ponad 40%, przy nowoczesnych technologiach w rodzaju gazyfikacji w złożu. Stat energii jednak się nie uniknie.



A straty na przesyle? A wykorzystanie wyprodukowanych mocy? To co wykorzystujesz, to 10-15 % energii włożonej w komin, dlatego napisałam o nieefektywności procesu, Panie Krótkowzroczny...

Ten problem dotyczy w takim samym stopniu energetyki odnawialnej, chyba że ci chodzi o energetykę domową.

Na Kursku wybuchła eksperymentalna torpeda superkawitacyjna Szkwał i w wyniku tej eksplozji okręt poszedł na dno. To że był atomowy nie ma znaczenia.

A widziałeś jak wyglądał przedział dziobowy po eksplozji? Na Kursku wybuchł cały przedział z torpedami, pierwsza torpeda tylko zapoczątkowała proces... Gdyby Kursk nie był taki długi (170 m) to niestety, ale byłaby powtórka z Czarnobyla...

Co ty masz z tym Czarnobylem? Nie byłoby żadnej powtórki, bo okręt był cały czas zanurzony, a w konsekwencji eksplozji osiadł na dno. Woda to dobra bariera.

Eksplozja jednej torpedy na okręcie może prowadzić do eksplozji innych torped. Tu nie ma nic tajemniczego. Popularną teorią spiskową w Rosji i poza nią, była teoria głosząca, że Kursk został zatopiony przez amerykański okręt podwodny który nadzorował ćwiczenia.

34 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-01-03 15:13:43)

Odp: Mroczne czasy

Na tym statku nie było paliwa jądrowego, tylko fluorek uranu(VI).

A jakby zapalił się etanol i materiały wybuchowe i doszło do eksplozji? Jak fluorek uranu (VI) reaguje z wodą? Czy przypadkiem nie tworzy żrącego i toksycznego kwasu fluorowodorowego?

Nie byłoby żadnej powtórki, bo okręt był cały czas zanurzony, a w konsekwencji eksplozji osiadł na dno. Woda to dobra bariera.

A skażenie dużej połaci Morza Barentsa i fauny i flory tam żyjącej? Typowe podejście kogoś z całkowitym brakiem wyobraźni. Jakbyś miał reaktor jądrowy w domu, to zużyte paliwo jądrowe spuszczałbyś pewnie do sedesu.

Nie piszę tego złośliwie, tylko próbuję Ci uświadomić, że takie podejście jest właśnie przyczyną niszczenia naszej planety, to są rozwiązania krótkowzroczne i w niedalekiej przyszłości spowodują problemy o wiele większego kalibru, tak jak niefrasobliwe topienie plastiku w oceanie, powoduje wymieranie zwierząt morskich.

Jeśli nie chcemy za jakiś czas znaleźć się we wszechogarniającym syfie, jaki sami stworzymy, już teraz musimy zmienić nasze myślenie i działania na bardziej proekologiczne i wybierać rozwiązania takie, nad którymi jesteśmy w stanie zapanować...

35

Odp: Mroczne czasy

malgosia.wl napisał/a:

Na tym statku nie było paliwa jądrowego, tylko fluorek uranu(VI).

A jakby zapalił się etanol i materiały wybuchowe i doszło do eksplozji? Jak fluorek uranu (VI) reaguje z wodą? Czy przypadkiem nie tworzy żrącego i toksycznego kwasu fluorowodorowego?

Tego fluorku uranu(VI) było 10.3 kg big_smile
Po to ci wkleiłem link do raportu, byś mogła sobie sprawdzić gdzie na statku był etanol, gdzie był fluorek uranu (VI), a gdzie wybuchł pożar. Ten statek ma prawie 300 metrów długości! 

Nie byłoby żadnej powtórki, bo okręt był cały czas zanurzony, a w konsekwencji eksplozji osiadł na dno. Woda to dobra bariera.

A skażenie dużej połaci Morza Barentsa i fauny i flory tam żyjącej? Typowe podejście kogoś z całkowitym brakiem wyobraźni. Jakbyś miał reaktor jądrowy w domu, to zużyte paliwo jądrowe spuszczałbyś pewnie do sedesu.

Żadnego skażenia nie ma. Praktycznie nieograniczona ilość wody do chłodzenia i do rozpuszczania. Lepiej taki reaktor zostawić, niż go wydobywać na powierzchnię. 

Nie piszę tego złośliwie, tylko próbuję Ci uświadomić, że takie podejście jest właśnie przyczyną niszczenia naszej planety, to są rozwiązania krótkowzroczne i w niedalekiej przyszłości spowodują problemy o wiele większego kalibru, tak jak niefrasobliwe topienie plastiku w oceanie, powoduje wymieranie zwierząt morskich.

Nie piszesz złośliwie, tylko piszesz na tematy na które nie masz wiedzy.
Do tego płynnie przeskakujesz z jednego, na zupełnie inny (te nieszczęsne plastiki). Co do tego drugiego to mogę Ciebie chociaż trochę uspokoić: UE już się zajęła tematem. Przemysł też pracuje nad rozwiązaniami big_smile

Nie piszesz złośliwie, tylko piszesz na tematy na które nie masz wiedzy.
Jeśli nie chcemy za jakiś czas znaleźć się we wszechogarniającym syfie, jaki sami stworzymy, już teraz musimy zmienić nasze myślenie i działania na bardziej proekologiczne i wybierać rozwiązania takie, nad którymi jesteśmy w stanie zapanować...

Problem nie leży w myśleniu.

36 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-01-04 13:28:25)

Odp: Mroczne czasy

Tego fluorku uranu(VI) było 10.3 kg big_smile
Po to ci wkleiłem link do raportu, byś mogła sobie sprawdzić gdzie na statku był etanol, gdzie był fluorek uranu (VI), a gdzie wybuchł pożar. Ten statek ma prawie 300 metrów długości!

To są tony Przyjacielu, nie kilogramy! Przecinek powinien być u góry, ale z jakichś przyczyn znalazł się na dole smile -STRONA NUMER 100 (TABELKA)

RADIOACTIVE MATERIALS TYPE A, FISSILE                                10'800 kg
RADIOACTIVE MATERIALS TYPE A, FISSILE                                  1'800 kg
RADIOACTIVE MATERIALS, URANIUM HEXAFLUORIDE, FISSILE         8'886 kg
RAZEM ponad 21 ton odpadów radioaktywnych -8,8 tony fluorku uranu (VI) w reakcji z wodą zrobiłoby swoje.

Do tego 180 ton elanolu i materiały wybuchowe (STRACH POMYŚLEĆ CO BY BYŁO JAKBY SIĘ ZAPALIŁO, temperatura pod pokładem osiągnęłaby ponad 1000 ºC w kilkanaście sekund i 300 metrów nic by nie pomogło), na kontenerowcach nie przewozi się kilogramów tylko tony.
Rozumiem, że to przesilenie noworoczne, jestem wyrozumiała i nie będę się dalej nabijać. Niemcy mieli więcej szczęścia niż rozumu, tak myślę, a opinie strażaków możesz wsadzić między bajki, bo muszą chronić własnej du..y, że niby wszystko było OK. Nie przewozi się razem materiałów wybuchowych , etanolu i materiałów radioaktywnych, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo wybuchu i skażenia radioaktywnego, zwłaszcza w dobie wszechobecnego terroryzmu.

WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU!!!!

37

Odp: Mroczne czasy

malgosia.wl napisał/a:
Don Pedro napisał/a:

Tego fluorku uranu(VI) było 10.3 kg big_smile
Po to ci wkleiłem link do raportu, byś mogła sobie sprawdzić gdzie na statku był etanol, gdzie był fluorek uranu (VI), a gdzie wybuchł pożar. Ten statek ma prawie 300 metrów długości!

To są tony Przyjacielu, nie kilogramy! Przecinek powinien być u góry, ale z jakichś przyczyn znalazł się na dole smile -STRONA NUMER 100 (TABELKA)

Gosiu - to masa brutto big_smile

As regards the  stowed  uranium  hexafluoride  at  item  22  01  R1 87,  which  must  be  rated  as particularly  dangerous  and  is  not  included  in  the  owner's  list,  the  actual  amount  of dangerous  goods  is  put  into perspective  according  to  information  from  the  carrier responsible  insofar as  of  the  gross  weight  of  8.9  tonnes,  only  10.3  kg  is  actually accounted   for   by   the   aforementioned   radioactive   substance,   which,   in   turn, corresponds  to  a  uranium  volume  of  6.964  kg.  This  concerns  a  residual  amount  in four empty uncleansed tanks (heels) on a 20 - foot flat container.

Tak więc to były puste zbiorniki smile

Do tego 180 ton elanolu i materiały wybuchowe (STRACH POMYŚLEĆ CO BY BYŁO JAKBY SIĘ ZAPALIŁO, temperatura pod pokładem osiągnęłaby ponad 1000 ºC w kilkanaście sekund i 300 metrów nic by nie pomogło), na kontenerowcach nie przewozi się kilogramów tylko tony.

STRACH ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Rozumiem, że to przesilenie noworoczne, jestem wyrozumiała i nie będę się dalej nabijać. Niemcy mieli więcej szczęścia niż rozumu, tak myślę, a opinie strażaków możesz wsadzić między bajki, bo muszą chronić własnej du..y, że niby wszystko było OK.

Oszuści kurła!!!1
Oszukali parlamenty Niemiec i Szwecji, a także PE. Co za chamy...

Nie przewozi się razem materiałów wybuchowych , etanolu i materiałów radioaktywnych, bo zawsze istnieje niebezpieczeństwo wybuchu i skażenia radioaktywnego, zwłaszcza w dobie wszechobecnego terroryzmu.

Zdziwiłabyś się co się codziennie przewozi przez Polskę koleją na przykład...

WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU!!!!

Tobie też big_smile

38

Odp: Mroczne czasy

Na podsumowanie tego wątku:

https://www.youtube.com/watch?v=jXASUIa8380

39

Odp: Mroczne czasy

malgosia.wl napisał/a:

Na podsumowanie tego wątku:

https://www.youtube.com/watch?v=jXASUIa8380


W ramach podsumowania wkleiłaś brednie jakiegoś idioty. Brawo Gosiu, pokazałaś że cały mój trud poszedł na marne.

40 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-01-25 15:58:31)

Odp: Mroczne czasy

Teza że zakup Iskanderów może dać nam jakąś namiastkę bezpieczeństwa jest po prostu fałszywy, tak samo jak teza o jedynej słusznej drodze energetyki w Polsce związanej z energią jądrową.

Kto według Ciebie będzie trzymał walizkę z kodami aktywacyjnymi Iskanderów? Andrzej, Jarosław, a może Antoni? Wtedy na 100% będziemy mieli III Wojnę Światową i to Polska najpewniej zaatakuje Federację Rosyjską, a może nie tyle Polska, co  pewne grono osób święcie nam panujących. Działania Jarosława zaczynają mieć znamiona takie, jak pana który ostatnio 'zagrał' na WOŚPie w Gdańsku. Dlatego uważam że lepiej nie mieć Iskanderów.

Odnośnie elektrowni jądrowych to nie odpowiedziałeś mi twierdząco na pytanie co z utylizacją? Jeśli nie potrafisz utylizować to nie zabieraj się za to, bo prędzej czy później wydostanie się na zewnątrz i narobi szkód. W Bałtyku już leży mazut zatopiony przez Niemów podczas II Wojny Światowej i tylko czekać, aż kontenery przerdzewieją. Wtedy będziemy mieli prawdziwą katastrofę ekologiczną, a to tylko zwykła chemia.

Ponadto wulkany zaczynają przejawiać coraz większą aktywność, co związane jest z aktywnością słoneczną. Stabilność geologiczna terenów, które do tej pory były uważane za bezpieczne może drastycznie się zmienić, popatrz co dzieje się w kopalniach węgla na Śląsku.

Nie mam zamiaru Cię do niczego przekonywać, masz prawo do swego zdania tak samo jak ja mam prawo do swego. Na tym polega piękno tego świata. Czas pokaże kto miał rację. Natomiast sposób narracji jaką prowadzisz ze mną powoduję że nasza rozmowa przestaje być rozmową, a zaczyna być przepychanką, a to przestaje mi odpowiadać, bo nie mam na to po prosu ani czasu ani chęci. W tym momencie postawimy kropkę i się pożegnamy, bo nic konstruktywnego z tego nie wyniknie...
Kiedyś to chyba pisałam, że dobre wrażenie robi się tylko raz...

41 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2019-01-26 02:08:12)

Odp: Mroczne czasy

Iskander wygląda tak:
https://i.imgur.com/wO17Tb2.jpg

Produkowane  jest to (rakiety) tutaj, więc nie wiem w jaki sposób, państwo NATO do którego my wciąż należymy,  mogłoby coś takiego kupić.

Walizkę z "kodami" będzie trzymał jeden człowiek na świecie: Władimir Władimirowicz Putin

W tym momencie postawimy kropkę i się pożegnamy, bo nic konstruktywnego z tego nie wyniknie...

smuteczek

42 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-01-28 09:54:11)

Odp: Mroczne czasy

Oczywiście chodziło o Patrioty, nie Iskandery. Małgosia też miewa czasami swoje gorsze dni. smile

Nie bierz tego personalnie, ale jest dość cienka granica między różnicą zdań, a tym co z tego później wynika. Ludzie mają różne poglądy na różne tematy i to raczej zaleta, a nie wada. Oczywiście życie i tak prędzej czy później je weryfikuje. Nie chciałabym, aby nasza dyskusja przerodziła się w spór, bo tak na prawdę nie ma o co się spierać. Jedziemy na jednym wózku i jak dojdzie do działań wojennych, będziemy jako cywile w ciemnej D..IE. Bezpieczeństwo jakie zapewnia nam nasze państwo jest bardzo iluzoryczne, bo technika wojskowa w porównaniu z II wojną światową poszła tak do przodu, że przy konflikcie określanym mianem III wojny światowej będą ginąć miliony, a nie setki i tysiące. Jedyne co pozostaje to pobożne życzenia aby do tego nie doszło, a ludzie poszli w odpowiednim momencie po rozum do głowy.

Bo nie wiem jak Ty, ale ja chcę jeszcze trochę pożyć...

43 Ostatnio edytowany przez Don Pedro (2019-02-10 17:41:21)

Odp: Mroczne czasy

Zastawiałem się nad tym co pisałaś o "darmowej energii", że jest dla nas niedostępna, bo jesteśmy niegotowi i powiem ci: Masz kυrwa rację! faktycznie jest blokada (w dosłownym znaczeniu!) i w tym momencie nikt na tej planecie nie jest w stanie wymyślić tego rozwiązania. Stary świat musi wpierw zrobić miejsce nowemu, by to stało się możliwe. drobny problem oczywiście w tym, że to będzie bolało.

Możesz być za to zadowolona tym, że EJ w Polsce prawdopodobnie już nie powstanie, bo po prostu nie zdążymy jej wybudować.  Czyli jak dobrze pójdzie to będziemy mieli nowe źródło energii, a jak źle to i tak nie będzie kasy na kontynuowanice tej inwestycji. Oczywiście to nie znaczy, że nie miałem racji w kwestii zasadności budowy elektrowni jądrowej w Polsce big_smile

44 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-02-13 10:22:45)

Odp: Mroczne czasy

O nareszcie używasz zrozumiałych dla mnie słów big_smile Tylko uważaj, bo za takie rzeczy tutaj banują.

Ta blokada wynika z drogi jaką obrał gatunek ludzki. A jest to droga donikąd. To wynika z naszej absurdalności. Dobre rozwiązanie wymyślamy dopiero wtedy, gdy wyczerpiemy wszystkie złe rozwiązania. A to wszystko dlatego, że krótko żyjemy i mamy za mało czasu na przemyślenia i analizy. System społeczny jaki przyjęliśmy jest fatalny, zarówno dla jednostki jak i dla całych mas. Większość przekonuje się o tym dopiero u kresu życia. Potem umieramy i cykl powtarza się od początku, bo jest blokada wspomnień. Dlatego nie bardzo chce mi się wierzyć, że ludzie sami zgodzili się na to (tą blokadę wspomnień), raczej jestem skłonna myśleć, że ktoś nas wpuścił w maliny w konkretnym celu.

Stary świat nie zrobi tak po prostu miejsca nowemu, bo będzie się bronił pazurami, aby utrzymać swoje status quo. Jedyne co możesz zrobić to zmienić swój własny świat w skali mikro, tak aby inni patrząc na Ciebie poszli za Twoim przykładem. Wtedy wspólnymi siłami można zacząć coś zmieniać na lepsze.

Nie zrozum mnie źle, ja nie neguję EJ, chodzi mi głównie o bezpieczeństwo.  Bezpieczeństwo w tym bardzo niestabilnym dla nas świecie. Zwiększanie produkcji energii elektrycznej to też droga do nikąd, może czas najwyższy zacząć myśleć o wydłużeniu czasu życia produktów, które wytwarzamy i wdrażaniu w życie technologii, które będą faktycznie oszczędzały energię i zasoby naturalne, bo na razie jedynym wyznacznikiem jest ekonomia. A szkoda, bo przydałoby się trochę zdrowego rozsądku, nie sztuką jest robić po to, żeby się narobić, dewastując przy tym świat, w którym żyjemy...

45

Odp: Mroczne czasy

III wojna światowa nie musi nadejść, i wg. mnie raczej jest mało prawdopodobna w formie, która działa się niecałe 100 lat temu. Czasy się zmieniły.

Nie chodzi o wojnę - wojna toczy się o umysły i energetykę ludzi. Są znacznie bardziej subtelne i skuteczne metody, niż wywoływanie konfliktu militarnego. Te pokazy na Bliskim Wschodzie wg. mnie mają kilka celów, a jednym z głównych jest kontrola nad najsilniejszymi na świecie, starożytnymi miejscami mocy - takich potęg sprzed kilku tysięcy lat, jak Sumer, Egipt i inne, nie zawsze znane z nazwy historykom (jeszcze).

Natomiast w innym sensie wojna trwa od dekad, a w Stanach - od prawie początku powstania kraju, zresztą nie tak dawno jeszcze, bo ok. 100 lat temu, płynącego krwią setek tysięcy poległych (o czym ludzie zdają się często zapominać dzisiaj). Łatwo patrzeć na amerykański przekaz medialny, przedstawiający w ciemnych barwach Chiny czy Rosję; oba kraje zresztą też nie pozostają dłużne, tworząc swoje własne odpowiedniki amerykańskiej, nacjonalistyczno-patriotycznej propagandy.

Nie tylko Chiny, ale wszystkie inne kraje, także Stany czy Japonia, a dokładniej ludzie nimi rządzący, stoją dziś przed ogromnym wyzwaniem. I wszystkie zdają się próbować je rozwiązać w bardzo podobny sposób: przez monitoring, kontrolę i użycie technologii przeciw obywatelom, udając, że tego nie robią.

Jeśli chodzi o wojny, to ostatnie wydarzenia (Wenezuela jest najbardziej jaskrawym przykładem, ale ostatnie lata dobitnie wykazały wiele tego typu przypadków) wyraźnie wskazują, że gospodarcze środki nacisku są najpotężniejsze - mogą w ciągu kilku lat "legalnie" obrócić cały kraj w ruinę i zniszczyć opozycyjną, niechętną do współpracy władzę każdego kraju poprzez izolację, anty-propagandę, szerzenie spreparowanych "informacji", embarga, sztuczne zmiany cen surowców itd. To moim zdaniem nie był przypadek, że Ropa tak gwałtownie ostatnio zmienia swoją cenę - akurat surowiec, od którego ceny uzależniona jest właśnie Wenezuela (wraz ze swoim rządem).

46

Odp: Mroczne czasy

Antares napisał/a:

III wojna światowa nie musi nadejść, i wg. mnie raczej jest mało prawdopodobna w formie, która działa się niecałe 100 lat temu. Czasy się zmieniły.

To oczywiste ze względu na postęp technologiczny, a także np. demografię.

Nie chodzi o wojnę - wojna toczy się o umysły i energetykę ludzi. Są znacznie bardziej subtelne i skuteczne metody, niż wywoływanie konfliktu militarnego. Te pokazy na Bliskim Wschodzie wg. mnie mają kilka celów, a jednym z głównych jest kontrola nad najsilniejszymi na świecie, starożytnymi miejscami mocy - takich potęg sprzed kilku tysięcy lat, jak Sumer, Egipt i inne, nie zawsze znane z nazwy historykom (jeszcze).

Jeżeli te "miejsca mocy" to złoża ropy naftowej to masz rację. Jeżeli chodzi ci o czakramy i inne takie, to wiec, że wszyscy mają je dupie.

Natomiast w innym sensie wojna trwa od dekad, a w Stanach - od prawie początku powstania kraju, zresztą nie tak dawno jeszcze, bo ok. 100 lat temu, płynącego krwią setek tysięcy poległych (o czym ludzie zdają się często zapominać dzisiaj). Łatwo patrzeć na amerykański przekaz medialny, przedstawiający w ciemnych barwach Chiny czy Rosję; oba kraje zresztą też nie pozostają dłużne, tworząc swoje własne odpowiedniki amerykańskiej, nacjonalistyczno-patriotycznej propagandy.

Dla nas jest jednak dość duża różnica między Rosją, a USA. Ten drugi kraj jednak daje troszku lepsze warunki.

Jeśli chodzi o wojny, to ostatnie wydarzenia (Wenezuela jest najbardziej jaskrawym przykładem, ale ostatnie lata dobitnie wykazały wiele tego typu przypadków) wyraźnie wskazują, że gospodarcze środki nacisku są najpotężniejsze - mogą w ciągu kilku lat "legalnie" obrócić cały kraj w ruinę i zniszczyć opozycyjną, niechętną do współpracy władzę każdego kraju poprzez izolację, anty-propagandę, szerzenie spreparowanych "informacji", embarga, sztuczne zmiany cen surowców itd.

Przykład Wenezueli pokazuje co się stanie, jak do władzy dojdą skończeni idioci. Ku przestrodze dla Polaków, ale chyba jest za późno  PS Tak, Amerykanie mogą wywierać naciski ekonomiczne, finansowe etc bo są supermocarstwem i nikt im nie podskoczy. Żyjesz w amerykańskim świecie (Pax Americana)

To moim zdaniem nie był przypadek, że Ropa tak gwałtownie ostatnio zmienia swoją cenę - akurat surowiec, od którego ceny uzależniona jest właśnie Wenezuela (wraz ze swoim rządem).

Nie był, chodziło o zaduszenie Rosji. Dla nas to korzystne i to nie dlatego, że nie lubimy Rosji, ale z tego powodu, że tania ropa oznacza dobrą koniunkturę gospodarczą.

47

Odp: Mroczne czasy

@antares, @malgosia.wl

Chyba pora wam wytłumaczyć czym jest światowy porządek: Otóż światowy porządek to jest po prostu kolejność dziobania. Polska kurka jest gdzieś tam na końcu kolejki, ale przynajmniej coś tam się jej jeszcze trafi. Jak przystało na porządny kurnik - za wszystko odpowiada kogut, który oczywiście bierze dla siebie najwięcej ziarna. Problemem jest to, że amerykańskiemu kogutowi wyrósł nowy konkurent w postaci koguta chińskiego...

malgosia.wl napisał/a:

O nareszcie używasz zrozumiałych dla mnie słów big_smile Tylko uważaj, bo za takie rzeczy tutaj banują.

Ta blokada wynika z drogi jaką obrał gatunek ludzki. A jest to droga donikąd. To wynika z naszej absurdalności. Dobre rozwiązanie wymyślamy dopiero wtedy, gdy wyczerpiemy wszystkie złe rozwiązania. A to wszystko dlatego, że krótko żyjemy i mamy za mało czasu na przemyślenia i analizy. System społeczny jaki przyjęliśmy jest fatalny, zarówno dla jednostki jak i dla całych mas. Większość przekonuje się o tym dopiero u kresu życia. Potem umieramy i cykl powtarza się od początku, bo jest blokada wspomnień. Dlatego nie bardzo chce mi się wierzyć, że ludzie sami zgodzili się na to (tą blokadę wspomnień), raczej jestem skłonna myśleć, że ktoś nas wpuścił w maliny w konkretnym celu.

Stary świat nie zrobi tak po prostu miejsca nowemu, bo będzie się bronił pazurami, aby utrzymać swoje status quo. Jedyne co możesz zrobić to zmienić swój własny świat w skali mikro, tak aby inni patrząc na Ciebie poszli za Twoim przykładem. Wtedy wspólnymi siłami można zacząć coś zmieniać na lepsze.

Ta blokada może być już od bardzo dawna i to przez nią ludzkość poszła w stronę silników spalinowych etc.  Takie źródło energii o którym myślimy to byłaby zamiana na skalę większą niż cały XIX wiek!!!

Oczywiście działalność w skali mikro ma sens, ale system w którym żyjemy ma na ludzi bez porównywania większy wpływ niż Ty. Ot chociażby taki system edukacyjny, czy np. telewizja.


Nie zrozum mnie źle, ja nie neguję EJ, chodzi mi głównie o bezpieczeństwo.  Bezpieczeństwo w tym bardzo niestabilnym dla nas świecie. Zwiększanie produkcji energii elektrycznej to też droga do nikąd, może czas najwyższy zacząć myśleć o wydłużeniu czasu życia produktów, które wytwarzamy i wdrażaniu w życie technologii, które będą faktycznie oszczędzały energię i zasoby naturalne, bo na razie jedynym wyznacznikiem jest ekonomia. A szkoda, bo przydałoby się trochę zdrowego rozsądku, nie sztuką jest robić po to, żeby się narobić, dewastując przy tym świat, w którym żyjemy...

Właśnie o to chodzi, że EJ wcale nie są takie niebezpieczne jak to się ludziom wydaje. W Polsce jedynym zagrożeniem dla niej byłyby działania wojenne.  No ale ona nie powstanie raczej, więc tematu nie ma.
Oszczędzamy energię, EU wymusiła przecież na nas wymianę żarówek na ledówki big_smile Co do tych niepsujących się produktów to ludzie wolą zapłacić mniej za produkt, który zepsuje się szybciej. To tak łatwo się mówi, ale sama też wybrałabyś pralkę za 1000, zamiast niepsującej się nigdy pralki za 5000. Do tego dochodzi jeszcze postęp technologiczny.

48 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-02-19 11:03:43)

Odp: Mroczne czasy

To te 4000 różnicy za pralkę to chyba rekompensata za utracone korzyści. Bo nie sądzę że kalkulacja rynkowa ceny produktu. Firmom nie opłaca się produkować dobrych produktów o długim czasie życia, tylko opłaca się produkować buble. Efektem tego będą tony śmieci i odpadów w których niedługo utoniemy.

Działania wojenne to nie jedyne zagrożenie dla EJ. Istnieje jeszcze cała masa rzeczy które do tej pory nie miały miejsca, ale to nie znaczy że nie są niemożliwe do spełnienia. Japończycy nie przewidzieli tsunami, są jeszcze wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, nie wiemy jak długo nasza płyta geologiczna będzie tak stabilna. Ataki terrorystyczne. Meteoryt w Podkamiennej Tunguskiej położył dobre kilka tysięcy hektarów lasu. Można by wymieniać i wymieniać. O głupocie ludzkiej nie wspomnę...

Masz zupełną rację -system edukacyjny, czy np. telewizja, to niestety ogłupiacze, które robią więcej złego niż się nam wydaje. Lata spędzone w szkole czy przed telewizorem, które nie wnoszą do życia niczego nowego poza tanią rozrywką, czy wiedzą nikomu do niczego nie potrzebną. Dlatego ludzie żyją jak w letargu i jest im z tym dobrze, nie mają większych potrzeb poza tymi serwowanymi przez system. Dla mnie jednak taka wegetacja nie ma kompletnie sensu, bo ja nie lubię stać w miejscu, bo czuję że się cofam. Ale to kwestia podejścia....

49

Odp: Mroczne czasy

Liczby trochę z dupy, więc się ich tak nie czepiaj. Nawet jakby kosztowała 2000 to i tak wybrałabyś tę tańszą.

Różnice będą, bo niepsująca będzie droższa w produkcji ze względu na lepsze części. Produkcja będzie bardziej czasochłonna i energochłonna (sprzęt jest projektowany pod kątem zautomatyzowanej produkcji). Wszystko to powoduje też, że będzie mniejsza podaż lodówek na rynku, a więc ich cena musiałaby być odpowiednio wyższa.