61

Odp: Poszukuję rysownika

To teraz wiem, dlaczego maila nie dostałem. Nie ja go założyłem. Trzeba było słać na emaila, którego podałem w PW. Ale obejrzałem grafikę, jest OK, tylko szkoda że z mojego pomysłu nic nie zostało. Chciałem by grafiki były z humorem, by czytelnik trochę się pośmiał i rozluźnił. Wklejam poniżej by inni obejrzeli:

http://imgie.pl/images/2017/10/22/Ogrodnik90fed.jpg

Nie mam dostępu wprost do waszych PW. Musiałbym bazę danych ściągnąć i przeanalizować, albo hasło zmienić i włamać się, ale wtedy użytkownik od razu się zorientuje. Nie robię takich rzeczy z powodów etycznych i po prostu nie interesuje mnie to co prywatnie między sobą piszecie.

Jak wysyłacie maile - też gdzieś jest jakiś administrator poczty emailowej, który ma dostęp do treści waszych maili, a nawet skanery, które skanują je pod kątem jakichś słów żeby wyświetlać wam np. sprofilowane reklamy.

62 Ostatnio edytowany przez Antares14 (2017-10-22 13:56:38)

Odp: Poszukuję rysownika

Muszę się troszeczkę wprawić, na codzień robię zupełnie inne rzeczy z dziedziny artystycznej. Owszem maluję czasem coś na zlecenie,  zwykle jednak brak mi na to czasu.
Tutaj stawiałam raczej na refleksję i czytelność przesłania, oglądający ma nie mieć wątpliwości, ma się się skupić na głównym elemencie przesłania.
No cóż nie jestem artystą satyrycznym np. pokroju Andrzeja Mleczki, to raczej nie moja bajka, mnie fascynują raczej artyści pokroju Salvadora Dali.
Tematyka poprzedniej książki, pomimo że napisana w sposób lekki, porusza tematy na tyle poważne, że budzi we mnie refleksje. Szczęśliwość i harmonia w jakiej żyją obywatele Saleinji, nam ludziom nie jest znana, stąd trudna do wyobrażenia. Książka jest zaledwie dziurką od klucza, przez którą my ludzie możemy zerknąć. Osobiście im dłużej stoję przy drzwiach do innego świata, tym mocniej pragnę znaleźć do nich klucz, spoglądanie w zderzeniu z rzeczywistością wywołuje u mnie ból i tęsknotę . Ten ból i tęsknotę jednak można przekształcić w chęć działania, stworzenia czegoś lepszego niż jest, bo z każdej porażki może narodzić się sukces. Jako jednostka nic nie mogę, jako zbiór jednostek możemy wszystko, potrzeba tylko impulsu, który  byłby w stanie obudzić wielu.

63

Odp: Poszukuję rysownika

Myślałem o 12-20 obrazkach. Raczej czarno-białych, bo kolorowe zwiększają cenę książki. Kilkanaście podrozdziałów by doszło a kilkanaście zostało rozbudowanych.  Motywację do wznowienia miałbym, gdyby znalazł się rysownik, który narysowałby ładnie to, co bym mu opisał. A na razie jedna osoba słabo rysuje i ma opory moralne, a druga co innego narysowała/namalowała niż opisałem. Wiem, wybredny jestem, ale chcę, by książka była spójna a ilustracje oddawały moje ziemskie poczucie humoru, które zaskakuje mnie tak, że jak coś mnie rozśmieszy, to parskam ze śmiechu prawie cały dzień na wspomnienie.

A'propos - pisałem już, że książka dotarła do kosmitów kilku ras, które monitorują Ziemię? Jakiś rok temu mi powiedzieli, że cieszy się pewną popularnością, bo kilka notek ich rozbawiło do łez (m.in. wyjaśnienie, dlaczego ludzie mają dwie dziurki w nosie). Spojrzenie na świat ludzi oczami byłego kosmity podobno pozwala im lepiej zrozumieć ziemską mentalność. Nie spodziewałem się tego.

64

Odp: Poszukuję rysownika

Jest jeszcze inna opcja. Zrobić zbiórkę społecznościową na zatrudnienie profesjonalnego ilustratora. Wybrać kilku, którzy świetnie rysują i zapytać czy się podejmą i o cenę.

65 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2017-11-08 13:01:59)

Odp: Poszukuję rysownika

Nareszcie jakaś rozsądna propozycja. Jestem w stanie wyłożyć 100,- PLN od siebie, aby w końcu powstały ilustracje do książki. Ilu jest jeszcze takich chętnych jak ja? Bo od zebranej sumy zależy, czy będzie to realne...

66 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2017-11-15 15:23:16)

Odp: Poszukuję rysownika

Więc wspólnie mamy trzy stówy. Wystarczy na jeden rysunek. Tyle nad morzem biorą za narysowanie jednej grafiki. Swoją drogą, książkę przeczytało wiele osób, ale żeby wyłożyć za to parę złotych, na to już niestety nikogo nie stać. Niczego innego się nie spodziewałam, prawdę mówiąc... Czyli wracamy do punktu wyjścia. Jakieś propozycje?

Dla waclawam za dobre chęci załaczniki:

https://www.youtube.com/watch?v=SGBCOL22bc8
https://www.youtube.com/watch?v=7mWAvj4hBcc

67

Odp: Poszukuję rysownika

300 zł a jeszcze nie zaczęto oficjalnej zbiórki?

Wiem już, że narysowanie ilustracji zaproponowano Jarosławowi Gachowi. Podobno rysował komiksy erotyczne, więc z nagością nie powinno być problemu. Ale zanim podejmie decyzję, musi przeczytać książkę by zdecydować czy narysuje i za ile. Kto wie, może tak mu się książka spodoba, że zrobi to gratis, albo za symboliczne pieniądze?

Tutaj jego grafiki:
http://jargach.digart.pl/digarty/

Jak widać, nie wstydzi się rysować nagości, a rysunki bardzo ładne:

http://digart.img.digart.pl/data/img/vol4/16/15/miniaturki400/7937995.jpg

http://digart.img.digart.pl/data/img/vol0/87/13/miniaturki400/235671.jpg

68 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2017-12-08 15:13:05)

Odp: Poszukuję rysownika

300 zł to na zachętę. Jak w czapce nie ma kasy, to nikt nie wrzuca, a jak jest parę złotych wszyscy chętniej się dokładają. Taka mentalność... Według mnie zrobienie ilustracji do książki powinno zająć nie więcej niż kilka miesięcy, a trwa już kilka dobrych lat i końca nie widać. Nie lubię takiego podejścia, u mnie wszystko odbywa się o wiele szybciej. Dlatego możesz na mnie liczyć, pomogę jak będę umiała najlepiej...

Bardzo dobry wybór rysownika. Grafiki rewelacyjne, coś z pogranicza fantasy, ale nie do końca. Podobnie rysował kiedyś Grzegorz Rosiński, ale Jarosław Gach ma lżejszą kreskę i przez to efekt jest subtelniejszy, inaczej też operuje kolorami. Idealnie wkomponowałyby się w Twoją książkę. Jestem za!!! Daj znać jak facet się zgodzi i zaczniesz zbierać kasę...

Przy okazji odkryłam, jak się wstawia grafikę z netu do PunBB...

PunBB bbcode test

I jeszcze jeden...
PunBB bbcode test

I jeszcze jeden...
PunBB bbcode test

I jeszcze jeden...
PunBB bbcode test

Swoja drogą fajnie by było, jakbyś coś opowiedział o tym zdarzeniu w Emilicinie, bo Fundacja Nautilus nie do końca chyba rozumie po co był ten eksperyment...

PunBB bbcode test

A to chyba centralna gwiazda galaktyki...

69

Odp: Poszukuję rysownika

Hejal mam pomysł!
Spróbuj pogadać z tymi amatorskimi rysownikami takimi jak na przykład: Viria.
Jej/ lub jego obrazki do książki "Olimpijscy Herosi" były rewelacyjne.
Zobacz co o tym myślisz.
https://viria13.deviantart.com/

https://i.pinimg.com/736x/c0/0c/1d/c00c … design.jpg  - rysunek przedstawiający Leo Valdez

https://i.pinimg.com/736x/8d/0f/54/8d0f … -percy.jpg  - Percy Jackson

70

Odp: Poszukuję rysownika

Małgosiu jak wstawiłaś grafikę?

71 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2017-12-10 13:04:48)

Odp: Poszukuję rysownika

To bardzo proste. Składnia linku składa się z trzech części:

1.[img=PunBB bbcode test]2.http://kosmita.ofp.pl/forum/img/test.png

3.[/img]

W środkową część (2.)wstawiasz adres liku z sieci poprzez kliknięcie prawym klawiszem myszki i wybranie opcji 'Kopiuj adres obrazu'.

Wszystko masz opisane w sekcji 'Obrazki', tylko napisane jest ciągiem w jednej linijce. Nie wszystkie obrazki dają się wkleić, tylko te z krótkimi linkami.

Brawo że spytałeś, kto pyta nie błądzi!
PunBB bbcode test

I jeszcze jedno. Administrator może ci wyłączyć możliwość wklejania obrazków wiec dbaj o formę i treść...

72

Odp: Poszukuję rysownika

Wysłałem prywatną do ciebie, ktoś kto może namaluje obrazki do twojej książki. smile

73

Odp: Poszukuję rysownika

Odpisałem.

74

Odp: Poszukuję rysownika

Ja też. big_smile
Taki żart.

75

Odp: Poszukuję rysownika

Hejalu mam obrazek ale nie mogę go wstawić w wiadomości.

76

Odp: Poszukuję rysownika

Bo link jest niepoprawny. Wrzuć np. tutaj:
https://zapodaj.net/

77

Odp: Poszukuję rysownika

Już, zrobione

78

Odp: Poszukuję rysownika

Hejal'u znalazłem ci nowego rysownika. Odezwij się a podam szczegóły...

79

Odp: Poszukuję rysownika

Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia.
Podesłałem kolejny rysunek.

80 Ostatnio edytowany przez ka-nu (2020-07-13 13:29:36)

Odp: Poszukuję rysownika

Hejal choć to może zabrzmieć zabawnie ale ostatnio przyszła mi taka myśl do głowy. Skoro pracujesz z innymi obcymi którzy chcą jak najlepiej dla Ziemi a twoja książka (drugi tom) mogłaby przynieść wiele dobrego i jeszcze bardziej zwiększyć prawdopodobieństwo udanego kontaktu międzyplanetarnego + twoi pobratymcy Salenji potrafią wytwarzać bez problemu przedmioty transformując materię to czemu twoi przełożeni nie opłacili kosztów wydania drugiego tomu? Bo skądś przecież miałeś pieniądze na pierwsze wydanie...
Nie mogą ci wyprodukować gotówki czy może uznajecie to za niemoralne?

81

Odp: Poszukuję rysownika

Pieniądze i wydawca nie są problemem. Problemem jest brak utalentowanego rysownika, bo chcę żeby to ładnie wyglądało, aby dotarło do nowej grupy osób - wzrokowców, a drugi problem to dystrybucja wydania drukowanego. Plik PDF książki mocno się rozprzestrzenił. Nie jest poważnie traktowana (i tak miało być), ale dotarł samoistnie do kosmitów ras, z którymi nie mam więzi. Mój przełożony poinformował mnie o tym jakieś dwa lub trzy lata temu, co bardzo mnie zaskoczyło, bo książka jest dla ludzi, a czytali kosmici.

82

Odp: Poszukuję rysownika

Hejal napisał/a:

Pieniądze i wydawca nie są problemem. Problemem jest brak utalentowanego rysownika, bo chcę żeby to ładnie wyglądało, aby dotarło do nowej grupy osób - wzrokowców, a drugi problem to dystrybucja wydania drukowanego. Plik PDF książki mocno się rozprzestrzenił. Nie jest poważnie traktowana (i tak miało być), ale dotarł samoistnie do kosmitów ras, z którymi nie mam więzi. Mój przełożony poinformował mnie o tym jakieś dwa lub trzy lata temu, co bardzo mnie zaskoczyło, bo książka jest dla ludzi, a czytali kosmici.

Nie do końca rozumiem twoją wypowiedź...
Jeśli pieniądze nie są problemem to w przypadku zaoferowania większego wynagrodzenia rysownik powinnien praktycznie sam się znaleźć. Druga kwestia która mnie w tym momencie zaciekawiła to patrząc z punktu tego waszego kosmicznego, unijnego prawa to aby przypadkiem nie pogwałciłeś jakiś przepisów w momencie kiedy okazało się że książka jest czytana przez kosmitów?

Fragment z twojej książki: W Unii Galaktycznej panuje niepisane, ale powszechnie akceptowane prawo, że informacje o innych członkach Unii i cywilizacjach nieunijnych udostępniane są tylko za ich zgodą. Oznacza to, że informacje o Saleinji mogą rozpowszechniać tylko Saleinjiczycy lub osoby upoważnione przez Saleinjiczyków.

Patrząc w taki sposób na całą sytuację książka która w dużej mierze opowiadała o Saleinji i problemach Ziemian trafiła w ręce obcych ras... W przypadku Saleinji to nie problem ponieważ jak sam kiedyś stwierdziłeś jesteś ambasadorem ale jak to ma się do Ziemi? Ziemia też jest brana pod uwagę w tym kosmicznym niepisanym prawie czy raczej traktuję się ją jako wyjątek z względu na zanik pamięci z poprzednich wcieleń? Tak samo ciekawi mnie jak udało ci się tak łatwo znaleźć wydawcę skoro książka nie została poważnie potraktowana. Sam próbuje coś wydać i przekonałem się że wydawcy są dosyć wybredni i bardzo łasi na pieniądze, ciężko upchnąć coś co nie ma potencjału i prawdopodobnie nie przyniesie zysku a w twoim przypadku... Pamiętam że w licencji jest wzmianka że książka jest praktycznie za darmo.

83

Odp: Poszukuję rysownika

Chyba nie myślałeś, że Ziemianie dowiedzą się o Saleinji więcej niż rasy kosmitów bywające na Ziemi? Zdziwiło mnie, że cywilizacje, które już mają te informacje (i to bogatsze i wiarygodniejsze), bo są ogólnie dostępne dla wszystkich kosmitów odwiedzających Ziemię, chciały czytać o nich w książce napisanej dla ludzi - mocno okrojonej informacyjnie i z dezinformacjami dla bezpieczeństwa Saleinji (nigdy nie ukrywałem, że są nieścisłości). Ale chyba już wiem dlaczego - z powodu rozdziałów dotyczących Ziemi, które mogą być dla nich nowością (perspektywa kosmitoziemianina z ograniczoną pamięcią).

Pamiętam że w licencji jest wzmianka że książka jest praktycznie za darmo.

Tak, ale do celów niekomercyjnych i niezarobkowych.

http://kosmita.ofp.pl/index.html

Wydawca książki sam się zgłosił i wydał pierwsze wydanie w niewielkim nakładzie. Pieniądze na druk nie są problemem, gdy są chętni na kupno czytelnicy, ale na wynagrodzenie dla rysownika tak, bo dobrzy rysownicy sporo kosztują - więcej niż druk książki. PDF książki z obrazkami byłby dostępny za darmo na identycznych zasadach. Dlatego szukam zawodowca, lub utalentowanego amatora, który zrobi to dla satysfakcji w wolnym czasie.

Nie można produkować fałszywych pieniędzy, bo to:
1) niemoralne;
2) przestępstwo ziemskie;
3) negatywna wibracja.

Sam próbuje coś wydać i przekonałem się że wydawcy są dosyć wybredni i bardzo łasi na pieniądze, ciężko upchnąć coś co nie ma potencjału i prawdopodobnie nie przyniesie zysku a w twoim przypadku...

Bo celem wydawców jest zarabianie a nie tracenie pieniędzy. W przypadku mojej książki, wydawca:
1) nie traci;
2) robi to dla idei.

Możesz sam sobie książkę wydrukować, ale musisz mieć czytelników. Możesz też wrzucić jej PDF-a do internetu za darmo, jeśli zależy ci na rozpowszechnianiu a nie pieniądzach.

84 Ostatnio edytowany przez ka-nu (2020-07-26 13:05:48)

Odp: Poszukuję rysownika

Mam dwa pytania nawiązujące do twojej książki:
1. Mam pytanie odnośnie maszyny wibracyjnej. Wstawiam fragment książki:

Jedyna rzecz, jakiej nie mogę sobie odżałować, to kabina do masażu strumieniowego. Myślałem, że skoro na Ziemi produkują rozmaite gadżety do masażu wewnętrznego i zewnętrznego, to pozwolą mi ją zatrzymać, ale nic z tego. Szkoda.

Często korzystałem ze strumieni powietrza niosącego pozytywne dla zdrowia ładunki energetyczne i strumieni dźwięków wprowadzających komórki w zdrowotny rezonans. Gdy ustawiłem odpowiedni poziom strumienia powietrza, mogłem na poduszce powietrznej wznieść się w powietrze i pofruwać po pokoju (kabina zajmowała mały pokój), a niskie wibracje wywoływały przyjemny, podbudowujący psychicznie, masażyk erotyczny a nawet łaskotki (niektórzy kosmici, gruboskórni, nie rozumieją co to jest). Ech... A teraz to przeszłość, bo moglibyście wykorzystać ją do tortur. Koniec fruwania, koniec cielesnych rozkoszy, koniec poprawiania kondycji i koniec bezsensownych chichotów pod sufitem.

Nie rozumiem o co chodzi w zdaniu: (kabina zajmowała mały pokój), a niskie wibracje wywoływały przyjemny, podbudowujący psychicznie, masażyk erotyczny a nawet łaskotki (niektórzy kosmici, gruboskórni, nie rozumieją co to jest).

Mam konkretnie na myśli te "niskie wibracje". Może czegoś nie zrozumiałem, chciałbym żebyś mi to wyjaśnił.


2. Napisałeś także w książce że jakbyś w swoim kosmicznym ciele przybył na Ziemię to poruszałbyś się jak astronauta i zapadał w glebę niczym ciężki głaz.

To zdanie też wywołało w mnie takie dziwne odczucia. Trochę taka sprzeczność bo nie rozumiem co dokładnie miałeś na myśli. Możliwość wysokich skoków czy raczej powolne opadanie? Ale czemu wtedy miałbyś zapadać się w ziemię jak ciężki kamień.

85

Odp: Poszukuję rysownika

1. Chodzi o częstotliwość i rezonans wpływające na dane organizmy. Jedne częstotliwości wywołują przyjemne doznania, inne ból. Mogą uzdrawiać lub zabijać.

2. Wynika to z różnicy gęstości, grawitacji, ciśnienia i wibracji, ale także praw fizyki, które nie są stałe dla całego wszechświata i w różnych miejscach kosmosu mogą się różnić od tych znanych na Ziemi.

86

Odp: Poszukuję rysownika

Hejal napisał/a:

2. Wynika to z różnicy gęstości, grawitacji, ciśnienia i wibracji, ale także praw fizyki, które nie są stałe dla całego wszechświata i w różnych miejscach kosmosu mogą się różnić od tych znanych na Ziemi.

Czyli jeśli dobrze rozumiem...
Teoretycznie mógłby naprzykład istnieć taki Superman (oczywiście bardzo okrojona w mocach i o wiele słabsza wersja) który będąc na swojej planecie byłby zwyczajnym mieszkańcem a po znalezieniu się na innym globie zyskałby nadludzką siłę, wytrzymałość itp?

87

Odp: Poszukuję rysownika

@ka-nu
Tak, ale nie tak jak w komiksach. Gdyby np. latał, to miałby problemy z wylądowaniem. Byłby jak balon.

88

Odp: Poszukuję rysownika

Brzmi to niewiarygodne. Wciąż trochę ciężko mi pojąć jak mogą istnieć odmienne prawa fizyki w wszechświecie...
Co do tych problemów np. z lądowaniem...
To przypomniałem sobie pewien fim o nazwie "John Carter". Protagonista filmu jest ziemianinem który trafia na Marsa i zyskuje tam nadludzką siłę oraz skoczność. Efekt uboczny tych niesamowitych zdolności był taki że na początku miał olbrzymie problemy z chodzeniem bo przy każdym kroku wybijał się na trzy metry w górę. Dopiero z czasem nauczył się poruszać po Marsie bez zwracania na siebie zbędnej uwagi.


A jest może jakaś rasa w galaktyce które po trafieniu na ziemię lub inną planetę mogłaby nabyć takie umiejętności? Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, nie mówię że zaraz owy gatunek ma zyskać zdolność strzelania laserem z oczu. wink
Czy to tylko czysta teoria że mogą istnieć takie rzeczy?

89

Odp: Poszukuję rysownika

Najlepszy przykład odmiennych praw fizyki - w różnych częściach kosmosu prędkość światła w próżni jest inna. W Układzie Słonecznym wynosi prawie 300 000 km/s, a w innych miejscach może wynosić 100 000 km/s lub 400 000 km/s. Zależy to od gęstości i przekątnej rzeczywistości oraz tempa przepływu „korali" czasu. Nie wiem jak to nazwać, chodzi o ułożenie cząstek czasu jedna po drugiej, jak na sznurku, ale w wielu wymiarach równocześnie i ich pulsacji - wyobraź sobie korale, w których wszystkie koraliki są bardzo małe, a na chwilę jeden gwałtownie się powiększa (teraźniejszość) zasłaniając wszystkie inne (przeszłość i przyszłość), by zaraz zniknąć wyparty przez kolejny „koralik". Indianie wiedzieli, że czas nie jest linearny, bo te „koraliki” mogą być używane wiele razy (teraźniejszość jest równocześnie obok przyszłości i przeszłości) i są poplątane w różny sposób. To akurat ludzie wiedza, choć nie jest to wiedza powszechna. Więcej nie mogę napisać, bo ludzkość nie jest gotowa.

90

Odp: Poszukuję rysownika

To ziemska nauka czy już bardziej kosmiczna? Pierwszy raz o tym słyszę... Pamiętam że kiedyś próbowałem dowiedzieć się coś na temat wysokokospinowego złota o którym pisałeś i też nic nie mogłem znaleźć...