391 Ostatnio edytowany przez dellfin (2015-09-03 12:15:08)

Odp: Zapytania do Hejala

Moim zdaniem nie dostrzegasz subtelności, niebezpieczeństwa.

Kto zna "prawdę": muzułmanin, chrześcijanin czy buddysta?

Granica między dzieleniem się poglądami a narzucaniem swoich poglądów jest bardzo cienka...i wiele osób ją przekracza. Z wolnej woli drugiej osoby niewiele pozostaje. Praktycznie cała historia ludzkości jest tego przykładem.

Nie traćmy energii, spożytkujmy ją na coś dobrego smile I niech każdy idzie w swoją stronę.

Wspominałem, że staram się w życiu kierować intuicją. Mam taki prosty "test", który polecam każdemu. Kiedy z kimś rozmawiam, poznaję coś nowego, czytam, badam...obserwuję czy mój poziom energii rośnie czy spada. To jest mój wewnętrzny barometr, który nie zawodzi przy podejmowaniu decyzji. Czuję, że obaj niepotrzebnie tracimy energię.

Trzymajmy swój ster smile

392

Odp: Zapytania do Hejala

Niestety(lub stety) takie dyskuje warunkuja iz moja Dusza nie moze nie zareagowac. Adrianek sam okreslil swoja postawe i kierunek rozwoju ktora jest przestrzen i najpewniej Czas, zas Domena Delfina Jest ugruntowanie charakterystyczne dla Biologii opartej  na Wodzie, ktora to jest najstarsza w Ukladzie Planetarnym. Kazde spostrzezenie, wypowiedz oraz przekaz jest uwarunkowane tymi danymi wejsciowymi.

Dla Zainteresowanych material do kolejnej Klasy Szkoly Zycia Ludzkiej...

https://www.youtube.com/watch?v=dtRxiRNCau8

393 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-04 10:23:05)

Odp: Zapytania do Hejala

Prawdę zna ten kto sprawdził fakty, a nie je bezkrytycznie przyjął od kogoś innego. Czyli ani nie chrześcijanin ani muzułmanina ani buddysta. Bo tam obowiązują dogmaty w które się wierzy bez sprawdzenia. To jest najbardziej szkodliwe bo nie prowadzi do rozwoju.

Jak byś zareagował gdyby twoje dziecko brało narkotyki? Stałbyś obok i pozwalał doświadczać nowych doznań czy chwyciłbyś za rękę?

To co nam się w danym momencie wydaje a to jakie przyniesie skutki w przyszłości to zupełnie co innego. Ja ze swojego doświadczenia wiem że nie wszystko co mi poprawia humor jest dobre, również nie wszystko co mi pogarsza humor jest złe. Wiele razy było dokładnie na odwrót. I wydaje mi się że to jest jedna z pułapek w którą się wpada przy podejmowaniu decyzji.

Nie uważam wcale wymiany poglądów z Tobą za stratę energii. Twój punkt widzenia jest dość ciekawy i też daje do myślenia. Nie musimy się we wszystkim zgadzać bo każdy jest trochę inny i ma inne spojrzenie na pewne sprawy. Co nie wyklucza wartościowej dyskusji. Więc jak podsumujemy naszą dyskusję, bo samo stwierdzenie "niech każdy robi jak uważa" to nie jest chyba droga do rozwoju? Co jak wszyscy dookoła będą się rozwijać szybciej od Ciebie?

394

Odp: Zapytania do Hejala

"Adrianek sam określił swoja postawę i kierunek rozwoju która jest przestrzeń i najpewniej Czas"

Brawo trafiłeś! Ja akurat jestem zodiakalnym Wodnikiem, czyli moją domeną jest powietrze. Patronem Wodników jest planeta Uran.

395 Ostatnio edytowany przez dellfin (2015-09-04 15:20:15)

Odp: Zapytania do Hejala

Nie chcę kontynuować tej rozmowy, ponieważ nie rozumiemy się. I nie odbieraj tego proszę personalnie. Odnoszę wrażenie, że to co mówię bierzesz dosłownie, nie czytając między wierszami smile Religie to była metafora. Doświadczenia, które miałem 10 lat temu i które w tamtym czasie stanowiły mój fundament są dziś nieaktualne...i pewnie za 20 lat od dziś zmieni się moja perspektywa. Dlatego uważam, że nie ma tu na Ziemi czegoś takiego jak "prawda ostateczna". Wszystko jest w ruchu i wszystko się zmienia.

Kiedyś rozmawiałem z przyjacielem mojego ojca o medytacji. Był oburzony, że tracę czas na takie pierdoły. Powiedział, że trzeba twardo stać na ziemi, ciężko pracować, itd. Nie rozumiał, że medytacja jest moją częścią życia, każdą chwilą jak oddech. Dla niego medytacja to bezsensowne siedzenie w lotosie i tracenie czasu. A ja mu na to, że nie trzeba siedzieć w lotosie żeby medytować. On tego nie rozumiał.

Bez u razy...ale mam wrażenie, że nie do końca mnie rozumiesz a ja niestety nie potrafię dobrać innych słów, żeby przekaz był dla Ciebie bardziej czytelny.

Też jestem Wodnikiem, do tego numerologicznie 22...ale jak widzisz to za mało, żeby znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia.

Gdyby moje dziecko brało narkotyki, oczywiście, że zareagowałbym. Ale...no właśnie...małe subtelne ale...nie zamykałbym mojego dziecka prewencyjnie w domu, tylko dlatego, że bałbym się, że wejdzie na złą drogę. Tak się składa, że mam syna, więc płynie to z bezpośredniego doświadczenia. Wg mnie potrzeba wiele mądrości żeby przekazać innym to wartościowe, bez narzucania swoich poglądów. W przypadku dziecka sukces jest wtedy, kiedy ono samo idzie właściwą drogą, biorąc z nas przykład. Ale to się nigdy nie sprawdzi, jeśli będziemy dziecku narzucać swoje poglądy. Mimo, że chcemy dobrze, uzyskamy efekt odwrotny do oczekiwanego.

Intuicja podpowiada mi, że jesteś młodszy ode mnie, może nawet sporo. Przeszliśmy inną drogę do dnia dzisiejszego, każdy ma inny bagaż doświadczeń i to właśnie stanowi taką a nie inną postawę wobec życia.

Trochę mi przykro, bo z tego co piszesz wnioskuję, że masz taki obraz mnie, że z moimi poglądami stoję w miejscu a może nawet się cofam. Nie chcę z tym polemizować. Nie mam miernika rozwoju duchowego smile Może jest tak jak sądzisz, a może wręcz odwrotnie smile Pozdrawiam.

396

Odp: Zapytania do Hejala

Wszystko się zmienia. Każde przeszłe zdarzenie, nawet najdrobniejsze ma wpływ na teraźniejszość. Kiedyś robiłem ogromny błąd, próbując nawrócić wiernych Bogu ludzi. No nie wychodziło oczywiście, i już dawno zrozumiałem że narzucanie swojej prawdy nic nie da, a tylko straci się czas, energię. Namawianie nic nie da, a tylko można w taki sposób kogoś wkurzyć niepotrzebnie, bo ktoś uzna że chcesz podburzać jego wartości, które są ważne dla tego kogoś.

"Kto zna "prawdę": muzułmanin, chrześcijanin czy buddysta?"

Dla każdego z nich, ich prawda będzie prawdziwa. Bo mają swoje przekonania. Ja osobiście powiedziałbym że się mylą, ale według nich ja bym się mylił. I to nie ma sensu, bo ani ja nic bym nie zyskał, ani oni. Dlatego już zerwałem dyskusje na tematy religijne z ludźmi wierzącymi.

Jak dellfin pięknie powiedział. Niech każdy trzyma swój ster. I ja dopowiem, niech każdy będzie szczęśliwy ze swoją drogą. smile

397

Odp: Zapytania do Hejala

W kwestii formalnej. To dzial zapytania do Hejala, wiec wiekszosc wypowiedzi to OFFtop.
Pytanie do Adresata: Jak muzyka wplywa na proces leczenia na Saleinji?
Szczegolnie w odniesieniu do linku ktory zamieszczam : http://oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-l … zyka-leczy

398

Odp: Zapytania do Hejala

Pytanko jeszcze Hejalu.Jak wasza Unia Galaktyczna zapatruje się na losy ludzkosci?Od tysiącleci jest ta sama historia.Przez garstkę psychopatów jesteśmy oszukiwani ,okłamywani ,manipulowani ,eksterminowani ,szczuci ,truci ,zniewoleni itp ,itd.Tysiące lat może więcej i ciągle nic.95% ludzkości nadal nie ma pojęcia w jakim świecie żyje.Jednostki które by mogły obudzić resztę są skutecznie eliminowane.Rozumiem że nie możecie ingerować w nasze sprawy ale" inspirowanie "to chyba za mało przeciwko  dobrze zorganizowanej grupie zwyrodnialców którzy kontrolują niemal że każdy aspekt naszego życia i którzy prędzej zniszczą planetę niż oddadzą nam wolność.Czy jest chociaż najmniejszy cień szansy że któryś z gwiezdnych braci wykruszy się i weźmie sprawy w swoje ręce?

399 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-11 14:16:23)

Odp: Zapytania do Hejala

To teraz ci go trochę popsuje Krykers. To fragment z "Kosmicznej układanki".

"Dodał mi ze smutkiem, że ubolewa nad tym iż
Ziemia powoli, ale ustawicznie umiera. Wie to od swej matki i nauczycieli, że pozostało nam
już niewiele życia. Noc z 4/5 marca 2017 roku, według naszego kalendarza, będzie
najtragiczniejsza dla Ziemi i wszystkich ludzi. Niewielu tylko ludzi Neatańczycy i Orianie
zdołają ewakuować na inną planetę, która już dawno jest do tego celu przygotowywana,
chociaż z ogromnymi trudnościami z kilku względów. (Zgodnie z tym co Kari mi przekazał,
Orianie są rasą podobną do nas i Neatańczyków, jednak tych ostatnich znacznie
wyprzedzają technologicznie. To co my robimy z ciastem z mąki, Neatańczycy robią z ...
czasem, natomiast Orianie robią ze ... światłem. Mogą oni nawet magazynować światło. Nie
obawiają się też czarnych dziur, bo je kontrolują. Swoje ciała potrafią czynić lekkimi lub
doprowadzać je do ogromnych ciężarów. Nie widziałem żadnego ich przedstawiciela
bezpośrednio wzrokiem, ale Kari zaaplikował mi ogromną "dawkę" impulsów do mojego
mózgu z ich wizerunkiem. Wiem więc, że nie różnią się specjalnie od ziemskich "mulatów",
t.j. wyglądają jak bardzo opaleni na słońcu biali ludzie. Dzieli ich od Nea dwa tysiące lat
świetlnych, i to właśnie oni udzielili Neatańczykom pomocy 13 500 lat temu. Orianie żyją na
wielu planetach które są od siebie oddalone o 2 do 3 lata świetlne. Pomimo tych odległości
mają to co dla nas jest Słońcem. Jednak nie jest ono w takim samym znaczeniu jak nasze,
gdyż ich "Słońcem" jest inna od znanych nam "czarna dziura". Z dziury tej czerpią
potrzebne im i światło i ciepło, oraz wszystkie niezbędne im energie. Dla nas, Ziemian, są
to zagadnienia sięgające zbyt głęboko w mroki naszych intelektów, abyśmy mogli je zgłębić
i zrozumieć."

I co wy na to? Kolejna ściema jak w 2012? Co ty na to HEJALU? Czy ktoś nas straszy? Powiem szczerze że nie tyle obawiam się III wojny co czegoś innego. Wulkan Yellowstone wykazuje ostatnio dziwną aktywność. I dopiero połączenie wybuchu wulkanu z bronią jądrową może być początkiem końca życia na Ziemi.

400 Ostatnio edytowany przez krykers00 (2015-09-11 11:56:12)

Odp: Zapytania do Hejala

@adrianekleo Ja zawsze trzymam dystans do informacji. Nie mogę od tak sobie wierzyć we wszystko co przeczytam, zwłaszcza w przepowiednie końca świata, bo bym się kompletnie załamał. Mnie trochę ten przekaz (przepowiednia) wygląda na ściemę. Bo tak to czuję, że to ściema. Tak samo było przy 2012 roku. Też czułem ze to ściema. Wielu ludzi wierzyło w tę przepowiednie, i nic się nie stało. Założę się, że wielu ludzi było rozczarowanych wtedy, jak nic się nie stało.

Poza tym. Gdyby dawali swoją technikę nam. To byłoby głupie, bo ludzie nie wykorzystaliby jej tak jak trzeba. Niestety, jedynie możemy dostać rady, i tyle. Kiedyś tak było, i wyszło z tego prawo karmy, i katastrofa. Najlepiej będzie jak na razie nie będą na nas działać, i z tym masz rację. Sami musimy dojść do tego. Niewielu jest gotowych na oficjalny kontakt z kosmitami. Sam chyba nie jestem gotowy.

401 Ostatnio edytowany przez Sceptyczny_Sceptyk (2015-09-11 13:36:08)

Odp: Zapytania do Hejala

@adrianekleo Autorem owego tekstu jest Jan pająk Polski ufolog i Andrzej Domała. A ja większości tym "Ufologom", nie ufam. Ten sam Jan Pająk w swoich publikacjach poświęconych teoriami  spiskowymi, stwierdził, że Ziemia jest okupowana  od 40 tysięcy lat przez istoty pozaziemskie  ""Ufonautów". UFOnauci byli dawniej uważani za demony czy też pogańskie bóstwa. Mają oni poruszać się za pomocą "magnokraftów", używać telekinezy i manipulować czasem, są odpowiedzialni za porwania ludzi, klęski żywiołowe, epidemie oraz katastrofy. No więc jakieś kompletne bzdury. Nie wierzę w wiarygodność ludzi, którzy nie dadzą powodów do wiarygodności. Jest pewne, że odwiedzały nas pozaziemskie cywilizacje i zostawiły po sobie wiele śladów, ale nie okupują nas. No chyba, że mamy jednocześnie w rządzie Ufonautów, Reptiilianów i nie wiadomo kogo jeszcze, bo tych teorii spiskowych są Tysiące. Jak dotąd, jeden z bardziej logicznych i spójnych przekazów z którymi miałem styczność, jest przekaz Hejala. Ale i jemu też nie zawierzam we wszystkim. Jego spójność jest wiarygodna, ale nie bezgranicznie.

402

Odp: Zapytania do Hejala

I to jest właśnie zdrowe podejście do życia. Sceptycyzm to bardzo dobra cecha, powiedziałbym kluczowa w rozwoju. Nie na darmo znaczenie słowa "mnich" to ten co poddaje wszystko w wątpliwość.

Z Janem Pająkiem jest najprawdopodobniej tak jak z samonapędzającymi się przepowiedniami. Jeśli czegoś się mocno przestraszysz i uwierzysz że może Cię to spotkać to budujesz bardzo silny punkt przyciągania. Energia strachu jest potężna. Ci ludzie wokół niego którzy mają współpracować z kosmitami i cały czas uprzykrzają mu życie działają tak dlatego że to on wysyła im silne impulsy do tego aby takie wydarzenia miały miejsce. Czyli to on sam jest tym kosmitą który na niego czyha.

Podobnie jest z chorobami. Informacja że masz raka może cię tak porazić że zaczniesz wierzyć że go masz. I wtedy uruchamiasz cały mechanizm psychosomatyczny który zaczyna Ci go tworzyć.

403

Odp: Zapytania do Hejala

"Z Janem Pająkiem jest najprawdopodobniej tak jak z samonapędzającymi się przepowiedniami. Jeśli czegoś się mocno przestraszysz i uwierzysz że może Cię to spotkać to budujesz bardzo silny punkt przyciągania. Energia strachu jest potężna. Ci ludzie wokół niego którzy mają współpracować z kosmitami i cały czas uprzykrzają mu życie działają tak dlatego że to on wysyła im silne impulsy do tego aby takie wydarzenia miały miejsce. Czyli to on sam jest tym kosmitą który na niego czyha.

Podobnie jest z chorobami. Informacja że masz raka może cię tak porazić że zaczniesz wierzyć że go masz. I wtedy uruchamiasz cały mechanizm psychosomatyczny który zaczyna Ci go tworzyć."

Też doszedłem do podobnych wniosków.

404

Odp: Zapytania do Hejala

I jeszcze jedna uwaga logiczna. Jakby go chcieli wykończyć to już by go dawno wykończyli a z tego co wiem cieszy się dobrym zdrowiem. Ciekawy jestem tylko kiedy on sam dojdzie do takich wniosków?

405

Odp: Zapytania do Hejala

Myślę, że już doszedł do takich wniosków sam. Ale stwierdził, że to dla niego nieopłacalne i podświadomość mówi inaczej.

406

Odp: Zapytania do Hejala

Dobrze że napisaliście, że ten "przekaz" jest od pająka. Ja mu kompletnie nie ufam. smile

407

Odp: Zapytania do Hejala

Temat zamykam bo zrobił się tu bajzel. Zamiast pytań do Hejala, które mogłyby rozbudować książkę o nowe rozdziały, mamy dyskusje na dowolne tematy. Jeśli chcecie poruszyć jakiś temat, sugeruję zakładać nowe wątki.

Równocześnie uruchamiam nowy wątek w którym można zadawać tylko pytania, które mogą zainspirować mnie do napisania nowych rozdziałów do książki.