91

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

A tak w ogóle, to nie warto koncentrować się na starości, na powstrzymywaniu procesów starzenia itd.

Praktyka jest taka, by użyć żywiołu wody - także w tym "metaforycznym", czy raczej energetycznym sensie - i oczyścić umysł z tego strachu.

Punkt koncentracji powinien być umieszczony na idei młodości. Jeśli obserwujesz starych ludzi, to postaraj się przynajmniej, by było to zbalansowane porównaniem do młodych, wyciąganiem szybkich wniosków, by za długo się nie koncentrować na... otchłani, jak napisał Nitzsche. smile

92 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2019-12-27 10:35:27)

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

Nie chodzi o wodę jako płyn tylko o jej elastyczność w tym przypadku. Chińczycy zawsze mówią zagadkami i trzeba samemu dojśc do sedna. Oprócz odstawienia cukru sugerowałabym jeszcze ograniczenie soli, bo podnosi niepotrzebnie ciśnienie i wzmaga pragnienie. A pompowanie wody w siebie też nie jest obojętne energetycznie, bo organizm, aby ją przyswoić, musi ją najpierw spolaryzować (zużyć energię). Ten kosmita z Twojego snu miał niestety całkowita rację. Spożywamy za dużo i to przyspiesza procesy starzenia. Ale to tylko jeden z czynników. Jest ich o wiele więcej.

W sztukach walki siła pochodzi z dobrego punktu podparcia, więc masa owszem ma znaczenie, ale nie takie jak się wszystkim wydaje. Reszta to tylko sumowanie momentów obrotowych poszczególnych części ciała. Dlatego godzinami stoi się w różnych pozycjach, aby ustawić odpowiednio swoje ciało, aby nauczyć się korzystania z elastycznej siły. Efekt uzyskuje się w dłuższym okresie, ale w sposób naturalny dla zdrowia, wymuszając obieg energi w ciele. Tak wygląda uderzanie ziemią, a nie ręką czy nogą -nie ma tu nic cudownego, tylko jest to efekt ciężkiej pracy tego człowieka i sumowanie się momentów obrotowych (sądząc po technikach jakiś wietnamski styl z elementami TaiChi i ChiGong, ale manekin do treningu ze stylu VingTsun -zewnętrzny opracowany w Shaolin). Swoją drogą grubas powinien znaleźć do pokazów kogoś ze swojej kategorii wagowej: smile

https://www.youtube.com/watch?v=-F0Q0mS6cBo

Trenując na siłowni nigdy nie uzyskasz takich efektów, bo nie rozumiesz skąd poczodzi siła (wydaje ci się że z mięśni, a to nie do konca prawda), a właśnie na zrozumieniu czyli ŚWIADOMOŚCI (znajomości technik i ilości możliwych kombinacji, które mogą wystąpić) to wszystko się opiera. Tak właśnie wygląda elastyczność wody w praktyce (elastyczność zarówno fizyczna jak i mentalna czyli dostosowanie się do zmian), czyli przełożenie chińskich teorii na praktykę. Dlatego warto studiować chińskie systemy, aby poznać swoje ciało i jego możliwości, bo to może przełożyc się nie tylko na długowieczność, ale również na jakość życia, ale nie musi. Nie wszyscy mistrzowie byli długowieczni, niestety, bo koncentrowali się tylko na umiejętnościach walki, a to jest o wiele szersze spektrum poznawcze. Umiejętność samoobrony to tylko produkt uboczny, BO GŁÓWNYM CELEM, DLA JAKICH ZOSTAŁY STWORZONE JEST WŁAŚNIE DŁUGOWIECZNOŚĆ. Ten grubas powyżej, niestety, jest takim właśnie przykladem, chociaż dobry technicznie jak nie weżmie się za siebie, to zabije go nadciśnienie...

Samo koncentrowanie się na młodości też niewiele Ci da, jeśli nie zmienisz swoich nawyków na takie, które nie powodują starzenia. To tak jak koncentrowanie się na wygranej w Lotto -ilu z tych co się koncentrowało trafiło szóstkę? Mówiąc o energii masz oczywiscie rację, ale musisz sobie zdefiniować dokładnie co pojęcie energii tak na prawdę znaczy. O tym już zresztą pisałam, że diabeł tkwi w szczegółach. Jeść dużo czy mało? Pić dużo czy mało? Oddychać szybko czy wolno? Którędy energia przepływa? Co powoduje przepływ a co go blokuje? Uprawiać gimnastykę czy jej nie uprawiać? Jeśli uprawiać to jaki rodzaj ćwiczeń? Które wpływają na podniesienie energii, a które drenują z energii? Jak wpływają na organizm białka, jak węglowodany, a jak tłuszcze? Ile energii zużywa ciało na ich trawienie? Ile energii zużywa ciało na przyswojenie wody? Jak usuwać metale ciężkie z organizmu? Jak usuwać martwą wodę (D2O)? Dlaczego nasz kod DNA ulega uszkodzeniu? W jakiej temperaturze ulega uszkodzeniu a w jakiej nie? Jaki jest związek ciała fizycznego z ciałami subtelnymi i co w praktyce z tego wynika?

To tylko kilka kluczowych pytań, na ktore trzeba w pierwszej golejności znać odpwiedź. Jest ich cała masa. Długowieczność nie powstaje z naiwnego przekonania o nieśmiertelności tylko z gruntownej wiedzy o proceszch zachodzącyw wewnątrz i na zewnątrz nas. To że odstawiłeś cukier nic tak na prawdę nie zmienia. Musisz bardziej kompleksowo podejść do tematu, tak uważam, wtedy dopiero widać gołym okiem efekty. Tak było w moim przypadku. Ci długowieczni po prostu byli dociekliwi, dlatego tyle przeżyli. Nie musieli kończyć medycyny, aby rozumieć swój własny metabolizm i jak go można świadomie kszatałtować. Możesz to nazwać świadomością.. smile

TO NAWYKI, A RACZEJ ICH ZMIANA DECYDYJĄ O DŁUGOŚCI I JAKOŚCI ŻYCIA. Nie ma cudownych eliksirów, bo jedzeniem możesz zajeździć swoje zdrowie i nic cię nie uratuje. I nie ma znaczenia czy to węglowodany białka czy tłuszcze, czy woda która daje życie, nadmiar zawsze szkodzi...

Hejal napisał/a:

Ziemianie nie lubią prawdy i wolą żyć w wygodnym świecie iluzji wykreowanym przez poglądy i przekonania. Nawet gdy usłyszą przykrą prawdę to starają się ratować kłamstwa, gdyż nie chcą jej znać. Żadna znana Unii Galaktycznej rasa nie jest tak niezrównoważona jak Ziemianie.

A to na pożegnanie...

PunBB bbcode test

93

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

Wszystko, o czym piszesz Małgosia, to bardzo wartościowe informacje. Kwestie takie, jak oczyszczanie ciała i energii, czy utrzymywanie ciała i ruchu (np. przez wspomniane przez ciebie sztuki walki), to podstawa utrzymania zdrowia fizycznego.

Istotna jest przy tym świadomość.

W zasadzie myślę, że po tych kilku miesiącach intensywnej pracy na wielu poziomach, już mam ostateczny trop do nieśmiertelności. Tak jak piszesz, droga nie jest łatwa, ale jest prosta. Wystarczy zmienić punkt widzenia na to, jaka jest rzeczywistość, a można o tym przekonać się samemu, bez powoływania się na autorytety zewnętrzne.
Należy uświadomić sobie, że jesteśmy istotami funkcjonującymi na wielu poziomach. Gdzieś, na niewidzialnym poziomie wysokich wibracji (używając dalej języka Chińczyków - blisko Tao), istnieje nasze "ukryte" ja, które ma nieskończone możliwości.
W serii kilku snów w ostatnich tygodniach widziałem to, a także, że (dosłownie) nieśmiertelność jest nie tylko jak najbardziej możliwa, ale jest w sensie duchowym wartościowym osiągnięciem, które warto osiągnąć. Bowiem zmienia całkowicie naszą perspektywę.
Kluczem jak pisałem jest energia - a dokładniej, podwyższenie wszystkich naszych wibracji, od poziomu komórkowego i atomowego począwszy. Poprzez podwyższanie własnych wibracji, umysł osiąga coraz lepszy rezonans z ciałem fizycznym, co w konsekwencji prowadzi do świadomej kontroli procesów życiowych, łącznie z przemodelowywaniem swojego DNA - które jest wzorcem budowy ciała (a w tym tzw. procesów "starzenia" - umierania inaczej mówiąc).

Wibracje / energia, zmieniane przez świadomość, pozwalają osiągnąć bardzo wiele, długie lub wieczne życie jest zaledwie jednym z wielu, wielu osiągnięć na tym polu. Myślę, że warto postawić na ten temat. Podstawą jest zmiana przekonań - zaprzestania utożsamiania się z liczbami i własnym wiekiem... ludzie dookoła ciągle to robią, jak można posłuchać. smile

94

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

Bardzo mnie cieszy że temat który utworzyłem pozwolił zaistnieć takiej ciekawej konwersacji pełnej wielu interesujących rzeczy, aż miło się czyta. smile

95 Ostatnio edytowany przez Antares (2019-12-29 16:50:33)

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

ka-nu, widocznie miałeś przeczucie, a jak masz pytania to pisz na priv. Nie jestem ekspertem, bo sam drążę temat, a widzę, że zagadnienie życia jest tak wielkie jak kosmos. Niemniej jednak są pewne rzeczy, których warto unikać lub na które warto zwracać uwagę.
Jedną z nich jest kontrola myśli i nawyków, obserwacja itp. Człowiek ma tendencję do ulegania / polegania na swoich instynktownych skłonnościach - a tymczasem trzeba to kontrolować, bo to droga do utraty energii "źródła", a w konsekwencji do śmierci. Jest to coś, co bym nazwał alchemią DNA. Jakkolwiek termin brzmi naukowo (bo taki jest), sprawa jest prostsza, i nie wymaga tak naprawdę wiedzy, tylko świadomości... przy naturalnym rozwoju, bez wpływu elektromegnetycznego smogu i mass mediów, człowiek by wyczuł w jaki sposób to zrobić... ale ponieważ ma intelekt, który rządzi i wszystko psuje, upierając się przy swoich przekonaniach wink to czasem trzeba się nauczyć paru rzeczy, by się oduczyć innych.
Najważniejsza jest intencja - i to silna... przez te parę miesięcy nauczyłem się dość sporo nt. tego jak działa umysł - a tym samym nasza rzeczywistość. Przychodzą mi na myśl książki Carlosa Castanedy. Kluczem jest podświadomość, a nie intelekt (wiedza intelektualna). W podświadomości umieszczamy różne "motywy", a te najsilniejsze są tymi, które decydują o życiu - w każdym sensie, także w sensie fizycznym. Bez wyraźnej, powtarzanej ciągle intencji (i popartej działaniem) osiągnięcia czegoś - nie osiągniemy tego... A z podświadomością najlepiej zacząć pracować przed snem i rano po obudzeniu. A to dlatego, że wówczas wibracje organizmu są najbardziej podatne na zmiany, a połączenie z podświadomością (i resztą umysłu) jest najsilniejsze. Ciało też potrzebuje regeneracji i zmian, więc bez poświęcenia na to czasu, możemy nie osiągnąć najlepszego możliwego rezultatu...
Na razie tyle z moich praktycznych wniosków. Rzeczy, o których pisali Plejadianie B. Marciniak, są jak najbardziej możliwe do realizacji, jakkolwiek fantastycznie brzmią.

96

Odp: Nieśmiertelność. Prawda czy fikcja?

Jest takie pojęcie jak entropia. Z grubsza jest to obserwowalne zjawisko rozpadu - a przyczyną jego jest zanik siły, która utrzymuje dany układ w określonym stanie.

Na przykład, aby wir tornada się utrzymał, potrzebna jest siła. Wir nie jest żadnym zlepkiem atomów, nie wynika z chemicznych reakcji pomiędzy molekułami. Jest wynikiem siły.

Zastąpcie wir - rdzenną wibracją danego człowieka (wynikającą z jego ducha), tornado - energią, czyli systemem energetyczno-fizycznym człowieka, zaś siłę - duchem. Łącznie charakteryzują one tzw. świętą trójcę człowieka (ciało-dusza-duch), i potrójną zasadę alchemiczną (3 pra-zasady). Dopóki wszystkie trzy są w rezonansie między sobą, nie dochodzi do rozpadu, tzn. układ / życie jest podtrzymywane. W nauce egipskiej i w astrologii siłę rdzenną symbolizuje słońce (Ra), zaś przeciwną siłę - chaosu, czyli rozpadu / entropii - Apopis.