1

Temat: Gdzie jest Granica co Wolno i co Warto?

Człowiek wstaje rano, myj się, zjada śniadanie. Poranek jak każdy inny raz śnieg, raz deszcz, czasem trochę słońca. Zabieramy się do pracy spiesząc się na autobus, wielu ludzi idąc myśli o czymś, przejęci zamyśleni ludzie udają się pracy nie zważając na nic.

Może myślą że mogą wszystko? Lecz są świadomi że czegoś im nie wolno. Spuszczając wzrok nie patrzą sobie w oczy idą jak zaczarowani, dokąd zmierzają?

Tym krótkim wstępem chciałem poruszyć pewien temat. Co nam wolno i co warto? Przeciętni ludzie myślą że, są wolni, że nic ich nie ogranicza ale czy tak w rzeczywistości jest? Oczywiście mamy wybór ale jest on uwarunkowany, kupujemy, konsumujemy na potęgę nie patrząc na konsekwencje. Jaki stał się człowiek? Czy rozwinęliśmy się na tyle aby odpowiedzieć sobie na te proste pytania?

Robimy to co nam wolno, oglądamy, słuchamy, pracujemy, kupujemy i tak dalej, ale czy warto? Czy warto jest podążać drogą programu? Wykonujemy coś co nam zlecono, nie mamy ale, nie mamy za, po prostu to robimy. Dlaczego tak jest? Kiedy człowiek się obudzi?

Czy może powinniśmy zapalić świeczkę nad swoim umysłem? Tymi słowami chciałem zmusić czytelnika do refleksji, zainspirować. Nie bądź programem, baterią zasilającą system. Stań się wolnym człowiek, który wie co warto.

Dodatkowo zachęcam do przeczytania poniższego tekstu, który pochodzi z pewnej książki(Źródło na dole).

"Kiedyś na planecie Arki ludzie zablokowali drogi tak zwanymi 'zepsutymi' pojazdami: było ich 10,000. Kontyngent policji wiedział, że zostało to zrobione celowo, lecz nie mogli nic z tym zrobić. Kiedy wóz strażacki lub karetka pogotowia musiały przejechać, ludzie pomagali je
przepuścić, spychając swoje pojazdy z drogi. Następnie wypychali je z powrotem tam, gdzie były. To jest siła bezwładności. Nie poruszali się; nie jedli; nie krzyczeli. Byli cicho - w konfrontacji z siłami prawa i porządku. Oczywiście mówili, że byliby więcej niż szczęśliwi, aby opuścić drogę - ale jak to mogli zrobić bez mechaników? Kraj był sparaliżowany. Nie mieli żadnych transparentów, żadnych sloganów, nie było żadnych okrzyków lub wrzasków; po prostu cichy opór. Czekali kiedy usłyszą od swego przeciwnika, który coraz bardziej pogrążał się w swoich kłamstwach i oszukaństwie. Wysłano już list do
rządu, który był dobrze świadom ich żądań i wiedział, po co tam byli. Imię osoby, która wysłała ten list było: 'Obywatel'. Jak powiedział Arki, gdy 100,000 ludzi spokojnie leży na placu, linii kolejowej lub na ulicach i mówią policji: "Chcę iść do domu, proszę zabierzcie mnie do domu, jestem chory, błagam, abyście zabrali mnie do domu", policja nie może truć tłumu chorych ludzi gazem łzawiącym bez żadnego powodu, czyż nie? Siłą inercji [bezwładności] ludzie doprowadzili cały naród do martwego punktu, bez przemocy. Wynik nastąpił szybko. 'Grubi finansiści', którzy sprawowali finansową kontrolę w świecie biznesu (upadek rynku papierów wartościowych, podwyżka i obniżka cen złota) i trzymali z politykami, zaczęli popadać w panikę, ponieważ mieli do stracenia miliony dolarów na rynku. Za każdą monetę, którą tracili ludzie na ulicy, bo nie pracowali, oni tracili setki tysięcy. Tak więc w imię swych świętych pieniędzy, musieli coś zrobić - i ludzie wygrali.
Krok po kroku się uzależniasz. Właśnie o to nasi poza-ziemscy przyjaciele bardzo się martwią. Jesteś człowiekiem, nie robotem. OBUDŹ
SIĘ W TEJ CHWILI."

Źródło: www.thiaoouba.com/misja.pdf strona 182
http://niezwykli.pl.tl/Gdzie-jest-Grani … rto-f-.htm

2

Odp: Gdzie jest Granica co Wolno i co Warto?

Robimy to co nam wolno, oglądamy, słuchamy, pracujemy, kupujemy i tak dalej, ale czy warto? Czy warto jest podążać drogą programu? Wykonujemy coś co nam zlecono, nie mamy ale, nie mamy za, po prostu to robimy. Dlaczego tak jest? Kiedy człowiek się obudzi?

Tak mogłyby wyglądać nawoływania komórek w organiźmie zanim zamienią się w nowotwór. :-P "Czy warto jest być nieustannie ślepo oddanymi w służbę jakiegoś organizmu, który wykorzystuje nas do własnej egzystencji, której my nawet nie pojmujemy? Dlaczego robimy to co nam każą? Czemu nie zrobić czegoś innego? Czy warto tak tworzyć ten organizm i tworzyć, trzymać się narzuconych praw i reguł? Nie, obudźmy się!" ...i w ten sposób powstaje nowotwór, który albo zabije cały organizm (przynosząc śmierć nowotworowi), albo który zostanie wycięty, wyleczony, zniszczony etc.

Moim zdaniem, jeżeli jesteśmy tutaj na Ziemi i żyjemy jak roboty, to najpierw należy zrozumieć dlaczego żyjemy tak a nie inaczej i wyjśc z założenia, że to co jest, jest dobre. Od wieków wszystko na Ziemi jest sterowane z poziomu większych całosci niż jednostka - z poziomu gatunku, drzewa filogenetycznego, Ziemi. Jeżli ma przyjść zmiana, to niech przyjdzie tą naturalną drogą. Jeżeli będziemy szukać jej indywidualnie, to w dobrej wierze możemy zrobić coś bardzo złego.

3

Odp: Gdzie jest Granica co Wolno i co Warto?

Tak -natura wie co robi. uwazam jednak ze, jezeli wszyscy przyjmowalibysmy ze to co jest , jest dobre to utkwimy w stagnacji a potrzeba nam ewolucji. Nie wiem co jest wiekszym nieszczesciem- czy wybitne jednostki tlamszone przez srodowiska pedagogiczne czy obojetnosc na rozwoj..?

4

Odp: Gdzie jest Granica co Wolno i co Warto?

A może wyjdziemy z innego założenia GAK? Może my teraz jesteśmy nowotworem Ziemi  i niektóre komórki (ludzie) chcą się wyleczyć, dlatego zaczynają się 'budzić', szukać, interesować wnętrzem i dzięki temu inni obok też zaczynają zauważyć to co oni?

Mixonku.. wydaje mi się, że obojętność jest gorsza. Nawet sami psycholodzy z  oficjalnych środowisk tak mówią. Więc.. hmm.. działajmy ;D

5 Ostatnio edytowany przez g_a_kowalski (2010-10-09 14:08:45)

Odp: Gdzie jest Granica co Wolno i co Warto?

Mixon napisał/a:

Tak -natura wie co robi. uwazam jednak ze, jezeli wszyscy przyjmowalibysmy ze to co jest , jest dobre to utkwimy w stagnacji a potrzeba nam ewolucji.

Zgadzam się z Tobą. Ja tylko stwierdzam, że nie możemy wychodzić z założenia, że to co jest, jest złe. Jestem za tym, aby najpierw poznać to co jest, potem to ocenić i ewentualnie albo zostawić, albo zmienić.

Magetronic napisał/a:

A może wyjdziemy z innego założenia GAK? Może my teraz jesteśmy nowotworem Ziemi  i niektóre komórki (ludzie) chcą się wyleczyć, dlatego zaczynają się 'budzić', szukać, interesować wnętrzem i dzięki temu inni obok też zaczynają zauważyć to co oni?

Owszem, to również jest możliwe. Wiesz, moje porównanie do nowotworu było tylko alegorią i jak każda alegoria jest w jakimś stopniu błędne, a w jakimś prawdziwe. Pytanie tylko jak naprawdę jest? Jedyny sposób, aby się dowiedzieć, to naprawdę dobrze się temu wszystkiemu przyglądać. I w razie potrzeby być gotowym wycofać się z działań błędnych, nawet jeśli zawsze się wierzyło w to, że są dobre.

6

Odp: Gdzie jest Granica co Wolno i co Warto?

g_a_kowalski, żyjesz tak, jak żyjesz, bo nie masz wyjścia. a jeśli powiesz, że chcesz tak żyć, nie potrzeba ci innych wyjść, to powiesz to tylko dlatego, że tych innych wyjść nie znasz. tak jak jest jest dobrze, bo nie dzieje ci się większa krzywda, ale pomyśl, że byc może mogłoby być lepiej. tj lepiej dla ciebie, wlasnie dla jednostki. Dochodzimy tutaj do pytania: po co żyjesz? właśnie po to, by pomóc gatunkowi przetrwac i tylko po to? czuje się jak zombie, kiedy pomyślę o sobie w ten sposób. żyjesz dla siebie. żyjesz by żyć i doświadczać. obecny sposób życia na naszej planecie stwarza wiele interesujących możliwości na planie fizycznym. na tym jednak doświadczanie się nie kończy - takze i na tej planecie. jesli ludzie utkwili tu z powodu prawa karmy (bo jak sie zastanowic, to rzeczywiscie takie prawo może sprawić, że człowiek nie uwolni się od tej planety nigdy) najwyższy czas, by tylu latach wreszcie odsuneli sprawy cielesne na drugi plan, a zainteresowali się duchowością - gatunek nie musiałby zaraz wymierać; miast tego, ewoluowalby i uszlachetnił się. Ja też myślę, że potrzeba nam zmiany, przebudzenia.

7

Odp: Gdzie jest Granica co Wolno i co Warto?

miriad napisał/a:

żyjesz tak, jak żyjesz, bo nie masz wyjścia. a jeśli powiesz, że chcesz tak żyć, nie potrzeba ci innych wyjść, to powiesz to tylko dlatego, że tych innych wyjść nie znasz. tak jak jest jest dobrze, bo nie dzieje ci się większa krzywda, ale pomyśl, że byc może mogłoby być lepiej.

Zgadzam się z Tobą. Ja nie jestem wrogiem badania możliwych dróg egzystencji. Chodzi mi tylko o to, aby nie odrzucać tego co jest zanim się tego dobrze nie zrozumie, bo może się potem okazać, że to co istnieje obecnie jest najwłaściwsze. Ten motyw często przewija się u różnych mistyków.

miriad napisał/a:

Ja też myślę, że potrzeba nam zmiany, przebudzenia.

Przebudzenie - OK, ale uważajmy, aby nie wyjść na tym jak ów śpiewak w legendarnych "Murach" Kaczmarskiego, który pierwszy śpiewał o wolności i pierwszy został zakuty w kajdany przez ludzi nowego porzadku.