1

Temat: Samobójstwo

Nie chciałbym uchodzić za zbędnego pesymistę na tym forum, ale już dłuższego czasu męczy mnie jedna myśl.

Czy Gwiezdny Wędrowiec, który przybył na Ziemię może popełnić samobójstwo? Podejmując decyzję o inkarnacji w tym świecie zgodził się na współżycie w określonym środowisku. Jednak co, jeśli ta wspólnota i jej zachowania mu nie odpowiadają? Czy decyzja o inkarnacji jest już nie do cofnięcia i wpada się się w jej wir po śmierci?

2

Odp: Samobójstwo

Jeszcze na starym forum zauważyłam Rino, że gryzie Cię powyższy temat. Nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie, jednak zapewniam Cię, że Ty ją znasz. Potrzebujesz tylko do niej dotrzeć. Wydaje mi się właśnie, że potrzebujesz raczej odpowiedzi niż pomocy w "przystosowaniu" się do tego świata. Od siebie polecam regresję hipnotyczną. Każdy może się tego nauczyć jak innych umiejętności, które zanikły z powodu nie używania ich. Nie ma w tym nic strasznego ani magicznego a hipnotyzer poprostu nauczył się ponownie używać tych narzędzi. Warunek jest jeden: poszukać, popytać i znaleźć wiarygodnego hipnotyzera.

Jeśli to Ci w czymś pomoże polecam po raz kolejny książkę opisującą właśnie przeżycia róznych osób, które zostały poddane hipnozie. Nie daję wiary 100% ale zachodzi ciekawe podobieństwo opowieści każdego z bohaterów tej książki.  Pozdrawiam wink

http://www.scribd.com/doc/6193046/Newto … rowka-Dusz
http://www.scribd.com/doc/6193039/newto … zenie-Dusz

3

Odp: Samobójstwo

A według mnie można popełnić samobójstwo, jeżeli ktoś ma już dość tego życia itp., tylko trzeba wybrać skuteczną metodę. Ja mam już dwie, ale nei chcę ich pisać, bo mnei weźmiecie za jakąś wariatkę, więc....

4 Ostatnio edytowany przez Rino (2009-10-08 23:02:18)

Odp: Samobójstwo

Wampir - jak możesz to podaj na priv, bo na forum nie wypada tongue
Istnienie - co do sesji regresywnych, to z tego co wiem to trzeba odbyć kilka takich seansów, a koszty jednego są trochę wysokie jak na polską kieszeń :-(

5

Odp: Samobójstwo

zawsze pozostaje autoregresja... chociaż w moim przypadku nie wiem czy to co zobaczyłam było moimi poprzednimi wcieleniami czy podświadomym pragnieniem by tak one wyglądały..

6

Odp: Samobójstwo

Maat - jeśli masz w domu karty do wróżenia, to zrób sobie taki test - jeśli na twoje pytanie wypadną dwie czerwone i jedna czarna, znaczy Tak, jeśli dwie czarne i jedna czerwona znaczy nie. Tylko za każdym razem rób to jedynie z 2 razy, bo karty potem zaczynają wariować. Mi np nigdy do 3 wyciągania talii z rzędu nie pojawiły się te same kolory (np 3 czarne lub 3 czerwone).

A tak swoją drogą, to autoregresing jest bardzo ciekawą metodą - czegoś to o sobie można się dowiedzieć :-). Jakoś w aktualnym życiu za literaturą i prozą nie przepadam. Poza tym łatwiej o sobie dowiedzieć się czegoś więcej, jeśli było się kimś sławnym i można bez problemów się rozpoznać na portretach bądź zdjęciach. W sesji można dostrzec np swoje ubranie, które potem zgadza się w starych fotografiach.

7

Odp: Samobójstwo

Od kart wolę wahadełko, ale w tym przypadku nie odpowiedziało mi.
Zawsze jak pytałam się je o swoją osobę to odpowiadało poprawnie, a jak zapytałam o autoregresję albo o to czy jestem gwiezdnym wędrowcem w ogóle się nie poruszało, aż byłam zdziwiona.
Sama już nie wiem co mam o tym myśleć... hmm

Ale żeby nie offtopować powiem, że wiele razy rozważałam samobójstwo, ale za każdym razem intuicja mi mówiła, że mam tu coś do zrobienia co jeszcze nie zrobiłam ( a może jestem w trakcie?) i wielką stratą dla mojego rozwoju byłoby zakończyć teraz swoje ciężkie i monotonne tongue życie na tym świecie

8

Odp: Samobójstwo

hej Rino moze to co ja powiem załagodzi jakiej  pragnienie umysłu,wiadome ze samemu najlepiej to zrobic,powiem tak wszystko sie moze zdarzyc kazdy moze popełnic samoboja nawet gdy przed urodzeniem sie wstpenie wytypowałes sobie  swoje zycie i smierc mozna to zmienic.Naprzykład taki ja  juz miałem niezyc ale jeszcze zyje:) a i tak nie wiem jaka smierc ciala mmnie czeka tak jak mowilem jest to zmienne. Jak sie oswieciłem i satori stało sie moim nieustającym istnieniem wtedy wykroczylem poza smierc i wróciłem do domu tam niema smierci ani narodzin ani niezrozumienia wszystko jest na miejscu.Po tym wszystkim jak rozlewałem sie w miłosci i nie moglem juz funkcjonowac na ziemi z wiadomych przyczyn moja świadomośc została zablokowana przez  gwiezdnych bibliotekarzy za moją zgodą i defakto dalej jestem na ziemi chodz bez takiej wiedzy ktora by mi nie pozwalała tutaj zyć.Jezeli kazdy czlowiek by mogł opuszczac cialo bez wiekszego problemu juz ludzi na ziemi by nie było a przeciez gdzies muszą byc;)

9

Odp: Samobójstwo

Najlepiej jakby powstała instytucja ktora swiadomie i w pełni legalnie pozwalala by opuszczac ciala wtedy człowiek nie zył by w presi.Na ziemi jest tak ze człowiek zajęty pracja zyciem ziemskim zapomina o samobójstwie a presja społeczenstwa jeszcze bardziej utwierdza go w takim zyciu,dopiero gdy wpada w depresje wtedy  zaczyna o tym mysleć ale wtedy niema wyjsca i często decyzja jest drastyczna a jeszcze czescej nie udaje sie mu tego zrobic dobrze.W tych czasach z nasilajaca sie wiązka promiena kosmicznego ludzie bardzo czesto rezygnują z zycia bo nie umia sobie radzic a jeszcze inni sie tym raduja  to zalezy.

10

Odp: Samobójstwo

Love to ja też mam do Ciebie pytanie związane z samobójstwem. W jaki sposób wiązka o której piszesz działa na ludzi, że niektórzy tego nie są w stanie wytrzymać? Czy ona działa tylko na ciało czy też na całość "materiału" z którego składa się człowiek? Co jest tak nieznośnego w działaniu promienia, że niektórzy decydują się opuścić ciało? Czy można będąc takim człowiekiem w jakiś sposób przystosować się do działania promieniowania, tak żeby stało się bardziej znośne? Buźka  wink

11

Odp: Samobójstwo

juz odpisuje:) no zmieni sie molekuralna struktora czyli wszystko, czlowiek homo sapiens przestanie nim byc a uzyska galaktyczna świadomość,a opuszczają ciala bo juz nie moga udzwignąc ciezaru  swojej karmy,wszystko sie powoli zmienia a oni  od setek lat robia to samo widza ze nie dadzą sobie  jeszcze rady i moga podjąc taką decyzje.No mozna ja sie dobrze czuje,ciala i to wszystko troche sie będzie przekształcało nie tak odrazu ale juz po 12 roku duzo szybciej, zobaczymy jak to bedzie wyglądalo jak  sie to juz stanie mozliwe ze beda masowe udary muzgu.

12

Odp: Samobójstwo

Czy to znaczy, że ludzie nie mogący znieść opisanych przez Ciebie przemian wiedzieli, że tak będzie zanim tu przyszli a mimo to w jakimś celu (nauki czegoś?) zdecydowali się na ten krok? Dobrze zrozumiałam Love? Tylko dlczego mieliby przerywać tę lekcję przed czasem (to też było zaplanowane?)
Pozdro

13

Odp: Samobójstwo

uhu to nie tak raczej nie wiedzieli tego ale poczuli to za tego zycia,poczuli ze jeszcze nie czas.Przerywanie lekcji przed czasem napisalem wczesniej nikt by nie chcial ale jak  czlowiek jest w depresji lub karmicznym kołowrocie często sobie zdaje za tego zycia sprawe ze sobie nie poradzi juz ze swoimi emocjami umysłem zyciem i wtedy popełnic moze samobójstwo.Jak człowiek jest zadowolony z zycia jest radosny wszystko go cieszy raczej  nie popełni tego czynu a czlowiek zniesmaczony zyciem predzej do tego doprowadzi chodz karmy to nie wypali. To tylko ulga na jakis czas bo dusza pzewaznie idzie do zrodla po smierci i sie regeneruje a potem to zależy.

14 Ostatnio edytowany przez tacjanna (2009-10-09 19:23:33)

Odp: Samobójstwo

a  ja tak kocham życie  i każdy jego przejaw smile big_smile że nie w głowie mi samobójstwa a tak poważnie to uważam że  ten temat nie jest potrzebny z uwagi o troske innych młodszych (burza hormonów)   i wrażliwszych na forum  nie chciałabym aby ktoś to potraktował serio i miec kogoś na sumieniu...pozdrawiam  Was serdecznie kochani smile

15 Ostatnio edytowany przez Raptor (2009-10-09 19:34:41)

Odp: Samobójstwo

Pocieszeniem dla niedoszłego samobójcy może być fakt, że i tak umrze, jak my wszyscy (niektórzy szybciej niż by się tego spodziewali wink ), zatem nie powinien się tą sprawą zbytnio przejmować. To tylko dosłownie 5min.

16

Odp: Samobójstwo

Przypomnę tekst z książki WJW o samobójstwie.

http://kosmita.wolnemedia.net/5.25.html

17

Odp: Samobójstwo

do LOVE - "najlepiej jakby powstała instytucja"?!! A tak pięknie zwykle się wypowiadasz:) Instytucja?! Jaka, kto decyduje, inni coś za nas załatwiają? Pragnę przypomnieć,że:  CZŁOWIEK MIESZKA W DUSZY A NIE DUSZA W CZŁOWIEKU Nie dajmy się ciału.  Nie będzie nam się tu wymądrzać do spółki z mózgiem:) Lęki to zwykle chemia:)
Tacjanno - mamo, nie martw się niepotrzebnie. Jajko jest często mądrzejsze od kury (a może zawsze:)?)
Najpiękniejsze pozdrowienia od byłej depresantki smile

18

Odp: Samobójstwo

Rino- przyjacielu, wielu z nas zastanawialo sie nad takim rozwiazaniem. Wiesz co jest najgorsze? To ze to wszystko zwyczajnie mija sie z sensem. Pomysl.. chcialoby Ci sie przechodzic od nowa to co przeszedles i stanac znowu w tym samym punkcie z ta samoa decyzja. Wybierajac sobie zycie tutaj to co wlasnie przechodzisz to jest lekcja , ktora paradoksalnie sam jako jescze dusza, wybrales . Pokonaj te mysli wstan wyprostuj sie spojz sobie w oczy i usmiechnij sie bo dzisiaj jest twoj dzien nowej wolnosci umyslu. Rzuc stare przyzwyczajenia, zacznij malowac rysowac badz grac na jakims instrumencie badz cwicz dalej to co sprawia Ci najwieksza przyjemnosc. Nie ogladaj sie z a siebie bo tam nic nie ma. Wszytko najwazniejsze jest juz w tobie.
Na poczatku jest takie dziwne uczucie ze jakbys sie stawal sczesliwy a puzniej to sie robi tak pieknie ze sam nie wierzysz w to, ze kiedys sam chciales pozbawic sie tych chwil, ktore sa teraz.
Glowa do gory bracie nie ty pierwszy i nie ty ostatni, ktorego zycie kolanem do ziemi przygniotlo. Wielu wymieklo i oddalo swoje zycie w zamian za iluzje spokoju i zdrowo sie nacielo. Pozdrawiam.

19

Odp: Samobójstwo

A jeżeli już wszystko traci sens i już się nie chce nic....? Nie lubię takich "pocieszaczy samobójców", i tak zrobią ze sobą co będą chcieli, więc nie ma ich co przekonywać, skoro już oni faktycznie nie chcą żyć.

20

Odp: Samobójstwo

Dwa lata temu miałem deprechę i też rozważałem takie rzeczy. Jedyny stan w którym czułem spokój i odpoczynek była medytacja. Tylko w tedy mogłem się uwolnic od burzy myśli która psuła moje wnętrze i wydzielała okropny odór zgnielizny. Więc tylko medytowałem, medytowałem wizualizowałem sobie jak zabijam i pale negi (podobno duchowe pasożyty). Lepsze to niż męczyc się całymi dniami i pogrążac sie we własnych myślach które Ciebie pochłaniają. Później szybko znajdywałem jakieś zajęcie. Dobrze że mam pasje. Rysowałem całymi dniami robiłem absolutnie to na co mam ochotę. Ważniejsze jest moje życie niż szkoła, zachcianki i zdanie innych. Ale wyszedłem z tego. Postanowiłem sobie kiedyś że jak z tego wyjdę to już nie będe narzekał na to jak mi jest źle. Bo w tedy nie miałem marzeń ani dobrych wspomnień, niestety nic oprucz zwłok duszy.

21

Odp: Samobójstwo

"Zwłoki duszy" - o jakież trafne Shinichi. Ja spałam, i uciekałam w inne światy. Ale jak wiemy ucieczka niczego nie załatwia i nawet po wyjściu z ciała jesteśmy ze sobą wink Odkryłam, że w momencie podjęcia decyzji o samobójstwie, mogłam żyć jakby na kredyt. Po prostu w każdej chwili mogłam wyskoczyć bez zastanowienia. Sposobem na codzienność było nieplanowanie, ważne było żeby udało się wstać, zjeść, przeżyć następną godzinę, następny dzień itd. To mnie nie wyleczyło, ale pozwoliło przetrwać

22

Odp: Samobójstwo

Jeśli ktoś pochodzi z Ziemi, to łatwiej jest mu znieść bol, tęsknotę czy rozpacz. Gorzej jest właśnie nam, Wędrowcom. Brak dobrych kontaktów z ludźmi (ciągłe ataki z ich strony, oskarżenia, zawiedzenie się na nich), stany lękowe i tęsknota za prawdziwym domem i prawdziwymi współmieszkańcami potrafią nieźle dać w kość.

Ale w końcu mamy przecież tutaj na świecie jakąś rodzinę lub osoby, które nas kochają. Dlatego właśnie doszedłem do wniosku, że widoczne samobójstwo spotęgowało by jeszcze negatywną karmę. Czy może jest jakaś skuteczna metoda na śmierć, ale tak żeby wyglądało to na wypadek (zmniejszy rozpacz bliskich)? W rachubę nie wchodzi niestety samochód, bo nie posiadam prawa jazdy.

Love, takie pytanko. A co jeśli ktoś dobrowolnie zdecydował się przyjść na ten świat? Rozumując w taki sposób, może też dobrowolnie stąd odejść i wówczas karmiczny kołowrotek nie powinien mnie obowiązywać.

23

Odp: Samobójstwo

Tak przy okazji Love- wysłałam Ci wiadomość na PW  wink Chyba nie zauważyłeś.

24

Odp: Samobójstwo

Wcześniejszej nocy, tzn. kiedy pisałem o wizycie reptiliańskiej, działo się troszkę więcej. Przyjrzałem się co-nieco pewnym zagadnieniom i otoczeniu energetycznemu, w którym wszyscy na Ziemi żyjemy.

Napiszę krótko: dokładniej przyjrzałem się inkarnowaniu na Ziemi i zrozumiałem pewną kwestię - dla wielu "słabych" dusz życie na Ziemi jest prawdziwym wybawieniem z piekła myśli, w które same (z ochoczą pomocą negatywnych, bezcielesnych istot) się wpędzają. Chodzi o to, że życie w materii jest bardzo specyficzne (istota z jednego przekazu określiła nasze życie jako "świat zamrożonej myśli, w którym wszystko jest spowolnione i wydłużone"), a zmysły fizyczne, które silnie koncentrują uwagę na "zewnętrznych" bodźcach, jednocześnie pozwalają uciec z silnie depresyjnych energii, w których pułapce tkwią przez całe (ziemskie) wieki. Można powiedzieć, że to ich jedyne wybawienie - przyjęcie ograniczeń ziemskiego świata.

Oto dlaczego lepiej rozwiązywać swoje problemy jeszcze na Ziemi, a nie z niej uciekać - zwłaszcza przez samobójstwo.

25

Odp: Samobójstwo

Ciekawe...

26

Odp: Samobójstwo

Tak ciekawe i logiczne. Ziemia, gęsta materia - chwila wytchnienia, myśl nie materializuje się od razu, można pozwolić sobie na błędy w myśleniu, nic się nie dzieje, bo za chwilę możemy pomyśleć już lepiej.

27

Odp: Samobójstwo

Też miewam chwile słabości odnośnie samobójstwa.
Nie raz o tym myślałem, codziennie bijąc się z problemami dnia dzisiejszego zastanawiam się czy samobójstwo by coś zmieniło ?

Dla mnie ?
Dla ludzi którzy mnie znali ?

Nic...

Było by jak zwykle, tydzień wspominki, wielkie pretensje do denata... a potem powrót do normalności i życie dniem kolejnym.

Nie warto, żyjąc tu i teraz mamy zawsze jakieś pole manewru, możemy kombinować, coś zmieniać...
Musimy dopełnić swych dni do końca, i wysiedzieć na tej lekcji do ostatniego dzwonka.