1

Temat: Zachowanie sceptycyzmu

Uważam się za osobę sceptyczną. Ale nie zawsze tak było. Kiedyś, kiedy czułem się samotnie, wystarczyła drobna życzliwość ze strony innej osoby, abym zaczął takiej osobie ufać bezwarunkowo. Jakieś zrozumienie, mnie, a raczej pozory tego zrozumienia. No i dawałem się czasami robić w bambuko. Wpierw zdobywano moje zaufanie, co nie było trudne. Później, w jakimś momencie coś się zmieniało, i to jeszcze nic. Dalej byłem lojalny, pomimo że osoba która mnie "rozumiała", zmieniła się, zmieniła postawę wobec mnie. Czasami wręcz na wrogą. Czyli, podsumowując, byłem kuszony, później przemielony, i odrzucony, jak stawałem się zbędny. Dlaczego o tym piszę? Bo istnieją nauczyciele duchowi, i mogą być fałszywi. Jakiś czas temu dowiedziałem się o osobie, co się zabiła. Wcześniej, kilka miesięcy przed śmiercią, ta osoba była zafascynowana jakimś dupkiem, który tak postąpił. Podobno nigdy się nie spotkali osobiście, i korespondowali jedynie. Nie wiem ile w tym prawdy, jednak tak czy inaczej warto uważać. Uważać na wszystkich, być czujnym, a przy tym nie popadać w paranoję.

Czasami się zastanawiam nad tym, czy deklaracja Hejala, że żeby mu nie ufać, jest takim trickiem psychologicznym. Bo przecież skoro tak mówi, to znaczy że chce dobrze, więc nie okłamałby nas. A może właśnie kłamie dużo, żeby nas uczulić? A może mówi całą prawdę? Warto uważać, też i na niego, bo otoczka tajemnicy, przyciąga zainteresowanie.

2 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-10-01 09:51:42)

Odp: Zachowanie sceptycyzmu

Jasne że nie trzeba być łatwowiernym, zwłaszcza, gdy ktoś nadużywa Twojego zaufania. Postawa sceptyczna jest jak najbardziej na miejscu, zawsze trzeba sprawdzać innych, aby się nie rozczarować. I omijać kłopoty szerokim łukiem...Z drugiej strony nie można popadać w paranoję i traktować wszystkich jak wrogów, bo znajdą się i tacy, którzy będą godni zaufania...Trzeba ich tylko odszukać....

Co do Hejala, to jego książeczka i wpisy na Forum są jego wizytówką i po nich możesz go ocenić. Ja odbieram go pozytywnie - wynika to właśnie z tego, co zawarł w swoich wpisach. Ale moja ocena wynika z moich doświadczeń życiowych. Pewnie, że wszystkiego nie jesteś w stanie zweryfikować, ale odpowiedz na pytanie w jakim celu miałby zrobić taką manipulację? Co by zyskał na tym? Jak znajdziesz jednoznaczną odpowiedź na to pytanie to daj mi znać...

A to co napisał, że nie jest nieomylnym guru, jest jak najbardziej w porządku. Nikt nie jest wszechwiedzący, nawet jeśli żyje 10 razy dłużej od nas....Jest się nadal isotą omylną...

3

Odp: Zachowanie sceptycyzmu

To była taka luźna spekulacja, nic więcej. Chodzi o to, że tak naprawdę nie wiemy z kim rozmawiamy. Ty możesz mi zaufać na tyle, żeby w ciemno mi wierzyć? No pewnie że nie, bo mnie nie znasz. Bo to nie jest tak, że jestem miły ciągle. Czasami potrafię być niemiły, ale to zazwyczaj występuje spontanicznie. Spontanicznie zdarzy mi się skłamać, i potrafię zrobić to intuicyjnie. Każdemu może się trafić gorszy dzień, i choćby omyłkowo zrobić komuś przykrość. Każdy ma wady. Tak naprawdę nie uważam że Hejal ma złe intencje, i robi coś negatywnego, i podłego z premedytacją. Ale to nie znaczy, że czasem może się pomylić. To że napisał że jest nieomylny, jest oczywistością. Coś mi sie wydaje, że szukam dziury w całym, bo chyba się zgadzamy. Może ta spekulacja wzięła się stąd, że to dla mnie przynajmniej wydaje się zbyt oczywiste, aby o tym w ogóle wspominać. Stąd poczucie podejrzenia, że coś może być nie tak. A odpowiadając na twoje pytanie, po co miałby to robić. Aby paradoksalnie, zdobyć zaufanie. Tak uważam, teoretycznie.

4 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-10-02 01:39:31)

Odp: Zachowanie sceptycyzmu

Dobrze kombinujesz. Zaufanie zdobywa się po to, aby manipulować drugą osobą w celu osiągnięcia jakichś korzyści, Jakie korzyści mógłby osiągnąć Hejal? Poza poszerzeniem świadomości odbiorców i nauką logicznego myślenia nie widzę żadnych innych. Nie zbiera pieniędzy na żadne zbożne cele, nie zakłada instytucji pożytku publicznego, nie molestuje swoich wyznawców. Jedynie chciał abyśmy mu narysowali parę aktów golizny, ale niestety, talentu zabrakło tym którzy rysowali big_smile i sprawa się rypła.

Tak więc dość śliski temat manipulacji Hejala mamy omówiony. Jeśli interesujesz się prawdziwą manipulacją to polecam serial Fi, tam zobaczysz jak to się robi profesjonalnie:

https://www.cda.pl/video/1344492e5

To kolejna superprodukcja. która bije rekordy popularności, niestety nie w Polsce. Chyba właśnie dlatego, że film zmusza do myślenia i wyciągania wniosków...

5

Odp: Zachowanie sceptycyzmu

No w sumie żadnych innych korzyści nie ma, poza tym, co wymieniłaś. On wręcz unika hmmm zbliżenia, spoufalania się, jakoś mocniej. smile  A co do rysunków, to ja nie mam talentu. Po prostu nie umiem rysować. Umiem śpiewać, czuję rytm, ale rysowanie kiepsko mi idzie. Jedynie nie mam oporów przed rysowaniem scen nudystycznych.

A jeżeli chodzi o manipulacje, to ja kiedyś się w tym babrałem, i zauważyłem że ludzie często manipulują nie mając o tym zielonego pojęcia.