1

Temat: Nasze marzenia

Chcę zrobić tutaj temat, gdzie każdy będzie mógł powiedzieć o czym marzy.

Mnie marzy się spokój. I marzą mi się zmiany na lepsze. Żeby każdy mógł siebie wzajemnie akceptować takim jakim się jest, a nie takim jakim sobie "ktoś ważny" zechce. Aby w końcu była ta sprawiedliwość, a nie na każdym końcu, gdzie tylko nie zobaczę, tam jest jad, gniew, i niesprawiedliwe wnioski wobec innej grupy społecznej. Chciałbym aby ludzie nie spoglądali przez pryzmat stereotypów, które prowadzą do nienawiści, braku zrozumienia.

2 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2017-12-11 09:59:22)

Odp: Nasze marzenia

A moje marzenia można wyrazić następująco:

https://www.youtube.com/watch?v=S9G4u_qSrds

lub wersja dla tych co nie tolerują gitary:

https://www.youtube.com/watch?v=oPk5z-g0iCA

Rzeczywistość jest przytłaczająca i nie warto się na niej koncentrować, bo można wpaść w depresję. Ale warto mieć marzenia, bo co warte jest życie bez nich? I dobrze jest mieć kogoś z kim się nimi można podzielić...

PunBB bbcode test

3

Odp: Nasze marzenia

A ja mam taką piękną wizję...
Widzę siebie stojącego na szczycie schodów świątyni. Jestem ubrany w złote duchowe szaty a w prawej dłoni trzymam długopis i papier żeby przelewać na niego swoje myśli i dzielić się nimi z bliźnimi. Przez plecy mam przewieszoną złotą tarczę żeby bronić to co kocham. Jestem uśmiechnięty. Lewą dłonią trzymam za rękę kobietę także odzianą w złote szaty. Ona także jest szczęśliwa. Wokół nas biega i tańczy gromadka dzieci. Nasze aury rozciągają się na wiele kilometrów obdarzając wszystko dookoła miłością i światłem...

4 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2017-12-13 11:56:09)

Odp: Nasze marzenia

Twoja piękna wizja Ka-nu, to pamięć poprzednich wcieleń. To coś, co kiedyś przeżyliśmy i do czego chcielibyśmy powrócić. W aspekcie karmicznym oczywiście. Łatwo to rozpoznać, bo ciągnie nas do tego i nie możemy wytłumaczyć tego racjonalnie. Mi na widok startującego Enterprice'a zawsze pojawiają się łzy...

Ale większość ludzi na ziemi na pytanie o marzenie nie wie co odpowiedzieć i to jest przerażające. Tak są zajęci pilnowaniem obecnego stanu rzeczy, że nie maja czasu nawet na marzenia...

PunBB bbcode test

5

Odp: Nasze marzenia

Małgosiu skąd pewność że to pamięć o poprzednich wcieleniach?

6 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2017-12-14 10:10:36)

Odp: Nasze marzenia

Pewności nigdy nie ma, jest tylko większe lub mniejsze prawdopodobieństwo. To nie co, ale jak opisałeś swoją wizję (włożyłeś w to ładunek emocjonalny) może świadczyć, że kiedyś już byłeś w takiej sytuacji i odcisnęła się ona w twojej duszy tak, że nawet blokada pamięci po urodzeniu nie była w stanie jej zagłuszyć. Podobnie mam ja, niektóre czynności już kiedyś wykonywałam, bo przychodzą mi one bardzo łatwo. Kiedyś leciałam małym samolotem z pilotem obok, pilot spytał mnie czy chciałabym spróbować jak się nim steruje. Po chwyceniu za wolant od razu ogarnęłam wszystkie przyrządy i po dwóch godzinach dolecieliśmy do lotniska. Ani na trochę nie zeszłam z kursu i cały czas utrzymałam wysokość. Przed lotniskiem oddałam stery dla pilota, a on mnie spytał czy już prowadziłam samolot. Jak to racjonalnie wytłumaczyć? Nigdy wcześniej tego nie robiłam. Podobnie było ze śmigłowcem.

PunBB bbcode test

Podobnie jest z Tobą. Im dłużej będziesz żył i doświadczał różnych rzeczy, tym bardziej pewne sytuacje będą Ci bardzo bliskie i racjonalnie nie będziesz umiał tego wyjaśnić. Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem jest, że kiedyś (w innym życiu) już byłeś w podobnej sytuacji. Odwieczne pytanie kim jestem i dokąd zmierzam. Każdy musi sam znaleźć odpowiedź patrząc w głąb siebie samego...

Wolant, kolumna sterowa, sterownica – urządzenie sterujące lotkami i sterem wysokości, ma postać otwartej od góry kierownicy. Przekręcanie wolantu powoduje zmianę położenia lotek, a ściąganie, bądź odpychanie wolantu, skutkuje podnoszeniem lub opuszczaniem steru wysokości.

7

Odp: Nasze marzenia

Istnieje zawsze opcja, że 1. przygotowałaś się (a raczej Twoja podświadomość) do opanowania jakiejś umiejętności w trakcie snu, lub 2. j.w. przed samym wcieleniem. Łatwość opanowania czegoś może wiązać się z naturalnymi predyspozycjami oraz podobieństwem np. sterowania jakąś inną maszyną, lub ogólniej, do innych umiejętności.

8

Odp: Nasze marzenia

Hehehe
Wygląda na to że znalazłem swoje poprzednie wcielenie z XIX, XX wieku i to co napisała małgosia w pełni by się zgadzało...

9 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-01-07 23:15:32)

Odp: Nasze marzenia

https://www.youtube.com/watch?v=mslpVD1byrw

https://www.youtube.com/watch?v=ojTlMorXvQI

To takie małe przesłanie na nowy rok...

10 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-01-23 13:06:46)

Odp: Nasze marzenia

Emisariusz ze świata Elfów? Jak zwykle erudyta. A ja jestem czarodziejką Yennefer. Fajnie że żyjesz bo już myślałam, że rozpłynąłeś się w odmętach absolutu. Porównanie do mielonek i paprykarzy szczecińskich rewelacyjne big_smile.

A co, jeśli CI których tak krytykujesz to TY kilkadziesiąt wcieleń wcześniej? Twój problem polega na tym, że chciałbyś zmienić ten stan rzeczy od razu (mój zresztą też, jestem tak samo niecierpliwa), ale tak się nie da. To jest proces, nic nie dzieje się tutaj szybko. Każdy człowiek zmienia się, ale bardzo powoli. Powoli według naszej ludzkiej miary czasu, a szybko według czasu BOGA. Bo jesteśmy tylko dziećmi uwięzionymi w czasie - CHILD IN TIME. Jak ten czas spożytkujemy, tylko od nas zależy. Podstawowy zestaw survivalowy każdy dostał na dzień dobry -czyli ręce, nogi mózg do myślenia i wolną wolę. To jak się z niego korzysta wpływa niestety na jakość egzystencji.

Twoje podejście do ludzi wynika z głębokiej frustracji, nie dziwię Ci się wcale, to jest normalny proces, ale musisz przez to przejść i znaleźć swoje miejsce w tym całym bałaganie. Pod tym względem mamy ze sobą dużo wspólnego, bo mną kiedyś targały podobne uczucia i wyłam z bólu. Tak jednak ten świat jest pomyślany, że nic nie trwa wiecznie i czas leczy rany. Pojawiają się w życiu nowe możliwości. Trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość i dać im zaistnieć. MASZ WYSTARCZAJĄCO DUŻO CIERPLIWOŚCI? Ponadto, a co jeśli nie ma już żadnych Twoich ani Moich i nie ma do czego wracać? Czy nie trzeba ich stworzyć na nowo w tej oto porąbanej rzeczywistości? Zresztą oni już tu są, trzeba ich tylko odszukać. Twoja obecność tutaj powoduje zmianę panującej rzeczywistości i od Ciebie zależy w jakim kierunku będzie się zmieniała.

To na pokrzepienie TWOJEJ umęczonej duszy:

https://www.youtube.com/watch?v=CWtvP6FeDJI

i jeszcze to

https://www.youtube.com/watch?v=xydwMqIhZ54

a swoją drogą, to gdzie byłeś, kiedy Cię nie było? I dlaczego usunąłeś swój sylwestrowy wpis z Forum?

11 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-01-23 16:32:36)

Odp: Nasze marzenia

U mnie bez zmian. Na pytanie po co żyję codziennie szukam odpowiedzi. Świata nie zbawię, ale przynajmniej tych kilka istnień uda mi się. Podnieść ich poziom świadomości tak, że same sobie dalej poradzą. Czy jestem szczęśliwa? Myślę, że tak, dostałam od losu więcej, niż mi było potrzeba i wcale o to nie zabiegałam.

Z tymi spektakularnymi wydarzeniami jestem dość sceptyczna. Jeśli coś się wydarzy to w o wiele dłuższej perspektywie 50-100 lat a nie roku. Poziom świadomości jest nadal za niski, nie nauczysz rachunku różniczkowego jeśli delikwenci nie umieją dodawać i odejmować. Jeśli obce cywilizacje potrafią zawijać czasoprzestrzeń i sprawdzać co może się wydarzyć to z grubym wyprzedzeniem przysłali tu Hejala Bobika Utę Hano, a nie w ostatniej chwili. Trzynaście lat minęło i niewiele się dzieje. Nie liczyłabym na spektakularne zmiany w okresie kilku lat. Samo nic się nie zmienia.

Myślę również że nie czeka nas żaden konflikt zbrojny, a tylko przepychanki na linii NATO –Federacja Rosyjska lub NATO-Chiny, które raczej nie zakończą się konfliktem na skalę światową. Natomiast na pewno czeka nas zawirowanie na giełdach, ale jeszcze nie w tym, ani następnym roku. Bańka spekulacyjna jest jeszcze za słabo napompowana.

Przechodząc od bańki spekulacyjnej, do sylwestrowej bańki tak się też domyślałam. Musisz popracować nad stabilnością emocjonalną i nie popadać aż tak bardzo ze skrajności w skrajność, bo się wykończysz.

Filmiki które podesłałeś przejrzę po pracy, wtedy będę się mogła do nich odnieść. Dziewczynka z cowerów muzycznych, które Ci podesłałam, to dowód że reinkarnacja istnieje, bo skąd 10-letnie dziecko potrafi tak przenosić emocje w kawałkach z lat 60-tych? Najpiękniejsze jest BRZMIENIE CISZY BO WTEDY NIC NIE JEST WAŻNE (czasami trzeba zajrzeć w tekst żeby zrozumieć, co poeta miał na myśli). A ja pamiętam te klimaty...Tak samo kawałek Parsons'ów który podesłałeś...

Fajnie że znowu jesteś….
Mam nadzieję, że teraz to na dłużej...

12

Odp: Nasze marzenia

@PrassAdamsJr  Ale ja nie jestem nisko rozwinięty, tylko jestem leniwy. Od co, nie chce mi się, dlatego siedzę w rutynie. Gdybym chciał, to przemierzałbym lasy, i pływał po oceanach, tylko po co, skoro mogę siedzieć w domu, i nic nie robić? big_smile

A tak poważnie, zastanawiałeś się, czy warto być zadowolonym z tego, że jest się kimś wyjątkowym? Tak czy inaczej, twoja obecność ma wpływ na świat. A to co napisałeś o ludziach, no cóż. Ja sam, kojarzę siebie, jako kręgiel, wśród miliardów kręgli, bo jestem częścią ciemnej masy, która jest zmanipulowana, przez garstkę mądrzejszych (kręgli?). smile

13 Ostatnio edytowany przez Krykers (2018-01-23 19:12:08)

Odp: Nasze marzenia

Tak. Lepszej cywilizacji. Ciekawe jak chcesz otworzyć masy, skoro jest taki chaos informacyjny, którzy ogłupia do tego stopnia, że ludzie nie wiedzą co myśleć. Patrzą się na guru. Pojedyncze osoby, owszem, da się, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto wysłucha, ale zazwyczaj ludzie będą traktować cię, jak jakiegoś nawiedzonego. I chyba wiesz o tym. Na szybkie zmiany nie miałbym co liczyć. Co do wyjątkowości, to cywilizacja ludzka jest wyjątkowa, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu. Nie ma czym się chwalić.

Ja inteligentny? Skoro uważasz że 40 punktów IQ to "inteligentny", niech ci będzie. big_smile

14 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-01-23 22:00:05)

Odp: Nasze marzenia

No cóż, ja niestety widzę to trochę inaczej. Zło tego świata wynika z elementu ludzkiej natury nazwanego pazernością. A to jest nic innego jak strach przed brakiem. Brakiem środków do życia, brakiem jedzenia, brakiem bezpiecznego schronienia itd. Obecna struktura świata to 90% dóbr materialnych i niematerialnych należących do 10% społeczeństwa. To najlepiej oddaje głupotę –jaki jest sens gromadzić coś czego nie przeżremy przez 1000 pokoleń? Ludzie na obecnym etapie rozwoju to szarańcza niszcząca wszystko co stanie na jej drodze i robi to ze strachu przed brakiem. Człowiek ma tak niskie mniemanie o samym sobie, że nie wierzy w siebie i w to że może zmienić swoją egzystencję na prostszą i mniej bolesną.

Nie zgadzam się że nikt się na ziemi nie uczy się i żyje w stagnacji. Wszyscy się uczą, tylko jedni (ci leniwi inteligentnie) przez głowę, a inni (leniwi głupio) przez du..ę. Inteligencja wynika z doświadczenia –ci inteligentni tak długo uczyli się przez du..ę, aż w końcu doznali olśnienia i teraz uczą się w sposób mniej bolesny. Tak to zaprojektowała Kreacja i to jest fajne. Idealny system edukacji.

Jedyne co w takiej sytuacji można zrobić to podnosić świadomość poszczególnych jednostek do wyższego poziomu i burzyć dogmaty 100-kilowym młotem, aż będzie furczało.
Dogmaty religijne, społeczne, zdrowotne, naukowe, kosmiczne, ziemskie i inne. I w ich miejsce wprowadzać prawdziwą wiedzę w wyżej wymienionych dziedzinach. To zaczął autor tego Forum i książeczki WSZYSTKO JEST WIBRACJĄ –przejechał się po wszystkich tematach jak po wierzchołkach gór lodowych -rozwinięcie tematów pozostawił nam. Z tezami zawartymi można się zgodzić albo nie, ale trzeba swój punkt widzenia logicznie uzasadnić. Wtedy jest to wiedza wnosząca coś konstruktywnego do dyskusji.

Pana Igora Witkowskiego cenię za jego postawę i to co robi, ale pewne rzeczy postrzegam zupełnie inaczej. Religia i objawienia nie mają nic wspólnego z rozwojem duchowym, ani z tym co się ma wydarzyć na ziemi, to działania pod publikę. To co napisał w instrukcjach przebudzenia odnośnie nauczania dzieci to też nie do końca prawda. Podstawą rozwoju dziecka czy też dorosłej osoby jest odpowiednia motywacja, czyli uświadomienie po co ma się uczyć i podnosić kwalifikacje. Np. Krykers popadł w rutynę, jak sam napisał, i tylko uświadomienie sobie celu rozwoju może popchnąć go do działania, inaczej nie kiwnie palcem. Nie ma to nic wspólnego z inteligencją tylko z motywacją. Można małpę nauczyć grać na pianinie, jak się jej pokaże banana.

Realne zagrożenie dla ludzkości to bronie reakcji łańcuchowej, jeśli dojdzie do ich użycia, to nie będzie następnych inkarnacji dla mieszkańców Ziemi tylko wszyscy znikną i rozpłyną się, bo coś mi się zdaje że dusza, jeśli to twór energetyczny, nie jest nieśmiertelna i ulegnie dezintegracji. Wystarczający powód do zmiany postawy na bardziej aktywną? Dla mnie aż nadto. Inaczej możemy położyć się w trumnie i odpalić marsz pogrzebowy i czekać na koniec. To też jakaś opcja.

Ja wolę działać i nie oddam skóry bez walki...

15

Odp: Nasze marzenia

malgosia.wl napisał/a:

No cóż, ja niestety widzę to trochę inaczej. Zło tego świata wynika z elementu ludzkiej natury nazwanego pazernością. A to jest nic innego jak strach przed brakiem. Brakiem środków do życia, brakiem jedzenia, brakiem bezpiecznego schronienia itd. Obecna struktura świata to 90% dóbr materialnych i niematerialnych należących do 10% społeczeństwa. To najlepiej oddaje głupotę –jaki jest sens gromadzić coś czego nie przeżremy przez 1000 pokoleń? Ludzie na obecnym etapie rozwoju to szarańcza niszcząca wszystko co stanie na jej drodze i robi to ze strachu przed brakiem. Człowiek ma tak niskie mniemanie o samym sobie, że nie wierzy w siebie i w to że może zmienić swoją egzystencję na prostszą i mniej bolesną.

No cóż, to prawda. Zgadzam się w całej okazałości.

Nie zgadzam się że nikt się na ziemi nie uczy się i żyje w stagnacji. Wszyscy się uczą, tylko jedni (ci leniwi inteligentnie) przez głowę, a inni (leniwi głupio) przez du..ę. Inteligencja wynika z doświadczenia –ci inteligentni tak długo uczyli się przez du..ę, aż w końcu doznali olśnienia i teraz uczą się w sposób mniej bolesny. Tak to zaprojektowała Kreacja i to jest fajne. Idealny system edukacji.

Może, może. Tylko że nie widać efektów tej nauki. Bez sarkazmu napiszę, że jedyne co nauczyłem się, to nie ufać ludziom. Czego można nauczyć istoty, które uważają że sami wiedzą najlepiej wszystko? Czy wysłuchają? Mało kto. Nie twórz reguł, bo to i tak wylezie poza normę. Typów jest wiele więcej, niż leniwi inteligentnie, i leniwi głupio. Przecież nawet inteligentni, działają głupio, tworząc broń, która zniszczy wszystko.

Jedyne co w takiej sytuacji można zrobić to podnosić świadomość poszczególnych jednostek do wyższego poziomu i burzyć dogmaty 100-kilowym młotem, aż będzie furczało.

I to by było najlepsze rozwiązanie. Tylko trzeba takie osoby wyszukać.

Dogmaty religijne, społeczne, zdrowotne, naukowe, kosmiczne, ziemskie i inne. I w ich miejsce wprowadzać prawdziwą wiedzę w wyżej wymienionych dziedzinach.

No i przez te dogmaty mamy bajzel. Tylko że te dogmaty, to ludzkość będzie broniła rękami, i nogami, bo są ważne. Bo są częścią życia. Zawalając to, większość ludzi straci sens swojej egzystencji. Pomimo tego, że te dogmaty tworzą chaos, jednak też utrzymują jakiś porządek. Lepiej delikatnie to odsunąć, a to wymaga czasu.     

Np. Krykers popadł w rutynę, jak sam napisał, i tylko uświadomienie sobie celu rozwoju może popchnąć go do działania, inaczej nie kiwnie palcem. Nie ma to nic wspólnego z inteligencją tylko z motywacją. Można małpę nauczyć grać na pianinie, jak się jej pokaże banana.

Tak, straciłem motywację. I właśnie o to chodzi, tu masz rację. Nie wiem czy wyjdę z takiego stanu, jednak z nie takich rzeczy się wychodziło. Jak wyżej napisałem, ograniczam kontakty do minimum, bo mam dość. Żyję w własnej rutynie, bo chcę mieć spokój. I tyle. W sumie to wiele o sobie nie napisałem, bo nie lubie się otwierać

16 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-01-25 10:40:27)

Odp: Nasze marzenia

Aby wyjść z takiego stanu, który opisałeś Krykersie musisz wyzwolić w sobie emocje, bo to one są motorem działania. Marzenia bez emocji to mrzonki. Kiedyś jeden człowiek z sześciocyfrowym kontem mi to uświadomił. Spytał czy mam marzenia. Odpowiedziałam że oczywiście, jak siądę w fotelu i zacznę marzyć to ... i tu wymieniłam całą listę swoich marzeń, z on roześmiał się. Powiedział mi jedną ważną rzecz. Twoje marzenia nigdy się nie zrealizują, to są tylko mrzonki. Prawdziwe marzenie jest wtedy kiedy nie możesz usiedzieć w fotelu tylko lecisz od razu je realizować. Powiedział jeszcze jedną fajną rzecz. Pieniądze nigdy mnie nie interesowały. Chciałem tylko pokazać ludziom małej wiary, że można. Miał  metr pięćdziesiąt wzrostu, skończoną szkołę podstawową, jąkał się, a swoja karierę zaczynał rozwożąc piwo. Wszystkie cechy dobrze zapowiadającego się milionera.

Teraz następna sprawa związana z marzeniami czyli WYMÓWKI. Wszyscy powtarzają do znudzenia dlaczego nie mogą zrealizować marzeń –bo są za mało inteligentni, za mali, za duzi, za wolni, bo czasy niespokojne, bo w Polsce nic nie da się zrobić itd. To są usprawiedliwienia, które wszyscy powtarzają do znudzenia. Tymczasem są ludzie, którzy nie bacząc ta wszystko realizują swoje marzenia, pomimo wyżej wymienionych. Tak więc motto dla Ciebie Krykersie to:

PunBB bbcode test

Trzeba jeszcze powiedzieć coś o realizacji marzeń. Musisz zrobić sobie plan działania. Czyli sposób, metodę realizacji i rozpisać to w czasie na szczegółowy plan. Naucz się planować to co chcesz zrobić i zapisywać na papierze to co planujesz i to co zrobiłeś. Bez tego trudno ci będzie ocenić jak wygląda realizacja twoich marzeń. Bo po to przecież żyjemy aby realizować marzenia, a nie wegetować. Inaczej będziesz mógł pod koniec życia napisać powieść PRZEMINĘŁO Z WIATREM część2...

Owocnej realizacji swoich marzeń, TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI... I jeszcze jedno. TWOJE szczęście zależy tylko i wyłącznie od CIEBIE, inni nie mają z tym nic wspólnego. To Ty decydujesz czy będziesz szczęśliwy czy nie. Przełam rutynę i weź się za realizację swoich marzeń, bo dzisiaj jest kolejny dzień Twojego życia.

17

Odp: Nasze marzenia

"marzenie wypowiedziane, nie jest marzeniem realnym"

Czyli ten temat, jest czymś nierealnym. Powstał od tak, żeby był. smile

Małgosiu. Dzięki ci za odpowiedź. Przemyślę to, z tym działaniem.

18 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-02-23 10:02:39)

Odp: Nasze marzenia

A ty Wacław masz jeszcze jakieś marzenie, czy już je dawno pogrzebałeś na cmentarzu i resztę życia zejdzie Ci na obwinianiu polityków o zaistniały stan rzeczy? Pewnie zawsze winni są tylko inni, a ja jestem chodzącym ideałem i nikt mi nie dorasta do pięt:

https://www.youtube.com/watch?v=mpySwM3hLjs

Temat Piotrusia Pana już przerabialiśmy, więc nie ma sensu dalej rozwijać wątków. Czekam aż dorośniesz (jeśli w ogóle dorośniesz), wtedy będzie możliwa konstruktywna dyskusja.

19 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-01-25 15:59:44)

Odp: Nasze marzenia

Ja też chcę Cię znać i poznać PrassAdamsJr, jesteś niesamowity i wspaniały, choć bardzo rozdarty wewnętrznie. Ale nie przejmuj się, w sytuacji w której się wszyscy znajdujemy to zupełnie zrozumiałe. Poza tym jesteś mistrzem pióra, dawno nie czytałam tak jasno wyrażonych myśli. JESTEM POD WRAŻENIEM!

Ty i Wacław to dwa przeciwieństwa.

Po pracy napiszę coś więcej, bo teraz nie mogę.

20 Ostatnio edytowany przez Krykers (2018-01-25 16:15:58)

Odp: Nasze marzenia

Waclawm Ufff. To po co ten wysiłek? Pomyliłeś planety, czy jak? Po co mówisz rzeczy, które my, debile nie zrozumiemy? Na co ten wysiłek? Mam wrażenie że ty jesteś sztuczną inteligencją, bez zdolności twórczej. Żelazna, i czysta logika. Tylko weź pod uwagę to, że tobie, niezwykle inteligentnej, logicznie myślącej istocie, może coś umknąć. Choćby przez pewność siebie. Pozdrawiam. smile

21 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-01-26 11:47:04)

Odp: Nasze marzenia

Brawo PrassAdamsJr! To chyba kwintesencja tego, co powinno się napisać o postawie Wacława jaką prezentuje na forum. Ja ze swej strony dodam jeszcze, ze praprzyczyną frustracji są właśnie niezrealizowane marzenia i niespełnione oczekiwania, wobec życia, wobec sytuacji, wobec otaczających osób. Jeśli nie zmieni się postawy na bardziej otwarta na ludzi, to będzie się tkwić w takim stanie rzeczy. Empatia dla innych istot jest tu kluczem. Nie bez powodu poruszyłam ten temat założony przez Krykersa, bo sensem życia jest właśnie realizowanie marzeń. To najprostsza odpowiedź na pytanie o sens istnienia...

PrassAdamsJr prosiłeś mnie o literaturę i linki do stron. Na codzień korzystam z trzech portali:

Fundacja Nautilus, https://www.nautilus.org.pl/
Losy Ziemi, http://losyziemi.pl/
Koniec Świata, http://www.koniec-swiata.org/

Jest jeszcze Projekt Messing na stronie Fundacji Nautilus jest link.
Z literatury polecam Kosmiczną układankę i Misję.
Jeśli chcesz zobaczyć jak wyglądają zmanipulowane channelingi, to polecam stronę Projektu Cheops.

Warto też przeczytać książkę M.Fishera SEKRET MILIONERA, która pokazuje praprzyczyny ubóstwa, nie tylko materialnego, ale również i duchowego.

Bardzo sceptyczna jestem na temat różnych przekazów w necie, bo wydaje mi się że nie pisali tego kosmici tylko ludzie. Zwykła manipulacja.

Jest jeszcze fajna książka ŚWIAT MOJEGO DUCHA o Stefanie Ossowieckim.

Przepraszam za umieszczenie kawałków z tą 10-letnią dziewczynką, ale chciałam sprawdzić, czy zauważysz, że to stara dusza. Nie zawiodłeś moich oczekiwań! Póki na ziemi pojawiają się takie dusze to nie jesteśmy sami!

Ogólnie uważam że masz duży potencjał i świetnie potrafisz przelewać na papier to co czujesz. Twoje wypowiedzi są naprawdę wspaniałe, trafiają w samo sedno poruszanych spraw i nikogo nie obrażają, a jeśli nawet to po to, aby zmusić do myślenia. Tak trzymaj i nie schodź nigdy z tej drogi.

Aha zapomniałam, że jeszcze jest cała wiedza ezoteryczna związana ze zdrowiem i leczeniem oraz tym jak się praktykuje rozwój duchowy na wschodzie, ale tutaj nie ma dobrych stron niestety, w czytelnym dla nas języku. Azjaci odkryli dawno to co my dopiero odkrywamy, tak więc nie warto wyważać otwartych drzwi tylko korzystać z ich wiedzy pełnymi garściami.

Jestem również ciekawa, co to za projekty, które realizujesz. Jeśli nie chcesz o nich pisać otwarcie, to możemy porozmawiać na PW –to rodzaj poczty na tym portalu, gdzie możemy porozmawiać bardziej prywatnie. Do admina mam raczej pełne zaufanie. Zresztą nie piszę nigdy rzeczy których miałabym się później wstydzić.

22

Odp: Nasze marzenia

Wacław. To co napisałem w pierwszym poście, w zasadzie wielu by to powiedziało. Jeżeli chodzi o skrywane marzenia, to mam takie jedno, z którym się nie podzielę. Nie podzielę się dlatego, bo to moje marzenie, dotyczące tylko mnie. Szczerze mówiąc, to co napisałem w pierwszym poście, jest naruszeniem zasad, i nakazów kreacji. Bo chcę aby inni się zmienili. Bo na tym to się skupia. Zbyt ogólnikowe, takie oczywiste, jakby to dziecko napisało, bez żadnego ładu i składu. Tak właśnie wygląda mój post, bo się nawet specjalnie nie przyłożyłem. Pras Adams miał rację, że to jest takie, no wiesz jakie. I co to zmieni, że o tak się to napisze? Nic. Tak samo jak powtarzanie w kółko jednego i tego samego. Nie potrafimy dochodzić do nowych wniosków, i cały czas mówimy to samo. Taka właściwie jest prawda.

23

Odp: Nasze marzenia

Też mam tylko 1, i chętnie bym podzielił się nim... ale nie wiem jak. Trudno mi to opisać słowami. Figuruje w moim umyśle jako bliżej nieokreślone połączenie różnych stanów: zewnętrznych i wewnętrznych. Ogólnie można opisać to jako pewien stan przyszłości, do którego muszę odnaleźć drogę - w swoim umyśle. By nie zabrzmiało to jednak zbyt mistycznie lub na modłę buddystów, ma ono raczej przyziemny i konkretny charakter i - chociaż w sumie sprowadza się do stanu umysłu - ma dość dosłowne odzwierciedlenie zewnętrzne.

Nie podzielam także zdania buddystów, że ostatecznie liczy się tylko stan umysłu. Wydaje mi się, że wewnętrzny i zewnętrzny stan powinny być w równowadze. smile

24 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-03-28 20:13:01)

Odp: Nasze marzenia

https://www.youtube.com/watch?v=_oiKNFiaulA

https://www.youtube.com/watch?v=7YhyzUvy7cU

https://www.youtube.com/watch?v=0BjzAkBZ-yo

https://www.youtube.com/watch?v=uyUFVwWbQ9U

Dla koneserów Cesur ve Güzel...

25 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-03-18 20:25:00)

Odp: Nasze marzenia

https://www.youtube.com/watch?v=JxfkqhIX5fQ

https://www.youtube.com/watch?v=AM_aJ0Zy508

https://www.youtube.com/watch?v=1tOAFet8Cgo

https://www.youtube.com/watch?v=SWGuc0JGg7Q

Dla koneserów Space 1999...

26

Odp: Nasze marzenia

Małgosiu, fajne. smile
A ode mnie masz to: https://www.youtube.com/watch?v=M1jqLCDgCvM

Tak dla szczęśliwości, bo to wesoła nuta jest. smile

27

Odp: Nasze marzenia

Hmm Wacław. Fajne, uspokajające. smile Dzięki.

28 Ostatnio edytowany przez malgosia.wl (2018-03-19 00:21:59)

Odp: Nasze marzenia

Krykers -muzyka fajna, trochę jak z Gangu Olsena, to taka duńska komedia, a taką kolejką bawiłam się z moim bratem w dzieciństwie...

PunBB bbcode test

Wacławm -symulacja X3 REUNION bardzo fajna, wprowadza w przyjemny stan i tworzy taki inny nastrój...

29

Odp: Nasze marzenia

waclawm napisał/a:

temat tej publikacji brzmial - nasze marzenia.
Większość tu publikujacych opisując marzenia wlasne

No raczej trudno tutaj, żeby ktoś pisał o niewłasnych marzeniach. No chyba że "moja babcia marzy" i tu marzenie.

( nie wiadomo w jakim celu )

Nie wiadomo po co jest te forum. Pójdźmy dalej. Po co jest egzystencja, skoro to wszystko będzie miało w końcu swój finał.

trywializujac watek miala tendencje do prob kompromitowania celu autora jakim bylo rozwijanie wyobrazni.

No ja wiem, czy od razu było to moim celem? Ale ok, podoba mi się. Zresztą, każdy odpowiada jak chce. Możemy rozwijać wyobraźnię. smile

Nie będa się rodzić kułacy intelektualni piszący kaligraficzną kakofonią plugastwa czegos na ksztalt umowy traktującj o przyszłości innych mniej przezornych.

Czyli? Rozwiń myśl.

30

Odp: Nasze marzenia

waclawm napisał/a:

był taki kiedys kawał

idzie człowiek poboczem i nie boi się wolno toczącego walca drogowego. Ów zgniata mu palec u stopy. Po czym widząc wyraz twarzy owego kierowca pojazdu stwierdza - co się tak gapisz nie widziałes walca na drodze?
jako metaforę dla tego co się moze wydarzyc gdy ludzie zaczną dostrzegac coś poza własnymi w zasadzie niezbyt rozwijajacymi dylematami ( jaki zapach mydła kupic, co przygotowac na swieta albo ile dni mi pozostalo do emerytury na ktorej mogłbym umrzec z nudów gdyz poza pracą nie miewałem zainteresowań

smile 
https://www.youtube.com/watch?v=uobz85TUjrY

No i tutaj masz rację. Przecież my się tak powoli staczamy, i nie umiemy ogarnąć, przewidzieć przyszłości. smile Walamy się niczym kręgle, z stromego zbocza, na kraniec klifu, gdzie poniżej jest ocean, który jest najeżony ostrymi, zimnymi skałami. Mamy hamulec, ale nie ciągniemy za niego, bo taczanie się, wydaje się świetną zabawą. Do momentu kiedy wpadniemy w skały, pod klifem. Wtedy będzie płacz.     

Powinno być "owego kierowcy", ale nic, nie czepiajmy się szczegółów, bo to trochę głupie. Jestem wzrokowcem, wyłapuję takie rzeczy, chociaż sam gafy popełniam. smile Pozdrawiam.