1

Temat: "Umiejętność" niewyraźnego widzenia

Umiem robić coś dziwnego, i nie wiem co to jest. Robię to na zawołanie, ale to nie jest zez. Ba, mogę obracać gałkami ocznymi, normalnie. Chodzi o to, że potrafię w sposób jak najbardziej naturalny "rozmazać" to co widzę. Obraz jest zniekształcony, i widzę takie jakby małe otoczki wokół przedmiotów. Dziwne to jest, naprawdę dziwne. Od zawsze to umiałem, odkąd pamiętam. Minus jest taki, że po chwili zaczyna boleć mnie czoło, jak tak robię. Co to jest? Czy to wy też tak macie? Zastanawia mnie to właśnie.

2

Odp: "Umiejętność" niewyraźnego widzenia

Wydaje mi się że to widzenie przestrzenne. Troszkę inny sposób patrzenia. Kiedyś to ćwiczyłem tyle że musisz nauczyć się patrzeć przestrzenie tak aby obraz był wyraźny. Tak mi się wydaje...

3

Odp: "Umiejętność" niewyraźnego widzenia

Zauważyłem, że obiekty blisko oczów, są wyraźne. Te dalsze nie. smile