1 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-07-24 20:44:08)

Odp: Uzdrawianie

Bo to co piszę jest na poważnie. A tak na marginesie doczytałem że miałeś wielkie problemy z kolanami, bolały cię okropnie. Jeśli to zmiany reumatyczne to najlepiej leczy się to głodówkami. Jeden dzień nic nie jesz, drugi jesz. I tak przez dwa tygodnie. A potem rehabilitacja, najlepiej przysiady, tylko bardzo wolno jak w ćwiczeniach TaiChi. Po 1000 przysiadów dziennie. Przez miesiąc.

Ja tak się wyleczyłem jak mi kolana spuchły jak balony i nie mogłem zrobić kroku. Później trzeba je profilaktycznie rozgrzewać gorącymi kąpielami i ćwiczyć, ruch zastąpić może większość lekarstw, żadne lekarstwo nie zastąpi ruchu. POZDRAWIAM!

2 Ostatnio edytowany przez krykers00 (2015-08-29 16:42:41)

Odp: Uzdrawianie

Ojjj dzięki @adrianekleo za radę, ale sobie z tym poradziłem dawno. Nic mnie nie boli, i jestem w takiej formie, jakiej nigdy nie byłem wcześniej.

3

Temat: Uzdrawianie

Dobry wieczór.
Mam pytanie do Hejala jeżeli jeszcze zagląda na forum.
Czy mógłbyś jako dużo lepiej zaznajomiony z energiami od nas powiedzieć  jaśniej jak  działa tzw. uzdrawianie rekonektywne opisane przez Reika Pearl'a.Na czym polega rekoneksja?
Byłbym bardzo zobowiązany za udzielenie odpowiedzi.

Z wyrazami szacunku.

4 Ostatnio edytowany przez dellfin (2015-09-01 14:52:48)

Odp: Uzdrawianie

Nie znam tej metody, choć spotykałem ich wiele. Wg mnie wszystkie w pewnym zakresie są podobne. Jeśli interesuje Cię temat polecam dwie książki Davida Hawkinsa: "Siła czy Moc"  i  "Przywracanie zdrowia".  Książki nie są tanie, ale są genialne smile  dla mnie to przełomowe pozycje. Hawkins podaje bardzo fajną metodę do pracy samodzielnej.

http://virgobooks.pl/alfabetyczny-katal … wania.html

http://virgobooks.pl/alfabetyczny-katal … rowia.html

5

Odp: Uzdrawianie

Bardzo dziękuję Delffinie za polecenie książek Davida Hawkinsa w rewanżu ja polecam Rhonda Byrne "Sekret", "Siła" i "Bohater" ewentualnie możesz obejrzeć "Sekret" https://www.youtube.com/watch?v=3a4PjWT_lS0.
Cóż o energii rekonektywnej wiadomo nie wiele z naszego poziomu ale cały czas mam nadzieję iż Hejal co nie co rozjaśni to na forum.
Z miłością i światłem.

6

Odp: Uzdrawianie

znam to, znam, dziękuję smile

osobiście uważam, że każde uzdrowienie płynie (przede wszystkim) ze zmiany szkodliwych przekonań, zaś na poziomie energetycznym z naszej Wyższej Jaźni...czyli niejako zawsze sami siebie uzdrawiamy

7

Odp: Uzdrawianie

Tak dellfin. Masz rację przyjacielu smile

8 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-02 08:50:40)

Odp: Uzdrawianie

Chcąc się uzdrowić musisz wiedzieć jak działa system energetyczny człowieka. Musisz zmienić szkodliwe nawyki, które ściągają cię na dół na takie które są neutrealne dla organizmu albo podnoszą jego poziom energii. Tej pracy nikt za ciebie nie wykona. A korzystanie z tzw. "energoterapeutów" i "uzdrowicieli" uważam za szkodliwe i nieetyczne. Lepiej zajmij się wiedzą o odżywianiu bo tam jest pies pogrzebany. I więcej ruchu na codzień. I mniej siedzenia w necie nad głupotami.

9 Ostatnio edytowany przez dellfin (2015-09-02 09:51:15)

Odp: Uzdrawianie

Nie demonizowałbym energoterapii. Kiedy złamiemy rękę lekarz składa ją i wkłada w gips. Podobnie może być z energoterapią. Czynniki zewnętrzne mogą wspomagać proces leczenia. Choć uważam, że pełne uzdrowienie zawsze zachodzi w nas samych. To jest związane z wzrastaniem poziomu naszej świadomości. Dieta nie zawsze jest wystarczająca. Znam schorowanych wegetarian i zdrowych mięso-jadów. Dla mnie kluczowe "hasła" w procesie zdrowienia to - miłość do siebie, akceptacja, uwolnienie się od poczucia winy, wybaczenie, nie ocenianie innych, eliminacja krytykowania, pozbycie się przekonania "to ja mam zawsze rację", uważność, samoświadoma obserwacja. Jeszcze raz zachęcam wszystkich do przeczytania książek Davida Hawkinsa. W całej masie lektur z psychologii, ezoteryki, duchowości, jego książki to prawdziwe perły smile

10 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-02 10:37:05)

Odp: Uzdrawianie

Choroba to zwykle skutek szkodliwych przekonań. Jednym z nich jest przekonanie o cudownej mocy metod alternatywnych. Jeżeli nie opierają się na rzetelnej wiedzy o działaniu organizmu i przyczynach powodujących choroby to jest właśnie szarlataneria.
Miłość do siebie może być związana z nadmiernym spożywaniem pożywienia i prowadzić do otyłości. I wtedy żadne metody alternatywne ci nie pomogą. Musisz schudnąć aby być zdrowy. I wyciągać wnioski z tego co robisz, bo będzie to powodować określone skutki. Problemem jest więc nie to co jemy a ile jemy. I czy oczyszczamy organizm z toksyn. Bo sam z siebie tego nie zrobi, musimy mu w tym pomóc. A to jest cała potężna dziedzina wiedzy. Literatury ci nie podaję, jak sam dojdziesz do takich wniosków wtedy porozmawiamy o szczegółach, bo tam tkwi diabeł. W ten sposób można wyleczyć większość tzw. "nieuleczalnych" chorób.

A energoterapeuta na pewno ci wydrenuje kieszeń i nie da gwarancji na wyleczenie. I co najwyżej poprawi ci samopoczucie. Lepiej sam naucz się stosować np. przykładanie rąk do określonych punktów na ciele w celu oddziaływania ze swoim systemem energetycznym. Bardzo dobrze usuwa się w ten sposób różnego typu nerwobóle.

Natomiast tych co potrafią naprawdę leczyć w ten sposób można na Ziemi policzyć na palcach jednej ręki. Wiem co mówię bo miałem do czynienia z tym towarzystwem. Dobry fachowiec raczej ci powie jak masz się sam wyleczyć, ale nie będzie tego robił za ciebie. I nie weźmie od ciebie nawet złotówki.

11

Odp: Uzdrawianie

cóż mogę powiedzieć..prawda jest tam gdzie nasza świadomość

mamy nieco odmienne spojrzenie...i to jest wartość sama w sobie smile

pozdrawiam

12 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-02 14:36:37)

Odp: Uzdrawianie

Odmienne spojrzenie wynika z przebytej drogi. Ale lepiej jest się uczyć na cudzych błędach niż na swoich własnych. Po prostu mniej boli. Ponadto "inność" nie zawsze oznacza coś gorszego. Czasami prawda jest zupełnie inna niż nam się wydaje, bardziej banalna, tylko my doszukujemy się dodatkowych znaczeń tam gdzie ich tak na prawdę nie ma. Zostać wyleczonym przez "cudowną" energię to dopiero wydarzenie. Ale pozbyć się choroby poprzez zmianę trybu życia i pracę nad sobą to takie przyziemne. Tylko że stan naszego ducha zależy właśnie od czystości naszego organizmu -im bardziej oczyszczony tym lepsze samopoczucie i tym jaśniejsze i bardziej dociekliwsze myślenie. Jak myślisz po co Platon serwował swoim uczniom głodówki?

13 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-02 14:37:12)

Odp: Uzdrawianie

SECRET został zrobiony na podstawie channelingów Esther i Jerry'ego Hicksów. Jeśli ich nie czytałeś to polecam. Bardzo dobrze pokazują działanie mechanizmów programowania podświadomości i tłumaczą wiele zjawisk z naszego życia codziennego.
"Prawo Przyciągania"
"Proś a będzie ci dane"
Nie wystarczy przeczytać, ale trzeba zacząć stosować w praktyce, żeby zadziałało.
To pozornie prosta metoda, ale tylko pozornie.

14 Ostatnio edytowany przez dellfin (2015-09-05 13:21:35)

Odp: Uzdrawianie

Dodam coś jeszcze do tej rozmowy. Tak jak Helaj pochodzi z Salenij, moją rdzenną rasą w tym Układzie Planetarnym, tej czasoprzestrzeni są Hatchorowie.

Poniżej fragment ich nauk, który koresponduje z tą rozmową w pewnej płaszczyźnie:

"Jeżeli poruszy cię coś, co mówią inni, znaczy to, że wciąż jeszcze jest w tobie stare uwarunkowanie, stary program lub nieuleczona trauma. Proszę, staraj się znaleźć rozwiązanie w sobie jeszcze podczas rozmowy lub później, gdy będziesz na osobności. Podziękuj tej osobie za to, że była twoim lustrem. Teraz wiesz co masz jeszcze oczyścić z twych emocji i uczuć. Chcemy zwrócić waszą uwagę na to, byście więcej milczeli a mniej mówili. Milcz, jeśli zauważysz, że w danym momencie nie jesteś w stanie mówić z miłością.

...

Również bardzo uzdrawiające działanie ma śpiewanie dźwięków w formie mantr. Nie przestawaj odczuwać i bądź istotą empatyczną. Pozwól swojej energii miłości  i światła płynąć swobodnie tak, by dotknęła serc innych. Daj im odczuć, że są akceptowani, że są dobrymi ludźmi, tak samo jak i ty jesteś dobrą osobą. Gdy mówisz, troszcz się o to, by między wami istniała równość. Bądźcie otwarci na siebie nawzajem podczas rozmowy. Mów jasno, dobieraj bardzo starannie wymawiane słowa. Mów powoli i wyraźnie w trosce o siebie i osobę, z którą rozmawiasz. Bądź do niej dostrojony. Podczas rozmowy wysyłaj ze swojego serca tylko miłość, wówczas wasza komunikacja będzie odbywać się na zupełnie innym poziomie. W tym przypadku informacja będzie odbierana
nie poprzez uszy czy głowę lecz przez serce."

Ludzka osobowość jest bardzo silna i potrafi "przykryć" to z czym przyszliśmy tu na Ziemię. Staram się wciąż od nowa o tym pamiętać i stosować w ziemskim życiu. Choć nie jest to łatwe smile

15

Odp: Uzdrawianie

Piękne dellfin. Te nauki będą bardzo pomocne nie tylko dla mnie, ale też dla innych. Dziękuję. smile

16 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-07 12:01:32)

Odp: Uzdrawianie

Odkąd sięgam pamięcią widzę wokół siebie tylko chorych ludzi, na moje nieszczęście albo szczęście? To głównie moi bliscy.  Część z nich już nie żyje, część uciekła grabarzowi spod łopaty. Ja natomiast potrafiłem wyciągnąć wnioski z tego co widziałem bo mam "końskie" zdrowie chociaż będąc dzieckiem byłem chorowity. Mój stan zdrowia jest wynikiem ciężkiej pracy a to co robię można nazwać medytacja w ruchu. Jest o wiele skuteczniejsza niż statyczne powtarzanie mantr które też kiedyś stosowałem. Poza tym to tylko jeden z elementów dobrego zdrowia. Dlatego jestem wyczulony jak ludzie "niszczą" nieświadomie bądź świadomie swoje zdrowie, bo wiem ile później łez trzeba wylać aby je odbudować. Jeśli nowotwór chwyci cię za gardło to samo medytowanie niewiele ci pomoże. Musisz znaleźć przyczyny które pogarszają twój stan zdrowia a jest to cały zespól przyczyn.

Nie myślę że jesteś ode mnie starszy ja już będę mógł pisać niedługo swoje "pół" wieku poezji (i nie jest to bynajmniej proza życia). Choć to tak naprawdę nie ma znaczenia bo znam ludzi którzy mają połowę tego co ja i można się od nich wiele nauczyć.

Powód naszej dyskusji jest tylko jeden. Próbuję Ci pokazać inny punkt widzenia ale nigdy nie będę Cię oceniał bo to nie moja rola. Ty sam jesteś swoim najlepszym i najgorszym zarazem cenzorem. Tak samo jak i ja swoim.

Czy ty chcesz się czegoś nauczyć? Myślę że nie bo nie zadajesz pytań tylko negujesz to co piszą inni nawet nie sprawdzając czy mają rację. A to świadczy o zadufaniu i przeświadczeniu o własnej doskonałości, a nie chęci rozwoju. Bo rozwój to też ciężka praca nad sobą. Przez 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu. I stawianie sobie konkretnych celów. I realizowanie ich. Twój znajomy tak na prawdę nie zanegował twoich metod tylko pokazał Ci inny sposób jaki on stosuje. Dyskusja o wyższości jednego lub drugiego sposobu jest tak na prawdę bezprzedmiotowa. I tak na prawdę jak połączy się obie metody w jedną "Twoją" i "Twojego znajomego" wtedy ma się fajne rezultaty. Życie oparte tylko na pracy nie ma sensu potrzebna jest autorefleksja nad tym co się zrobiło. Bo koncentrowanie się na jednej z metod to tak na prawdę ograniczenie siebie samego. Ja zachęcam cię do eksperymentowania z innymi metodami a nie zamykanie się w jednej. Pozdrawiam!

17

Odp: Uzdrawianie

Zadałem sobie trud i przeczytałem całą naszą rozmowę od początku. Zastanawiałem się dlaczego przybrała taki obrót...

Tu są Twoje początkowe wpisy:
A korzystanie z tzw. "energoterapeutów" i "uzdrowicieli" uważam za szkodliwe i nieetyczne.  Choroba to zwykle skutek szkodliwych przekonań. Jednym z nich jest przekonanie o cudownej mocy metod alternatywnych.

Odpowiedziałem, że nie demonizowałbym energoterapii, znam przypadki, kiedy bywa skuteczna.

I od tego momentu poczułem jakiś "rodzaj złości" w Twoich dalszych wypowiedziach. Tak sobie dziś o tym myślałem, czy przypadkiem nie straciłeś bliskich CI osób, które zawierzyły wyłącznie w takie metody leczenia.

To o czym mówisz, czyli o zdrowym odżywianiu, dbałości o kondycję fizyczną, "medytacji w ruchu" itd...to wszystko dla mnie są oczywiste oczywistości, nie polemizuję z tym. Uważam, że to jest baza powrotu do zdrowia. Cały czas próbowałem powiedzieć, że ponad tym jest coś jeszcze, ale, tak jak wspomniałem, chyba niezbyt trafnie dobierałem słowa skoro nie zaistniała wymiana, porozumienie.

Jeszcze raz polecam książkę Davida Hawkinsa. Jest lekarzem. Przez ponad 20 lat cierpiał na kilkanaście przewlekłych chorób. Stosował wszystkie zasady o których piszesz, a nawet więcej. Mimo tego nie wracał do zdrowia. Dlaczego? Właśnie cały czas próbuję o tym mówić...ale, jak widać, bez zrozumienia. Skoro ja nie potrafię tego czytelnie opisać, polecam jego książkę, jest naprawdę warta przeczytania.

Przyznaję, że nie zawsze rozumiem to o czym mówisz, np:

Miłość do siebie może być związana z nadmiernym spożywaniem pożywienia i prowadzić do otyłości.

Dla mnie takie zachowanie, to nie jest miłość do siebie. Czysta bezwarunkowa miłość do siebie nigdy nie jest autodestrukcyjna.

Nie rozumiem także tej postawy:

Próbuję Ci pokazać inny punkt widzenia ale nigdy nie będę Cię oceniał bo to nie moja rola.

a potem dodajesz:

A to świadczy o zadufaniu i przeświadczeniu o własnej doskonałości, a nie chęci rozwoju.

Dlatego nie mam ochoty kontynuować tej rozmowy. Jeszcze raz podkreślam, zgadzam się w 100% z tym o czym mówisz, to jest BAZA. Ponad tą bazą jest to o czym pisze David Hawkins.

18 Ostatnio edytowany przez krykers00 (2015-09-07 18:36:41)

Odp: Uzdrawianie

Po prostu doszło do nieporozumienia, i tyle. Zdarza się nawet najlepszym smile

@adrianekleo Jak kiedyś pisałem, miałem problem z kolanem. Bolało strasznie, bo "coś" niepożądanego tam urosło. Sam nie sprawiłbym żeby to zniknęło. I dlatego poszedłem do lekarza, i miałem na nie operację. Już na drugi dzień w szpitalu chodziłem, chociaż miałem zabronione. Na trzeci dzień się wypisałem. Powiem ci co było dalej. Nie leżałem w łóżku, tylko chodziłem na tyle, na ile było mnie stać. Delikatnie sobie trenowałem je, i już po półtora tygodnia biegałem truchcikiem. Jak po dwóch tygodniach od operacji zdjęli mi szwy, to biegałem szybciej, i szybciej. Po trzech tygodniach nie czułem bólu w ogóle. Masz rację ze ruch jest potrzebny, ale czasami bez czyjejś pomocy nie wyzdrowiejesz. Znam osoby, które po kilku miesiącach odczuwają skutki po operacjach, bo nie trenowali, bo się bali, albo ich bolało. To tyle. Pozdrawiam smile

19

Odp: Uzdrawianie

Chciałam się wypowiedzieć już wcześniej, ale zanim dokończyłam swój post, ktoś inny zdążył odpisać tak zbieżnie, że nie chcąc się powtarzać, po prostu zrezygnowałam.

dellfin napisał/a:

I od tego momentu poczułem jakiś "rodzaj złości" w Twoich dalszych wypowiedziach. Tak sobie dziś o tym myślałem, czy przypadkiem nie straciłeś bliskich CI osób, które zawierzyły wyłącznie w takie metody leczenia.

Ja odebrałam duże pokłady silnych emocji związanych z odejściem (w innym temacie). Dalej nie wnikałam i jakoś nie czuję takiej potrzeby, ale widzę, że to wypływa również tutaj, dlatego postanowiłam się tym spostrzeżeniem podzielić.

dellfin napisał/a:

Miłość do siebie może być związana z nadmiernym spożywaniem pożywienia i prowadzić do otyłości.
Dla mnie takie zachowanie, to nie jest miłość do siebie. Czysta bezwarunkowa miłość do siebie nigdy nie jest autodestrukcyjna.

Też tak sądzę.

@Adrianekleo
Od pewnego momentu wyraźnie próbujesz wdeptać Dellfina w podłoże. To naprawdę smutne, ale z drugiej strony, jego uśmiech w obliczu Twoich starań, jest absolutnie bezcenny.

20 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-08 09:14:03)

Odp: Uzdrawianie

Nikogo nie próbuję wdeptać w podłoże. Próbuję tylko uświadomić że żyjemy w świecie żywności skażonej różnymi substancjami chemicznymi które to z wiekiem odkładają się w różnych częściach naszego ciała. Śpiewanie mantr i siedzenie w lotosie przez godzinę dziennie nie usunie tych substancji. Trzeba zastosować metody innego kalibru żeby rozkręcić porządnie czakry i rozbić wiązania atomowe, bo są to również substancje krystaliczne i metale ciężkie. A potem odkładają się w różnych częściach ciała i powodują choroby (np. u Krykers'a w kolanach). Żeby to zrobić potrzebny jest porządny kilkugodzinny wysiłek fizyczny (codziennie!) albo kilkudniowa głodówka. Bo głodówka służy pozbyciu się zbędnego balastu nagromadzonego przez lata. To taka operacja bez skalpela. Jeśli ktoś tego nie robi regularnie wtedy pozostaje skalpel chirurga. No chyba że mamy oczyszczarkę jedzenia jak HEJAL wtedy nie musimy nic robić. Poprośmy może nam pożyczy. HEJAL pożyczysz nam Oczyszczarkę? Cisza..

I to tyle w tym temacie. Ktoś kto sobie tego nie uświadamia skazał się już na cierpienie za życia a wieko trumny powoli się nad nim zamyka. Tylko jeszcze to do niego nie dotarło. Dlatego mój wpis był taki emocjonalny. Żałuję jednak że wszyscy skoncentrowali się na formie a nie na treści. Zabrakło jednego banalnego pytania na które po cichu liczyłem. Jakie nieuleczalne choroby można  wyleczyć i jakimi metodami? Taka chyba konkluzja powinna się nasunąć po przeczytaniu moich wpisów. Niestety nikt na forum nie jest zainteresowany tym co ma najcenniejsze czyli swoim zdrowiem. Jedynie chyba Krykers zaczyna coś powoli rozumieć. Ile się trzeba nacierpieć aby odzyskać utracone zdrowie.

21 Ostatnio edytowany przez dellfin (2015-09-08 10:24:16)

Odp: Uzdrawianie

Śpiewanie mantr i siedzenie w lotosie przez godzinę dziennie nie usunie tych substancji.

Owszem, to może być niewystarczające. Ale wszystko zależy od poziomu świadomości. W buddyzmie jest taka medytacja Tonglen. Są udokumentowane historie "cudownego" powrotu do zdrowia. Np. kiedy w Tybecie panowała epidemia trądu. Niektórzy mnisi medytowali Tonglen w odosobnieniu, w intencji chorych na trąd. Chorzy ludzie przychodzili do nich i po kilku dniach wracali całkowicie do zdrowia. To oczywiście tylko przykład, takich historii znam wiele, nie tylko w buddyzmie.


To o czym mówisz jest mi dobrze znane. Sam zmagałem się z wieloletnią dolegliwością. Odkwaszenie organizmu to podstawa, od tego trzeba zacząć przy każdej chorobie. Wysiłek fizyczny, bez tego ani rusz. Ja staram się codziennie jeździć 10 km na rowerze, albo joga lub siłownia. Odżywianie sekwencyjne, polecam każdemu. W przypadku raka (odkwaszenie) i dodatkowo olej konopny, witamina B17, olej lniany...metod jest wiele. Głodówka - jak najbardziej! Ale też nie dla każdego. Ja np. nie mogę. Dla mnie (jeśli już mam taka potrzebę) lepsza jest dieta dr Dąbrowskiej. Odżywianie się zgodnie z grupą krwi - temat wart przemyślenia. Oczyszczanie wątroby - metod jest wiele. Witamina C w czystej postaci. Metoda dr Nieumywakina. Dobry miód, propolis i pyłek pszczeli - jeśli ktoś nie ma uczulenia - genialne "wynalazki" natury. Bardzo ważne - powinniśmy pić minimum 2 litry wody dziennie. Mógłbym jeszcze wymieniać.

To wszystko to jest podstawa powrotu do zdrowia. Jednak jeszcze raz wrócę do tego o czym mówiłem. David Hawkins chorował ponad 20 lat...jak się czyta jego historię, to aż się łza kręci w oku. Stosował wszystkie dostępne metody...lecz do zdrowia nie wracał. Dlaczego?

adrianekleo, przeczytaj jego książkę, gwarantuję, że nie będzie to stracony czas.

Jeśli chciałbyś podzielić się swoją wiedzą, ja chętnie poczytam. Być może będę to znał, ale z pewnością przyda się innym.

22

Odp: Uzdrawianie

No niby jest off-top, ale chyba nie szkodzi. Co? Off-top jest chyba spowodowane emocjami, i chyba lepiej jest być sobą smile Nieprawdaż waclawm? No to jest naturalne że temat się może zmienić podczas rozmowy. smile

Oczywiście że żeby odzyskać zdrowie, to trzeba się namęczyć. To jest prawda. Niektórzy nie doceniają zdrowia, dopóki go nie stracą. Jak odzyskają to wtedy zaczynają szanować smile Tak to już jest z ludźmi.

23

Odp: Uzdrawianie

Nie przekreślałabym żadnej z możliwości wyleczenia, bo każda z nich jest mniej lub bardziej prawdopodobna – zależnie od prezentowanej świadomości. Można się leczyć latami, robić wszystko, jak należy i nie uzyskać żadnej poprawy. Można też naprawić pewne uszkodzenia „z marszu”, posyłając energię tam, gdzie jest potrzebna. Okres czasu od momentu wystąpienia urazu do całkowitego wyleczenia potrafi wtedy trwać (zależnie od świadomości) od kilku dni do kilku sekund. Podobnie rzecz się ma przy naprawie przedmiotów, usuwaniu skaz z kamieni itp. Leczenie tym sposobem wymaga jednak ogromnej zmiany w postrzeganiu świata.

Oczywiście nie oznacza to, że można zrezygnować z dbania o własne ciało, bo i tak da się je naprawić – taka świadomość nie będzie w stanie dokonać odpowiednich zmian.

Poza tym trzeba jeszcze pamiętać, że nie każdy chorujący chce być wyleczonym. Niektórzy posługują się chorobą, w celu zwracania na siebie uwagi swoich bliskich i jest to dla nich „sposobem na życie”. Inaczej mówiąc, dramat jest sposobem na życie.

24

Odp: Uzdrawianie

Jeszcze chciałbym powiedzieć że niektórzy są nieświadomi choroby. Czują symptomy, ale myślą że to przemęczenie, z powodu zapracowania, stresu w pracy. Jeszcze do tego są depresje, które mają negatywny wpływ na zdrowie fizyczne. Sprawa ze zdrowiem jest bardzo skomplikowana, żeby o nie zadbać, trzeba zmienić cały swój styl życia na taki, jaki jest odpowiedni. I tu wkrada się lenistwo, lub szybki tryb życia. Jedzenie niezdrowych rzeczy, w biegu. Chodzenie do pracy rano, i wracanie późnym wieczorem. Sam kiedyś harowałem po 10 godzin, i przez to zacząłem mieć depresję. W trosce o swoje zdrowie się zwolniłem z dobrze płatnej pracy. Teraz mam bardziej pracę luzacką. Weekendy wolne, i prawo do urlopu (który w tym momencie wykorzystuję do końca tygodnia). I czuję się dobrze, choć mniej zarobię niż wcześniej. Niektórzy poświęcają zdrowie, dla pieniędzy, dla kariery, ale co to im da? Nie zatrzymają się, i nie zastanowią się, jaki to w ogóle ma sens. Bo ja w tym nie widzę sensu, żeby pracować, spać, i dalej pracować. Z życia trzeba korzystać, a nie marnować.

25

Odp: Uzdrawianie

"Człowiek poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszością; w rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości; żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera, tak naprawdę nie żyjąc"

26 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-09 10:43:37)

Odp: Uzdrawianie

To prawda Lakea. Ale aby posłać energię tam gdzie jest to wskazane trzeba ją mieć, a jeśli tylko jest tracona na przepuszczanie przez siebie produktów spożywczych to nic nie uzyskamy. Poziom świadomości jest niestety proporcjonalny do czystości organizmu. Nie mając nadwyżek energii nie pomożemy ani sobie ani tym bardziej innym.

Dellfin
Przepraszam za mój ton jeśli poczułeś się dotknięty. Nie to było moim celem. Książkę Davida Hawkinsa na pewno przeczytam choć na razie znalazłem tylko fragmenty tekstu. A teraz usystematyzujmy trochę naszą wiedzę na temat zdrowia. Głodówki zacząłem na początku lat 90-tych i mam długie doświadczenie w tym temacie. Zdrowy organizm to taki w którym Ph jest kwasowe a nie zasadowe.  Natomiast to co ty nazywasz odkwaszeniem to jest pozbycie się produktów przemiany białkowej. Picie soku z cytryny zakwasza organizm i to jest dobre. Picie kawy wręcz odwrotnie bo kawa jest zasadowa. Głodówka powoduje tzw. KWASICĘ w organizmie czyli przesuwa Ph w stronę kwasową. Wtedy możliwe jest usunięcie substancji pochodzenia krystalicznego i innych które obciążają organizm. Buddyści i taoiści regularnie stosują głodówki bo to najprostszy sposób na oczyszczenie organizmu. Głównie z produktów przemiany białkowej czyli mocznika kreatyniny i kwasu moczowego. Spożywanie nadmiernej ilości białka obciąża niepotrzebnie nerki. Jeśli jesz dużo mięsa soli i popijasz dużą ilością wody to jesteś na dobrej drodze na dializy. Bo nadciśnienie tętnicze zniszczy delikatne nefrony w nerce. Jedynym przeciwwskazaniem dla głodówek to ciąża u kobiet i agonalne stany kiedy organizm już nie wytrzyma nawet głodówki tak jest wyniszczony przez chorobę. Nawet jeśli jesteś na insulinie możliwe jest poprawienie parametrów poprzez głodówkę. Problem polega na tym że większość autorów książek o głodówkach nigdy nie opuściła żadnego posiłku. Wiec ich wiedza jest niemiarodajna. Nie znam choroby której by nie ruszyła głodówka. Jeśli jest nieskuteczna to najprawdopodobniej była źle przeprowadzona bo tu obowiązują pewne restrykcyjne zasady.
Jeszce parę słów na temat wody. Ta którą pijesz nie ma struktury uporządkowanej więc organizm zużywa energię na polaryzację czyli ustawienie dipoli w sposób uporządkowany. Natomiast jeśli ją zamrozisz i roztopisz ta ma strukturę uporządkowaną. I organizm nie zużywa energii na polaryzację. Nie na darmo plemię Hunzów dożywa do 150 lat, ale oni piją wodę z lodowców górskich. Bądź co bądź 75% naszego ciała to woda. Natomiast podczas życia gromadzimy martwą wodę czyli D2O. To ona decyduje jak szybko się zestarzejemy. I usunąć ją można tylko w jeden sposób. Głodówką na sucho bez picia wody. Jeszcze jedna uwaga. Jeśli stosujesz głodówkę z głębokim przeświadczeniem że Ci zaszkodzi to tak się stanie bo strach to bardzo silny punkt przyciągania. Najpierw trzeba się przygotować psychicznie i poczytać literaturę.

27

Odp: Uzdrawianie

Jeszce uwaga do HEJALA na temat spożywania mięsa. Uważam że to co napisał na temat jedzenia mięsa to bzdura. Mięso można spożywać ,ale w małych ilościach. Dzienne zapotrzebowanie to 30g białka. Większe ilości to niepotrzebne obciążenie organizmu. Mięso trawi się cztery godziny w odróżnieniu np od ryżu który trawi się godzinę. Potrzeba do tego kwasu solnego i dużych ilości energii na usunięcie mocznika i innych substancji. Chemia organiczna szkoła średnia.

28

Odp: Uzdrawianie

1. Pisałem o odżywianiu na Saleinji. Na Saleinji panuje inna grawitacja, ciśnienie i inne warunki życiowe niż na Ziemi, dlatego stosowanie ziemskiej wiedzy o chemii organicznej do sytuacji na Saleinji jest jak stosowanie informacji o składzie ziemskiego powietrza do atmosfery marsjańskiej. Uważasz, że skoro na Ziemi powietrze jest zdatne do oddychania, to na Marsie też?

2. Pisałem o zrównoważonej diecie mieszanej - małych ilościach mięsa i dużych ilościach warzyw i owoców. Na Ziemi też dieta powinna być różna - w każdej strefie klimatycznej czy ciśnieniowej, są inne warunki życiowe i wymagają innych diet. Dobry sposób na odżywianie w Afryce niekoniecznie musi być dobry na Islandii. Organizm inaczej się zachowuje nad morzem, a inaczej w górach. Wilgotność, ciśnienie, zanieczyszczenia, skład powietrza, temperatura, itd. - to wszystko wpływa na organizm. Nie rozumiem, jak możesz tego nie rozumieć...

3. Problem z dietą nie ogranicza się do biochemii i trawienia, ale również do wpływu substancji odżywczych na stan umysłu. Dlatego trzeba dążyć do odpowiednich proporcji dla danej strefy klimatycznej i danego organizmu (każdy jest inny i ma inne potrzeby żywieniowe). Ziemskiej nauce biochemii daleko do bardziej kompleksowej psychobiochemii.

Tutaj link do wpisu o odżywianiu (kompletnie nie rozumiem o co ci chodzi z tym mięsem i z czym się nie zgadzasz):
http://kosmita.ofp.pl/2.25.html

29 Ostatnio edytowany przez adrianekleo (2015-09-09 11:58:48)

Odp: Uzdrawianie

To po co ludzie piją sok z cytryny leczniczo? Żeby go później unieczynniać? Jedyne szkodliwe działanie ma na zęby bo może je wytrawić. I trzeba go pić przez słomkę. Środowisko kwaśne jest pożyteczne bo hamuje wzrost bakterii chorobotwórczych. Natomiast gangrena to silne przesunięcie środowiska w stronę zasadową. Wtedy rozwijają się dobrze bakterie gnilne. Zmień środowisko na kwasowe i bakterie zginą.
Przez zrównoważoną rozumiem że jemy po równo mięsa, węglowodanów i tłuszczy. I z tym się nie zgadzam bo mięso wypada najgorzej z tych trzech produktów. Nie ma sensu zapychać nim organizmu żeby później usuwać produkty przemiany białkowej. To samo dotyczy grochu czy fasoli.

30

Odp: Uzdrawianie

Tematem zdrowego odżywiania, medycyny naturalnej itp, interesuję się od wielu lat. Przymierzałem się nawet do studiowania medycyny tybetańskiej we Włoszech. Cóż, moje życie potoczyło się inaczej, skończyłem studia w PL i tu zostałem. Jednak wiedzę cały czas staram się poszerzać.

Jeszce parę słów na temat wody. Ta którą pijesz nie ma struktury uporządkowanej więc organizm zużywa energię na polaryzację czyli ustawienie dipoli w sposób uporządkowany. Natomiast jeśli ją zamrozisz i roztopisz ta ma strukturę uporządkowaną.

Tak, z tym się zgadzam, staram się pić taką wodę.

Natomiast z tymi stwierdzaniami poniżej nie zgadzam się zupełnie i powiem szczerze, że jesteś pierwszą osobą, która opisuje to w ten sposób.

Jedynym przeciwwskazaniem dla głodówek to ciąża u kobiet i agonalne stany kiedy organizm już nie wytrzyma nawet głodówki tak jest wyniszczony przez chorobę

Przeciwwskazaniem jest również niedowaga i niski poziom tkanki tłuszczowej. W takim przypadku głodówka może być niebezpieczna. Zamiennikiem dla takich osób jest właśnie dieta dr Dąbrowskiej, która działa podobnie.

Zdrowy organizm to taki w którym Ph jest kwasowe a nie zasadowe.
Picie soku z cytryny zakwasza organizm i to jest dobre. Picie kawy wręcz odwrotnie bo kawa jest zasadowa.

Nie wiem czy to przypadkowe pomylenie pojęć, czy napisałeś to świadomie. Wg mojej wiedzy jest wręcz odwrotnie. Sok z cytryny owszem jest kwasowy, jednak po wypiciu go w organizmie zachodzi reakcja i odczyn zmienia się na mocno zasadowy. Z kawą odwrotnie, kawa bardzo zakwasza organizm. Podobnie alkohol, który sam w sobie jest bardzo zasadowy, jednak po wypiciu zmienia się w naszym organizmie na odczyn silnie kwaśny. Dlatego po wypiciu dużej ilości alkoholu ludzie mają zgagę i dlatego niwelują to pijąc wodę z sodą oczyszczoną, która jest bardzo zasadowa. Nie musisz mi wierzyć na słowo. Sam możesz to sprawdzić. Wystarczy kupić papierki lakmusowe do sprawdzania Ph. Wypij 2-3 szklanki wody z cytryną i potem sprawdź papierkami lakmusowymi odczyn moczu. Gwarantuję, że będzie bardzo zasadowy. Z kawą odwrotnie, po 2-3 filiżankach odczyn moczu będzie bardzo kwaśny.

O tym wszystkim pisze między innymi prof. Nieumywakin. Możesz obejrzeć film, jeśli nie znasz rosyjskiego, można włączyć napisy.

https://www.youtube.com/watch?v=voc-yjVJFa8