1

Temat: Opanowanie złych energii

od samego rana nic mi się nie chce, czytać, oglądać tv, grać na kompie, wyjść na dwór, pisać na forach z kimkolwiek, sprzątać w domu… kompletny zespół amotywacyjny mnie ogarnął i tak raz na jakiś czas. Nerwy powstrzymuje by nie wybuchnąć, pomaga tylko destrukcja szkła tzn jeśli akurat mam pod ręką jakąś butelkę zbije stłucze ją i mi lepiej.

Ma ktoś jakiś pomysł by ta negatywna energia odeszła? leki medytacja zmuszanie się, a może przeczekanie? w sumie ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę to medytacja bo nie mógł bym się skupić nawet na minutę…

oczywiście powiązane jest to z tym że rzuciłem ganję, nie pale od 4 dni i mi z tym ciężko dość, ale się trzymam i wytrwam w postanowieniu Dajcie mi jakiś odprężający coś bym się tak nie spinał i nie denerwował, jakiś taki lęk nie wiadomo przed czym, złość wewnętrzna, panuje nad nią ale najchętniej chciałbym by mnie nie nawiedzała.

2

Odp: Opanowanie złych energii

To jest zespół głodu najprościej.Nie oszukujmy się.Pomaga przeczekanie takiej sytuacji.
Ile to potrwa nie wiem.Każdy organizm reaguje inaczej.Brakuje pewnych składników w Twoim organizmie po odstawieniu i mózg wpada w depresję a ciało też się buntuje…
Najlepsze w tym wszystkim jest to,że taki stan przechodzi w końcu.Dużo cierpliwości Ci życzę.Jeśli masz dobrą motywację uda Ci się.Najgłupsze co możesz zrobić to złamać się po podjętej decyzji.Robisz to tylko dla siebie-tylko i wyłącznie.Tymczasem zmuś się nawet do zajęcia czymkolwiek.Np.wyładuj nadmiar energii i złości wsiadając na rower czy w trakcie innego wysiłku fizycznego.Organizm szybciej się oczyści.Nie myl tego o czym piszesz z działaniem ”złych” energii.To zależność od pewnych substancji choć możesz się ze mną nie zgadzać.Rozładuj złość i napięcie poprzez wysiłek fizyczny.Poddaj się lękowi a on odejdzie.To opór powoduję lęki.Powodzeni smile

3

Odp: Opanowanie złych energii

Kater sam się wpakowałeś, sam się musisz wyciągnąć. Nikt bezinteresownie za Ciebie tego nie zrobi. Ciało uleczysz tak jak pisze Istnienie. Dodaj do tego naprzemienny ciepły/zimny prysznic, dużo wysiłku np sport, trochę słoneczka i świeżego powietrza i będzie git.

Poczytaj wątek Zdrowe życie

4

Odp: Opanowanie złych energii

przeszedłem chyba przez wszystkie substancje psychoaktywne jakie są dość łatwo dostępne w Polsce: grzybki halucynogenne, dmt, dxm (w aptece lek acodin) marysia to jasne, gałka muszkatołowa, czysty tlen, oddychanie holotropowe, absynt, crack, amfa _crack i amfa kompletnie mi nie pasowały więc tylko po 2-3 razy by spróbować tak jak extasy 3x tylko) tzw cipacz czyli tantum rossa czyli benzydamina no i salvia divinorum.
Nie wiem czemu jestem tak podatny na takie substancje, wiem tylko tyle ze ich spróbowałem pobawiłem się nimi i już wiem jak działają i nie musze tego powtarzać, ciesze się że spróbowałem oczywiście ale i ciesze się że mam je za sobą, od niczego się ne uzależniłem tylko od gandzi i to dlatego ją tak ciężko żucić, pale paliłem od 7 lat często gęsto codziennie nawet miałem kiedyś maraton codziennego palenia przez rok, równo, żadnego dnia w tym roku nie odpuściłem, a teraz mam mega postanowienie i mam nadzieje że wytrwam:) tzn wytrwać to na pewno się uda ale jak sobie poradzić z efektem odstawienia…
dam rade, wypisanie się na ten temat na pewno mi pomoże, 3majcie kciuki wink

5

Odp: Opanowanie złych energii

Kater, ludzie biorą aby zrównoważyć organizm, wyciszyć emocje, oderwać się od rzeczywistości. Jeżeli nie rozpoznasz przyczyny, która stoi za Twoim “braniem gandzi” to życzę szczęścia w nierównej walce, bo tylko fart Ci pomoże.

Wiesz jaką radę ma medycyna chińska dla uzależnionych? Na razie umiarkowanie bierz/pij dalej żeby nie narazić się na odchylenie w drugą stronę. Ale rozpoznaj przyczynę. Wtedy samoistnie zmniejszysz zapotrzebowanie na narkotyk. Ciało przecież zawsze dąży do równowagi a Ty na dziś dzień uzyskujesz ją poprzez wspomagacze.

Jeżeli nie rozpoznasz przyczyny to odstawiając, doświadczysz tego samego stanu, który wciągnął cię w branie. Ciekawość, chęć eksperymentowania, nazwij to jak chcesz. Będziesz miał ochotę ponownie brać, zrobisz to przy najbliższej okazji. Tak więc masz co robić i nad czym myśleć. Liczę, że nie zabraknie Ci inteligencji w poszukiwaniu przyczyn.

6

Odp: Opanowanie złych energii

tzn… przemyślałem sprawę i dlatego chce nie palić, inaczej, nie nie palić ale kontrolować to i palić od święta, a nie codziennie, nie palenie wcale odpada bo jestem z tym zrzyty bardzo mocno, ale nie chce już siedzieć i czekać aż zapale ponownie i mieć zespół amotywacyjny i nic mi się nie chce, chce zapanować nad tym i dlatego to postanowienie:)
dam rade spoko, mam mocną wolę, ale musze coś najpierw zrozumieć a nie że ktoś mi każe to ja tak robię.

7

Odp: Opanowanie złych energii

Nie wierzę w palenie “od święta” w momencie kiedy uzależniłeś się od tego.To nie działa,no ale jak chcesz…
Nikt Ci ni mówi co masz robić,ty sam pytasz o radę-o tym świadczy założony przez Ciebie temat.

8

Odp: Opanowanie złych energii

tak tak, chce wiedzieć jakie macie zdanie o tym, mam problem ze złością i jej wyeliminowaniem, ale radze sobie coraz lepiej z tym, kiedyś utrzymywało się to np. pół dnia teraz max do godziny a często tylko 10 minut, po rostu stawiam sobie pytanie, co takiego wpłynęło na to że się źle czuję.
Uwielbiam palić ale tylko dlatego bo daje mi to poszerzenie myslenia, tzn wpadam po wypaleniu 3 buszków na autostradę myśli lece 180 na godzinę wymyślając i przemyślając i dlatego mi się to podoba, no i oczywiście sam stan , ale wiem że nie można tak przez całe życie a inaczej, nie ie można ale nie powino się i chce sobie z tym uzależnieniem poradzić.
Troszke to wyolbrzymiłem:P jest całkowicie normalnie tylko że chodziło mi raczej o odpowiedz nie jak rzucić a jak sobie radzić z tym nagłym dziwnym nerwo-lękiem ale po prostu rzeba się zmusić do fizycznego zmęczenia czymś, najlepiej sprzątaniem czy sportem tak mysle i tak myśicie wy, więc już wiem i po prostu jak mnie coś takiego najdzie to musze się zmusić a nie poddawać temu uczuciu.

9

Odp: Opanowanie złych energii

Nie zmuszaj się tylko zajmij czymś.

10

Odp: Opanowanie złych energii

Włąśnie, może znajdziesz sobie jakieś hobby….?

11

Odp: Opanowanie złych energii

Trzymasz się kater rycerzu? smile

12

Odp: Opanowanie złych energii

Kater, wizje narkotyczne dla rozwoju duchowego są bezwartościowe. Poczytaj sobie http://kosmita.wolne-media.h2.pl/?p=107
Bierz się za sport, ja polecam pływanie ale może to być cokolwiek innego, co Ci przypadnie do gustu.

13

Odp: Opanowanie złych energii

sir kater…łącze się z Tobą telepatycznie i życze powodzenia…mam podobne doświatczenia z używkami jak ty i też palenie mi zostało…prób rzucenia miałem kilkanaście najdłuższa przerwa trwała 3 miesiące… z moich doświatczeń wynika że rzucanie udaje się w okresach najmniej stresowych w których niejesteś narażony na ciągłe shizy…wtedy można wytrwać najdłużej. najgorzy jest pierwszy tydzień bo występuje efekt codziennego rytuału palenia…dochodzi do tego problem znajomych, jeżeli z całej palącej ekipy tylko ty rzucasz palenie a i tak sie z nimi spotykasz to trudno się powstrzymać, i w efekcie pali sie dalej…samotne palenie wpędza w jeszcze gorsze “zamółki” czyli niema lekko i tak źle i tak niedobrze…sport i aktywnoć to jest jakieś rozwiązanie ale tylko doraźnie dlatego że zwyczajnie sie niechce przy palącym trybie…a nawet jak sie zachce to i tak zaraz powraca myśla jak by tu zapalić…

- rzuca sie najlepiej z przekonania i pełną rozkminką sytuacji. wiedząc poco sie rzuca i czemu ma to służyć…
- rzucanie na siłe z ciągłym zmuszaniem sie do niepalenia to męczarnia…
- często rzucając jedną używke sięga się po drugą np. zioło na piwo

życze determinacji i jasno postawionych celów

14

Odp: Opanowanie złych energii

dziś zapaliłem buszka dopalacza jakiegoś bo jasne jest że wszyscy wkoło palą, zapaliłem tylko po to by nie zapalić więcej, zawsze jakaś metoda, tak na smaka, też miałem ochotę na browarka i to w większej ilości niż normalnie normalnie nie pije prawie wcale, ale nie kupiłem sobie i bdb, wytrwam, mam nadzieję… w długi weekend majowy sobie zapale bo ryby i 3 dni nad woda i leżakowanie i plaża itp węc nie da rady, jedziemy w 5 osób wszyscy palą więc no nie da się tak na nich patrzeć i sączyć browarka bo człowieka strzeli, ale już nie będe palić na codzień i to najważniejsze, chciałbym tak raz na 20-30 dni.. potem raz na 2 misiące i może się rzuci jakoś, ale jednak jest to miłością mojego zycia, wole palić niż mieć dziewczynę, jakby mnie ktoś postawił teraz pod mostem, palić i nie mieć dziewczyny do końca życia tego ziemskiego czy kochać się codziennie i nie zapalić ani razu to nie ma opcji nawet bym się nie zastanawiał, chcę by się to zmieniło na bym się mocno zastanawiał;)
w paleniu nie chodzi o to by się upalić, ale o to by sobie zapalić:D

15

Odp: Opanowanie złych energii

długa droga przed tobą chłopie…a odpowiednie dziewczyny mobilizują do niepalenia skuteczniej niż każda mi znana metoda rzucania…pozdro

16

Odp: Opanowanie złych energii

sir kater… a ja napiszę Ci tak:))) chcę być twoja kokainą… taka piosenka była:D a ja wiem i wierzę!!! że wcale nie potrzebujesz tych wszystkich świnstw wierzę w Ciebie smile* masz potężną siłę…. tylko musisz ja w sobie odkryć obudzic smile) to i tak jest już duży sukces że postanowiłes coś z tym zrobić walcz .. i trwaj w tym z całych sił Ci tego życzę:)) kochany… my tu murem za Tobą stoimy big_smile

17

Odp: Opanowanie złych energii

”kochany? my tu murem za Tobą stoimy”

To by się dopiero okazało 65 lat temu w Auschwitz wink

18

Odp: Opanowanie złych energii

No w takiej sytuacji z murem mógłby być problem… wink Kater, może przyda Ci się taka rada. Szukaj harmonii w życiu. Ona da Ci siłę. Im więcej harmonii w Twoim życiu i organizmie tym mniej będziesz podatny.

Co może pomóc? Fajna dziewczyna pewnie, muzyka (poeksperymentuj z melodyjną, choć na początku może Cię drażnić), słońce, powietrze (świeże), woda, ruch, gimnastyka, przyjemne ciepłe otoczenie takie jak wnętrze pokoju w którym przebywasz. Myśl, kombinuj, obserwuj. Czasami atmosfera jest nerwowa, może wtedy przeżuć się na piwo?

To pomoże doraźnie. Poza tym, dobrze sprawę ujął Daniel_zyla. Trudne to wszytko? Na pewno nie łatwe.

19

Odp: Opanowanie złych energii

Raptor mam dużo uczucia w sobie:)) mogę nim obdarzyć pół globu:)));) każdy z Was jest dla mnie kochany i bliski mojemu sercu:))

20

Odp: Opanowanie złych energii

dzięki tacjanko:) miła osoba z Ciebie, nie znam Cię, ale wiem że się nie mylę,
może się jeszcze okaże że masz tak 21-24 lata jesteś atrakcyjna i mieszkasz w moim województwie:) (Świętokrzyskie niestety;/)

Problem jest bardziej złożony, nie wiem jak sobie zaplanować życie, lubie planować nawet bardzo i nie wiem jak je wymodelować, studia protetyki dentystycznej się skończy, a że paluszki mam sprawne i szybko bardzo szybko się ucze to już wyprzedzam koleżanki w klasie z precyzją wykonania także będe dobry i na kasę nie będę mógł narzekać, ale poza tym nie wiem co jeszcze robić,,, w domu siedzieć i grać w plemiona…

jestem kotem, tzn mam swoje ścieżki, które lubie i nie lubie zmieniać nawyków, jeśli nie jestem w szkole to jestem w domu, w domu spędzam 90% czasu, nie chodzę na dyskoteki bardzo ich nie lubie da pubu nie chodzę bo wole ognisko czy grila na wsi z przyjacielem (mam małe grono znajomych przyjaciół oddanych, a poza tym tylko takie znajomości z gg i z internetu)

jeśłi nie założę rodziny to często będę myślał w przyszłości o paleniu by sobie umilić prace ręczne i to wykonywane w domu… rodziny nie mam, tylko mama lat 65 schorowana dość wielka przyjaźń, gadamy o wszystkim więc kiedyś zostanę sam i się zanudzę po prostu. Jak sobie zaplanować przyszłość? czego się w życiu uczyć? sam nie będe wyjeżdżać na wycieczki objazdowe bo nie będe miał się komu podzielić, a dla ewentualnej dziewczyny są takie wygórowane wymagania że takiej nie znajdę heh oczywiście nie fizyczne tylko mentalne. Na pewno musi beć ezo-fanką by mnie rozumieć i rozumieć to że może mi być nagle bardzo źle z tego powodu że jestem inny nie wiem bardziej doświadczony mądrzejszy i z tego powodu samotny na świecie
i dlatego te dragi poszły w grę, nie że środowisko to ja też chcę, nie że kolega namawiał się skusiłem sam świadomie podjąłem decyzję o próbowaniu każdego kolejnego a że pracuje 5 lat nad 3 okiem dlatego halucynogeny i psychodeliki mi się spodobały najbardziej.

Tacjanko jak masz być moją kokainą to Cię nie chcę:P możesz być moim grzybkiem:D:D

21

Odp: Opanowanie złych energii

:DDD hahahah:) sir kater rozbawiłeś mnie ,ale nie jesteś samotny… zawsze możesz tu zagadać i znależć bratnią dusze…. a powiem Ci że akurat my mamy dużo wspolnego ze soba..:) chodzi o mój zawód.(.noo ….to bardziej pasuje grzybek:)) byle nie purchawka smile hahahah  bo mam już trochę lat i rodzinę:) jeśli chodzi o przyszłość… wiem że łatwo doradzać ponieważ każdy z nas ma te lepsze i gorsze chwile.. ale może pomyśl w pozytywny sposób:))) poprostu pozwól płynąć zdarzeniom ,sytuacją zobaczysz że wszystko się pomalutku ułoży … wszystko ma swoje miejsce.i czas . i ty bę dziesz miał swoje 5 minut i bedziesz bardzo szczęśliwy.. zobaczysz:))

22

Odp: Opanowanie złych energii

Tak,tak każdy ma swoje pięć minut.W każdym momencie.Trzeba tylko stale sobie o tym przypominać.Ja kiedyś podniosłam się z dołka(egzystencjonalny-nieprzystosowanie do życia tutaj itd…)kiedy przyszło olśnienie.Po co tu jestem?Żeby się uczyć i nie zapomnieć tego.No i po to żeby przypomnieć sobie różne inne rzeczy.To mnie postawiło na nogi.Bez tego pewnie już by mnie tu nie było bo nie widziałam żadnego sensu po co miałabym tu być.Każde marzenie się spełnia jeśli całym sobą tego pragniesz kater.Nie tylko umysłem ale całym sobą-również tym nie poznanym.Rozmawiaj ze sobą.Przekonuję się coraz częściej,że myśl poparta emocją spełnia się.Wszyscy jesteśmy z Tobą jak pisze Tacjanna smile
Może teraz uśmiechniesz się tylko ale zmieniasz się cały czas i nawet nie wiesz jak zmieni się twoje myślenie za kilka lat albo juz jutro.Coś jednak pozostaje niezmienne,pewne cechy i przekonania.Przyglądaj się samemu sobie.Patrz na to co robisz i co czujesz z punktu obserwatora.Jakbyś oglądał przedstawienie.To dobry sposób na lekki dystans do tego świata. smile

23

Odp: Opanowanie złych energii

Istnienie, tak się ostatnio przyglądam Tobie i widzę, że jesteś bardzo mocną osobą ciałem i duchem, masz dużo doświadczenia z życia i w ogóle jesteś mądra. Podziwiam to. Też bym chciała taka być.
A jeśli chodzi o te pasożyty, hmmm… jakoś sobie radzę, ale niedługo znowu dzwonię do księdza, ale wiem, że to pomoże smile. No coż, muszę lecieć i pozdrawiam świetliśce smile

24

Odp: Opanowanie złych energii

a ja wam polecam obejrzeć film pt THE SECRET… wampirku może w taki sposób sobie poradzisz wizualizuj że on odchodzi czuj ze tak jest i za jakis czas tak tez sie stanie.. myś kreuje rzeczywistosc:)

25

Odp: Opanowanie złych energii

Sir katar prócz protetyki niczym się nie różnimy… ale powinieneś żyć tak jak ja, z myślą że te 5 min wcale nie musisz przyjść i że jutro może cię już tutaj nie być. Daje to ogromną swobodę… nie masz co robić człowieku… skoki spadochronowe nurkowanie kajakarstwo motor… tak jak ja szukaj adrenaliny to poczujesz że żyjesz… ale nie martw się że możesz umrzeć… i tak Ciebie to spotka ale rób to co lubisz… wiadomo że łatwiej dzielić życie z drugą osobą ale niekoniecznie może się tak stać więc kupuj motor i ciśnij ile kucyków fabryka dała smile) gwarantuje że poczujesz że żyjesz jak ci sarna przeleci przed kółeczkiem ^^ ale my jesteśmy tylko ludzikami zza ekranu pamiętaj o tym…

26

Odp: Opanowanie złych energii

Czyli idź za głosem serca i rób to do czego jesteś stworzony.To wszystko co tutaj masz do zrobienia.Nie jutro bo jutra jeszcze nie ma.Wczoraj już nie ma.Jest tylko teraz.
Staram sie o tym stale pamiętać.

27

Odp: Opanowanie złych energii

Rób to o czy marzyłeś, chociaż nie zawsze musi mieć to sens x) http://www.youtube.com/watch?v=bNF_P281Uu4

28

Odp: Opanowanie złych energii

Wolę tą wersję
http://www.youtube.com/watch?v=ECoMe8IM3RU

29

Odp: Opanowanie złych energii

QUOTE (Istnienie11 @ 2009-04-29 01:41:33)
Czyli id?? za g??osem serca i r??b to do czego jeste?? stworzony.To wszystko co tutaj masz do zrobienia.Nie jutro bo jutra jeszcze nie ma.Wczoraj ju?? nie ma.Jest tylko teraz.
Staram sie o tym stale pamiÄ?taÄ?.

piękna Alchemia w całej swej esencji, Istnienie…

Należy być jak najbardziej w Teraz, a nie w 5 czy 20 miejscach na raz, cienko rozsmarowanym energetycznie po całym wszechświecie. Nasza siła kreacji z rozproszonej energii jest wtedy niezmiernie słaba i uwarunkowana pragnieniami i oczekiwaniami innych osób, które są odbiorcami energii. Zarówno przeszłość jak i przyszłość, pragnienie akceptacji czy niespełnionej misji, wszelkie inne interakcje, są siatką energetyczną w naturalny sposób osłabiającą nasz własny potencjał.

Przebywanie w pełni świadomie w Tu i Teraz ułatwia kreację czy wręcz warunkuje ją, natychmiastowo dzięki skupieniu energii w jednym punkcie. Trudne ale warto smile

30

Odp: Opanowanie złych energii

Tym razem ja potrzebuję Waszej rady. Pomóżcie, przyznam że trochę zwątpiłem hmm. Przez jakiś czas przyjdzie mi mieszkać w towarzystwie bliskiej mi osoby, którą szanuję lubię i uważam za wyjątkową, ale jednocześnie, która potrafi zdestabilizować mnie w 10 minut. Jest to moja rodzina, osoba w średnim wieku, bardzo przywiązana do posiadania i gromadzenia ogromnej ilości przedmiotów, gadżetów, elektroniki, narzędzi starych nowych rupieci tak wartościowych i przydatnych jak i zupełnie zbędnych itp.

Jest to osoba bardzo chaotyczna i nadpobudliwa a jednocześnie nieziemsko energetyczna. Nie potrafi wysiedzieć 5 minut w jednym miejscu, cały czas mówi, często się powtarza i zawsze wybiera mnie jako rozmówcę. Jej styl mówienia jest głośny, rwany, bardzo szybki i nierytmiczny. Na czole rysują się grube zmarszczki a twarz nerwowo wykrzywia się w kącikach ust. Prezentuje liczne tiki nerwowe i zmarszczki mimiczne. Umysł pływa po tematach i zacząwszy jeden nigdy go nie kończy, szybko przeskakując na drugi. Od licznych problemów z komputerem poprzez nowo nabyte gadżety i opowiadania o jakże przecież licznych życiowych sukcesach na tych księżach darmozjadach i politykach złodziejach kończąc.

Nieświadomie wciąga w rwaną dyskusję, którą mimo sporego wysiłku sporadycznie udaje mi się opanować. Dodatkowo często przyjaźnie ale jednocześnie głośno i nieugięcie woła przez pół domu, jeżeli coś potrzebuje, nie przerywa, aż zdenerwuję się i zejdę. Wtedy szybko wciągany jestem w nieskończone morze ‘tematów’, z którymi ma problemy a na twarzy rysuje się pewność, że zrobię wszystko w 5 minut.

Za wszelkie porady będę wdzięczny. Przypadek jest szczególny. Zazwyczaj potrafię sobie świetnie radzić z takimi osobami, a ta w 2 dni potrafi zmienić mnie w kogoś kogo sam nie rozpoznaję. Zaczynam zachowywać się zupełnie bez sensu i popełniam głupie błędy. W grę wchodzi również zmiana miejsca mojego zamieszkania, choć wolałbym pomóc tej osobie w jakiś sposób. Dziękuję wszystkim którzy doczytali,
pozdrowka:)