1

Temat: Jak zmienić świat na lepsze?

Co byście uczynili dla poprawy ludzkiego życia, aby wszystkim żyło się szczęśliwie, dostatnie i bezpiecznie.
To są moje warunki:
- całkowicie zmienić system edukacji na świecie, aby młodym ludziom wpajać od najmłodszych lat najwyższe wartości jak miłość , odpowiedzialność i pomoc innym
-znieść wszystkie nakazy i zakazy kościelne,moralne i etyczne które tłumią seksualność i doprowadzają do problemów osobistych w późniejszym wieku
- chronić przyrodę, a co za tym idzie: nie wycinać lasów, ale je sadzić; przestawić się na ekologiczne energie bez względu na koszty i dążyć do uzyskania ( odkrycia) energii niewyczerpalnej i przede wszystkim wprowadzić zakaz używania fabryk ,maszyn , samochodów czy samolotów na ropę, benzyny i inne niszczące atmosferę komponenty
-znacznie poprawić system opieki zdrowotnej oraz włączyć w to i zaakceptować medycynę niekonwencjonalną
-zmieniać świadomość ludzi i wprowadzać ją na różnego rodzaju idee kosmiczne, na ścieżki duchowe. Zmienić system moralny, zwiększyć i poprawić tolerancję i zrozumienie drugiego człowieka bez względu na płeć, rasę, kolor skóry czy orientację seksualną.
-znieść religie albo je przemienić na ośrodki czy instytucje, które by pomagały młodym odkrywać siebie, pomagać, uczyć ich , że wszyscy jesteśmy jednością. Oczywiście nie mogą być skażone naukami jakiejś religii czy sekty.
- usunąć państwa czy Unie na rzecz jednego państwa, którym zarządzałby jeden mądry i roztropny rząd złożony nie tylko z polityków bez kwalifikacji, ale i naukowców czy nauczycieli duchowych.
- znieść pieniądze , wprowadzić system , w którym każdy by sprawiedliwie dostał środków do życia tyle , na ile przysłużyłby się Ziemi. Dla nie mogących działać publicznie, chorym , starszym ludziom czy bezrobotnym zapewnić stałe minimum, za które mogliby prowadzić godne życie.
To tyle z moich propozycji. Jeśli coś jeszcze wymyśle to dopiszę.

2

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Arasie, bardzo fajnie to ująłeś. Ja uzupełnię o problematykę, jaka może wystąpić:

Edukacja - konieczne jest przyswajanie wiedzy o funkcjonowaniu organizmu ludzkiego i umiejętności leczenia dolegliwości. Ludzie nie potrafią zrozumieć swojego ciała i cierpią na masę przypadłości. Jak tu można mówić o zrozumieniu czegoś więcej czy ćwiczeniu umysłu gdy boli tu i tam, a medycyna nie jest zainteresowana leczeniem tylko zaleczaniem.

Zakazy i nakazy - znieść ale z rozwagą krok po kroku. Nie brak ludzi, którym po zdjęciu od razu wszystkich limitów - odbije. Pracowaliśmy na to przez lata.

Chronić przyrodę - to wyjdzie tylko po rozpracowaniu i udostępnieniu na zasadach opensource technologii produkcji energii, tak aby każdy mógł sobie zbudować generator. Tu też jest problem. Trzeba chronić się przed oszołomami, którym nadmiar energii zaślepi rozum. Czyli jak wyżej.

System opieki zdrowotnej - jeżeli wzrośnie świadomość o funkcjonowaniu własnego ciała u każdego obywatela, to w obecnej formie nie będzie on potrzebny. Opieka zdrowotna przerodzi się w system szybkiego reagowania powypadkowego .

Znieść pieniądze - same okażą się niepotrzebne ale powinien to być efekt uboczny zrównoważonego rozwoju społeczeństwa a nie cel sam w sobie. Tak samo w przypadku zniesienia nakazów i zakazów. Znieś dziś pieniądze, nakazy i zakazy, to zobaczysz jakie będzie zamieszanie  smile

3

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Żeby zmienić ludzkość musi przyjść jakiś prysznic, żeby wybudził ją z letargu życia codziennego. Takim pierwszym może być zapaść finansowa na całym świecie. Potem może być wojna i nowe rządy ale tej wojny raczej bym nie chciał. Oczywiście nie można usunąć wszystkich nakazów typu : Nie zabijaj. Poza tym ludzie mają umysł i sumienie. Nie jestem za tym żeby zmiany były znikome, wolne i do niczego nie prowadzące ( czyli tak jak dzisiaj na całym świecie , a dobitniej - w naszym kraju). Trzeba zdecydowania ale i mądrości.
Świadomość Bart , nie wzrośnie tak nagle więc zaproponowałem wstępne zmiany smile

4

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Twoja propozycja wstępnych zmian jest dobrze ukierunkowana! Szok może okazać się niezbędnym hmm tu się też zgodzę. Jeżeli chodzi o mój post, tak jak napisałem - ”uzupełnienie o problematykę, która może wystąpić”.

5

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Racja. No, problemy zawsze jakieś wystąpią i trzeba wszystko brać pod uwagę.

6

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Żyjąc już, te kilkadziesiąt lat i obserwując zachodzące przemiany społeczne i polityczne na świecie dochodzę do wniosku że ludziom niestety jest dobrze tak jak jest. Większość ludzi jest niereformowalna i faktycznie tylko globalny kataklizm mógłby doprowadzić do zmian, jedynie coś - co by zmusiło a nie nakłaniało, mogłoby zmienić mentalność większości. Niestety, gdzieś w głębi, czuję że te wszystkie apokaliptyczne wizje przyszłości planety oraz ludzkości powinny nadejść. Gdy ludzkość będzie na skraju zagłady, obudzi się. Niestety jak w większości ”rewolucji”, potrzeba ”ofiar”. Rozumiem, że wielu z was może się z tym co piszę, nie zgadzać. Przemiany te o których piszę można przyrównać do ewolucji - selekcji. Ludzkość aktualnie stała się słaba i leniwa, poddajemy się w życiu codziennym - ludzie słabi, leniwi i ”chorzy psychicznie” - zadufani w sobie - kierują i rządzą masami. Tak nie musi być ale tak niestety jest. Dobrze że coraz więcej ludzi ”budzi się”, coraz więcej zaczyna patrzeć na życie z innej perspektywy, coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie: ”dlaczego”. Pozdrawiam.

7

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

No to dziś na smutno. Niestety czasami z przykrością stwierdzam to co Ty Szyrynie, że większość ludzi jest niereformowalnych. Dobrze im jak jest, bo nie mają na tyle wyobraźni żeby zrozumieć jak powinno być. Argumenty słowne raczej do nich nie przemawiają. Jeżeli już to na krótką chwilę i następnego dnia uchodzą bez echa.
Czasami tak samo myślę, że właśnie katastrofa będzie tym, co zrównoważy planetę, ureguluje przeludnienie, przerwie hipnotyczny styl życia, konsumowania, produkowania śmieci i rozmnażania się.

Z drugiej strony, tak wielu jest fajnych ludzi, którzy są rozbudzeni i wiedzą co trzeba zrobić, żeby było dobrze. Takich ludzi przybywa i będzie coraz więcej. Promieniują entuzjazmem i wewnętrzną mądrością. Z nimi warto żyć. Głupio by było, gdyby ich wysiłek poszedł na marne.

8

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Może obejdzie się bez kataklizmu chłopaki.
Nie ma co narzekać na ludzi.Na tej planecie mamy piękną mieszankę różnych istot, więc nie wymagajmy zbyt wiele.
Przez pewne etapy trzeba po prostu przejść i tyle.
Nie na siłę(świat wolnej woli)ale jednak pokażmy ludziom inne opcje.
Pokażmy im,że nie są bezsilni.
Ci którym jest dobrze tak jak jest ,zostaną w końcu gdzieś z tyłu.
Najłatwiej chyba trafić do młodych…
Jak piszecie, coraz więcej spośród nas budzi się(nie tylko tych młodych).
To nie przypadek.Tak więc bądźmy dobrej myśli pamiętając,że za jej pomocą tworzymy.

9

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Podsumowując dotychczasową dyskusję, uznaję za fakty, co następuje:

1. Całą wiedzę już mamy. Spisana jest w dziesiątkach mądrych książek i we wnętrzu nas samych. Potrzebujemy szeroko pojętej edukacji, tak aby mądrzy ludzie kształcił społeczność, która będzie w stanie harmonijnie współegzystować ze światem przyrody i ostatecznie z samą sobą.

2. Tak jak pisze Szyryn, teraz niewielu ludzi będzie miało odwagę, chęć, wystarczającą wyobraźnię, siłę i motywację aby wprowadzić zmiany. Garstka ludzi obecnie posiada wolną wolę.

Mając na uwadze powyższe, przejdę do pytania. Jak taka grupa ludzi jak my jest w stanie przyczynić się do podniesienia poziomu świadomości? Chodzi o realne działanie a nie marnowanie energii na przysłowiowe ”bicie piany, debaty, dyskusje itp”. Całego świata nie zmienimy, bo on potrzebuje szoku. Myślę, że powinniśmy wybrać kilka zagadnień, w których jesteśmy w stanie coś zdziałać.

10

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Takie podsumowanie to dobry krok,zastanowię się nad tym.
Ciekawe co na to inni forumowicze?

11

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Nie ma chyba gotowych rozwiązań i odpowiedzi. Wiem jednak na pewno, że czeka nas ciężka próba, całe społeczeństwo. I będziemy musieli się zmierzyć za jakiś czas z wnioskami, z odpowiedziami na najtrudniejsze pytania.
Im bardziej uświadomimy sobie sami konieczność stawiania takich pytań i szukania odpowiedzi w sobie, w towarzystwie najbliższych przyjaciół i rodziny, tym lepiej dla dobra przyszłych pokoleń. Sytuacja jaka ma miejsce to początek globalnego przewartościowywania priorytetów, zmian systemu wartości, nauki nieuniknionych lekcji.
Jak zmienić świat? Nie wiem. I jest to niepotrzebne pytanie, ponieważ wszechświat jest w nas samych. Zawsze gdy staniemy przed lustrem, to na zadane pytanie o najważniejszą sprawę pojawi się odpowiedź, że ostatecznie to my sami jesteśmy dla nas najważniejsi. Nasze życie i nauka, jaką z niego wynosimy.

Nie ma nic złego w tym, że cenimy swoją egzystencję i integralność. Problem zaczyna się dopiero w momencie, gdy zaczynamy niedoceniać innych, więc nie należy zbyt długo stać przed lustrem. Można popatrzyć sobie w oczy, powiedzieć ”kocham cię” a następnie przejść do naprawienia najbliższego otoczenia przez zaprowadzenie harmonii w sobie samym, swym otoczeniu, swych relacjach, związkach, interakcjach ze społeczeństwem.

Widzę że część społeczeństw spalać będzie swą energię w ogniu wojen religijnych, część w trwającej nieustannie konsumpcji, inna część w debatowaniu nad teoretycznymi problemami czy wymyślaniem kwestii do dysput,. Jeszcze inni natomiast szukając harmonii i przebudzenia tworzyć będą zaczątki prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, gdzie produkcja, konsumpcja, popyt będą na unormowanym poziomie, gdzie pewnie żyło się będzie dość prosto, ale poziom moralny, etyczny, duchowy takich społeczności wynagradzał będzie pewne niedostatki wynikające z naszego przywiązania do komfortu stworzonego obecnie przez nadmierny konsumpcjonizm. Bolesne przebudzenie ale jednak przebudzenie.

12

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Dobrze,przyszedł czas na konkretne działania.
Te również można rozumieć różnie.Każdy z nas ma trochę inne zdolności,które może wykorzystać do wprowadzenia zmian.Inne koncepcje i wizje na ich realizację.Ważne abyśmy działali na róznych płaszczyznach(tzn.indywidualnie i w grupie).
Tego nie robi się od święta tylko na codzień-to co wam najlepiej wychodzi.
Możemy również jako grupa ludzi połączyć siły i uczciwie współprącujac tworzyć nową Ziemię.
Kilka zagadnień jest mi szczególnie bliskich,między innymi komunikacja(dostęp do obiektywnej informacji)dla wszystkich;pokazanie ludziom różnicy między być a mieć(ich doświadczenie w tej kwestii jest nadrzędne);wzbudzanie w ludziach zaufania do samych siebie(kwestia wolności/zakazów/nakazów/autorytetów).
Tutaj cytuję-niedokladnie pewnego forumowicza”stoisz prosto,widzisz jasno.Sam jesteś dla siebie mistrzem”.
Następne to sprawa władzy-powinna zacząć być własciwie pojmowana.
Takie są moje wstępne przemyślenia.
Dobrze, że są wśród nas ludzie którzy zdając sobie sprawę z trudności jakie spotykają prekursorów mają odwagę i zapał zaangażować się w tę pracę;)
Napiszcie również co o tym myślicie i postanówmy coś wspólnie.
Dziękuję bart za zwrócenie uwagi na priorytety  smile

13

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Tak,zachęcić innych do samodzielnego myślenia to wbrew pozorom nie takie proste.
Tutaj trzeba sporo dyplomacj.Do każdego trzeba podejść trochę inaczej,dlatego na początku dobrze “wyczuć” takiego osobnika wink
Czasem wystarczy zasiać ziarno wątpliwości tak aby ktoś nie pozostawał w stagnacji i nie tkwił w dogmatach bez względu na to czego dotyczą.
Swoją drogą lubię ogórka z pomidorem a kiedy słyszę”tak sie powinno a tak nie” włącza mi się czerwona lampka.
Pytam wtedy dlaczego tak a nie inaczej.Istnieje wiele sposobów na cokolwiek.Dlaczego mam wybrać właśnie ten?
Słuchać innych i brać ich zdanie pod uwagę trzeba bo inaczej wpadniemy w pułapkę własnego dogmatyzmu.
Zastanawiamy się w tym wątku także nad tym czy możemy a jeśli tak co możemy zrobić wspólnie(każdy ma w tym swój udział)jako zwykli ludzie.
Co możemy zrobić by zainicjowac lub wesprzeć konkretne akcje w interesujacych nas kwestiach.
Czy są pomysły i chętni do ich realizacji?
Pozdrawiam”

Istnienie11:
“Jestem pełna podziwu dla tak dojrzałego myślenia Silatan.Nie trać celu z pola widzenia.Na moją pomoc zawsze możesz liczyć.Czy to wsparcie ?duchowe? czy w miarę możliwości inne formy pomocy.Pozdrawiam i z uwagą będę śledzić Twoje działania  “.

14

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Mnie interesują dzieci ,dlatego chciałabym założyć przedszkole ,czy szkołę ,która poza zwykłymi zajęciami ,dbałaby także o indywidualny rozwój dziecka ,kształtując ,lub raczej będąc punktem wyjścia dla ich późniejszych poglądów i działań. Poruszane byłyby różne kwestie w sposób odpowiedni dla dziecka to jest tak, aby nie zniszczyć im dzieciństwa, choć jednocześnie zapoznając z różnymi stronami życia.
Aby cel taki mógł zostać zrealizowany trzeba określić program nauki i sprawdzić jak to działa w praktyce. W tym celu odwiedzam maluchy w wieku od roku do dziesięciu lat ,które trafiły do RPO (Ratownicze Pogotowie Opiekuńcze) i staram się poruszać pewne kwestie ,na tyle na ile mogłoby to być dla nich zrozumiałe. Przede wszystkim staram się zadbać o ich funkcjonowanie w grupie i wyłapywać minusy i plusy ich zachowań. Ważne jest aby dziecku dać nadzieję ,na to ,że może ”zdobyć świat” ,w tym celu opracowujemy wspólnie ich plan na życie ,i powoli pokazujemy ,że można to urzeczywistnić. Najpierw rzeczy małe ,malutkie wręcz ,ale od czegoś trzeba zacząć ,aby budować na silnych i trwałych fundamentach.
Dalej aby móc podjąc taką pracę ,należy mieć do tego predyspozycje ,dlatego podejmę studia pedagogiczne.
Na dalszym planie zaczyna rysować się kwestia pieniędzy ,zapewne w przyszłości bardzo uciążliwa ,jednak do tego czasu coś sobie obmyślę.
Jedynym problemem jaki się przede mną rysuje na ten dzień jest ”błogosławieństwo” i wsparcie rodziny ,na które niestety nie mogę liczyć. Ach taka szkoła byłaby prywatna, choć nie ze względów materialnych. Za pieniądze od bardziej zamożnych rodzin, finansowałabym naukę dzieciom z tzw. nizin społecznych. Jeżeli zaś chodzi o mnie ,to pracowałabym gdzieś w zwykłej szkole( czy gdzie tam by się trafiło) ,o ile czas by pozwolił.
Czas ,który pozostał mi do realizacji zdecydowałam się poświęcić na własny rozwój duchowy i intelektualny zwłaszcza.

Pozdrawiam

15

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Jak pisaliście wcześniej, świat na lepsze trzeba zacząć zmieniać od wewnątrz, od siebie.
Dotyczy to każdego człwieka, bo , jak wiemy , gdyby każdy się zmienił natychmiast , to cały chory System natychmiast by runął jak dom bez fundamentów. Człowiek po prostu NIE WIE ,że może żyć inaczej . Co więcej - gdyby każdy człowiek się wyzwolił /przebudził to jakikolwiek system mógłby sobie tam istnieć - nie byłby już chory.
Jak to zrobić w praktyce ?
Mój patent to uniezależnianie się od systemu. Po pierwsze - wewnętrzne wyzwolenie od przywiązania do rzeczy , wolność od egotycznego umysłu. System uzależnia umysł . On nim steruje , a ten umysł steruje Tobą tylko dlatego, że Ty sie w pełni utożsamiasz z umysłem. Ego- jesteś niewolnikiem . Wyzwolenie się z władzy własnego , egotycznego umysłu to przerwanie niewolniczego łańcucha
Po drugie - stopniowe uniezależnianie się fizyczne .Każdy wie, że dzisiaj ziemia jest droga . Pobieranie opłat za ”prawo do ziemi” , uzyskiwanie pozwoleń itd ( która była od zawsze a więc żaden człowiek jej nie stworzył ) jest tak samo chore ,jak byłoby pobieranie opłat od tego ,że świeci słońce , albo ,że się oddycha, lub od tego ,że bije CI serce . Postuluję zwrócić Ziemię człowiekowi . To jest podstawa . Uwolnienie się od kontroli za pomocą czynszu ,opłat i zezwoleń.
Potem - uwolnienie się od zewnętrznych dostaw prądu - własne wiatraki do 1,1 kw bez zezwoleń ; uwolnienie się od dostaw wody - własna studnia, naturalne filtrowanie wody deszczowej ; uwolnienie się od pozwoleń na budowę - lekki dom całoroczny nie wymaga zezwoleń; brak zgody na GMO oraz brak zgody co do zakazu naturalnych upraw ( ziół ). Można by tak jeszcze dłuugo wymieniać . Małe kroczki, które są do zrobienia od zaraz. Ale nawet , gdyby nie było to możliwe, to wolny od swojego ”nieszcześliwego ja” człowiek zachowa wolność nawet , gdy będzie siedział w więzieniu. Budując nowy świat ”od wewnątrz” , budujemy coś, co istnieje OBOK, chorego świata uzależnień i waruków . Gdy wewnętrzna świadomość osiągnie pewien punkt , będziesz zdolny/a do przekazania tej wiedzy innym , zmęczonym światem zewnętrznym, ludziom. I oni to potem przekażą dalej. Tak zaistnieje świat wewnętrznie przebudzonych . To co już teraz nas łączy , to Internet - platforma wymiany informacji - potencjalne miejsce zorganizowania całkowicie nowego społeczeństwa nie opartego na MIEĆ. Na pewnym etapie przebudzenia olśniewa myśl, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni czymś doskonalszym niż Internet - siecią Indry, wolnej od hakerskich ataków i od spamu - bo wolnej od umysłu. Nie trzeba tej sieci wymyślać . Końcówka terminala znajduje sie w każdym człowieku od zawsze dostępna NATYCHMIAST.
Gdy włączymy siebie do tego nowego/starego świata, który JUŻ JEST i w którym już WSZYSTKO co nam potrzebne do egzystencji po prostu JEST , to ten stary świat przestanie nam być potrzebny . Zastanie on nas jak tego chłopca w Indiach, który kilka tygodni sobie siedział po prostu pod drzewem - jego ciało tam siedziało, a gdzie był ON sam ? Tego umysłem nie da się odgadnąć . Ale być moze do tego nowego świata zabierzemy też i umysł - jako narzędzie do wykonywania określonych prac .

16

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Tak sobie myślę,że to dobry temat na dyskusję o zmianach jakie zamierzamy wprowadzać ; przykłady,inspiracje do naszych działań.
Tutaj ciekawy film o tym jak system edukacji tłumi talenty i kreatywność.
Na co też zwrócić uwagę aby wspierać dzieci(nie tylko dzieci)w rozwoju wrodzonych zdolności. http://www.przebudzenie.pl/index.php/zabic-kreatywnosc/

17

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Zresztą rzeczywiście ten temat po to został stworzony : )
Nie trzeba od razu filmu.Można przedstawić na przykładzie każdego z młodych ludzi.Nie jest niczym nowym ,że współczesne szkolnictwo po prostu ogłupia.Każdy kto się czymś wyróżnia jest mieszany z błotem, i o ile ten każdy nie posiada wewnętrznej siły ,czy wsparcia, straci całą swoją wyjątkowość.W szkole nie toleruje się czegoś takiego jak indywidualizm. W szkole wyróżniają się tylko tacy ,którzy siedzą cicho i zdobywają same noty celujące, którzy nie zadają pytań i potulnie notują co narzucono w programie. Kwestia wychowania ma w tym swój udział.

18

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Silatan:
“Choć nie byłam do końca przekonana czy powinnam zamieszczać to na forum, Tacjanna i tak delikatnie mnie popchnęła.
Otóż ,Drodzy forumowicze!
Swoją przyszłość jak kiedyś pisałam,wiążę z dziećmi.Jakiś czas temu poświęciłam temu cały wpis,jednak moje plany nie były dokładnie ukształtowane,a przynajmniej nie wiedziałam, jak powinien wyglądać początek.
Ostatnio jednak spadło na mnie olśnienie.
Myślę, że znalazłam stosowny sposób na otworzenie placówki wspomagającej
rozwój dzieci, o szerszej skali działania niż rodzina zastępcza.
Spróbuję napisać książkę o rozwoju duchowym ,pierwszych nieśmiałych
krokach stawianych przez przeciętnego człowieka(tj. mam na myśli
siebie.Choć miło byłoby gdyby ktoś bardziej doświadczony zechciał się przyłączyć).Zaznaczyłabym w książce ,że z zebranych pieniędzy, powstałaby
taka a taka placówka. Do tego ,aby książka chętnie się rozchodziła
postarałabym się znaleźć fotografa ,który zrobiłby zdjęcia dzieci.
Dzieci pochodzących z różnych środowisk.Książkę widzę pisaną w roli pamiętnika.?
Moja rodzina ma półtora hektara ziemi w województwie lubelskim,jednak należałoby ją odrolnić, a następnie już tylko wybudować odpowiednie budynki.
Każdy miałby dostęp do wszelkich danych o kosztach związanych z budową ,gdyby chciał się upewnić ile rzeczywiście jest przeznaczane na właściwy cel.
Noszę się też z zamiarem napisania listu z prośbą o dotację z Unii Europejskiej, a także do Rzecznika Praw Dziecka w Polsce.
Ot nieśmiałe wyobrażenie o pierwszych krokach do społeczności Nowej Ziemi.
Pozdrawiam ciepło”

Silatan:
“Jeżeli ktoś miałby jakieś pytania to proszę uprzejmie.Pisanie wszystkiego od razu byłoby nazbyt długie i pewnie nudne do czytania : )…”

bart:
“Silatan, doceniam że nam zaufałaś i podzieliłaś się własnymi przemyśleniami. Uważam że Twój plan powstał w odpowiednim czasie i dlatego będzie wspierany, ma szanse powodzenia z prostej przyczyny. Jest bardzo potrzebny, ale nie tylko on, również wiele podobnych planów z całego kraju ma szansę realizacji.
Jeżeli chcecie się zainspirować i przeczytać o takim ośrodku dla dzieci prowadzącym swoją działalność z sukcesami, to książka Anastazja, Tom 3, rozdział ?Doktor Szczetinin?. On już jest, działa, sprawdza się, służy swoim doświadczeniem. Silatan, Gabi, to ośrodek z Waszych marzeń. Nie wklejam tekstu, bo książkę można znaleźć w sieci.”

Silatan:
“Muszę się jeszcze wiele nauczyć,z tego względu wybrałam studia pedagogiczne.Planuję podjąć indywidualny tok nauki,jeżeli będzie to możliwe ,na dwóch kierunkach równocześnie.Oczywiście będzie trudno,ponieważ nie mam środków ,a rodzina jest raczej przeciwna mojej decyzji.Największą pomocą z waszej strony będzie duchowe wsparcie i przyjaźń : ) Choć to bardzo wiele ,jeszcze więcej pomoże zdziałać.”

Istnienie11:
“@Silatan
Pomysł ciekawy.Czy te ośrodki przeznaczone byłyby dla dzieci nie posiadających rodzin?Piszesz,że działałyby na szerszą skalę niż rodziny zastępcze.Czy tylko o zakres tutaj chodzi?Wydaje mi się,że zamierzasz wprowadzić również nowatorskie metody w podejściu do dzieci,do ich rozwoju.Masz jakieś pomysły o których chcesz pisać na forum?Wykształcenie jak najbardziej,choć to nie wszystko.Bez niego ani rusz w pewnych dziedzinach.A że mamy taki a nie inny system edukacji,no cóż.Można się później dokształcać we własnym zakresie.Rozumiem,że zabierasz się za książkę w najbliższym czasie  Z mojej strony masz pełne wsparcie Silatan.”

Silatan:
“@Istnienie: Nie nie tylko dla dzieci nie posiadających rodzin.Chodzi mi nawet o drobną placówkę ,która z czasem(nawet nie za mojego życia) rozwinęłaby się do kilku filii na terenie Polski i zagranicą. Na dzień dzisiejszy myślę o zbieraniu funduszy i założeniu przedszkola z pewnymi warsztatami jak joga dla najmłodszych ,proste informacje o zdrowym odżywianiu dla dzieci i ich rodziców, terapie rodzinne.Chciałabym się skupić na poszukiwaniu u dzieci,a potem rozwijaniu ich zdolności.Przedszkole byłoby prywatne ,a z uzyskanych pieniędzy finansowałabym naukę dzieciom z tzw. ?biedniejszych? środowisk. To na początek.Oczywiście będę poszukiwała odpowiednich nauczycieli dla młodego pokolenia ,sama jednak muszę jeszcze sporo zobaczyć i wielu ludzi poznać.W USA działa taka placówka i pomyślałam,że warto byłoby ją odwiedzić,zobaczyć jak to funkcjonuje od środka.Zależy mi,aby budować przyszłość o silnych murach, muszę pamiętać,że chaotyczne działania,nawet w dobrej wierze,mogą wyrządzić więcej szkód niż dałoby się oczekiwać :)Dlatego powolutku będę stawiała pierwsze kroki ,żeby kreowany przez nas obraz nie stał się ani zakrzywiony,ani krótkotrwały. Być może uda mi się dopiero za 50 lat,ale najistotniejsze jest,aby zaszczepić taką myśl ,która byłaby punktem odniesienia dla kolejnych działań.
Pozdrawiam”

Istnienie11:
“Jestem pełna podziwu dla tak dojrzałego myślenia Silatan.Nie trać celu z pola widzenia.Na moją pomoc zawsze możesz liczyć.Czy to wsparcie ?duchowe? czy w miarę możliwości inne formy pomocy.Pozdrawiam i z uwagą będę śledzić Twoje działania  “

19

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

obejrzałem film i musze powiedzieć że taką samą rozmowę przeprowadziłam w swojej klasie, 20 osób w wieku 17-24 lata i nauczycielka która wymaga wiedzy szczegółowej dotyczącej funkcjonalności protezy zębowej, wstałem i zacząłem głosić:) tak samo jak ten facet z myślą przewodnią ”po co mam się tego uczyć, jeśli i tak w zaciszu swojej pracowni będę robić tą protezę i musi komuś pasować więc moge się tego nauczyć robiąc ją n razy i nie ucząc się z książek kompletnie” jeśli n razy przecztam z książki jak ją zrobić i tak jej nie zrobie bo nie będe mieć kreatywności i doświadczenia więc po co się uczyć jak coś się wykonuje nie można po prostu wykonać tego kilka razy i przez to się tego nauczyć?
dosłownie pare osób popatrzyło na mnie z uznaniem, Pani doktor powiedziała że może i mam rację ale już taki mamy system… a reszta klasy czyli te nastolatki które niby mają być mądre bez sensu starały mi wytłumaczyć że to co jest w książkach jest ważne, jasne że tak, ale czy nie ważniejsza jest praktyka i kreatywność?
ależ bym nasikał na ten cały rząd…
błagam zróbmy coś z tym bo się zdenerwuje i nie pośle swojego dzieciaka do szkoły tylko będe go uczyć indywidualnie, zażądajmy szkoły kreatywności. Po co matematyka jest aż do końca liceum jeśłi nigdy w życiu nie będe wyliczać sinusa chyba tylko po to by odrobić pracę domową za mojego bachora (nie mam ale oczywiście będe chciał mieć) Zamiast matematyki od po 6 klasie powinien być przedmiot szybkie uczenie zapamiętywanie zabawy intelektualne, krzyżówki radzenie sobie z problemami życia…
zmieńmy to przez rewolucje bo zmiany jednego człowieka na nic się nie zdadzą zapewniam.
Uważacie, że jeśli zmienicie siebie i swoich bliskich to zmiany polecą dalej? nie, jedni zapomną i będą robić jak do tej pory inni będą słuchać przez grzeczność, jeśli zmienimy system zmienimy całokształt w tym siebie.

20

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Nie zgadzam się, że matematyka w szkole jest nie potrzebna, że książki niszczą kreatywność bo wmuszają w nas sposób robienia czegoś wg określonego wzoru. Cała wiedza jaka jest zdobywana przez nas w trakcie edukacji może i powinna być wykorzystywana. To , że tego nie uczą w szkołach to już inna sprawa. Wszystko czego się uczymy łączy się ze sobą wzajemnie. Matematykę można i trzeba wykorzystywać w różnych dziedzinach życia, nawet podczas uczenia się np języka polskiego a polski zaś podczas uczenia się np fizyki. Gdy się to zrozumie wtedy poznawanie staje się znacznie łatwiejsze i przyjemniejsze.
Co do wzorów podanych w książkach dotyczących tego jak coś wykonać to pierw trzeba poznać daną metodę by móc stwierdzić czy da się zrobić to lepiej i szybciej. Nie jest to niszczenie kreatywności a wręcz ”nakręcanie” kreatywności. Lecz z kreatywnością jest jak z innymi talentami. Albo się je ma albo się ich nie ma! I nic tu nie da namiętne i długotrwałe ćwiczenie.
Czy ktoś z was widział by komuś dzięki skokom z wysokości urosły skrzydła!? Jeśli ma ktoś skrzydła to dzięki takim skokom wzmocni je sobie ale jeśli ich ktoś nie posiada to skakanie choćby i z 3 piętra nic tu nie da i traci tylko czas i zdrowie. Talenty ludzie mają różne i jedyny problem leży w tym , że nie zawsze zdajemy sobie sprawę jakie tak naprawdę posiadamy talenty. Stąd tak wielu np zawiedzionych i niedoszłych piosenkarzy marzących o karierze gwiazdy albo niespełnionych malarzy (niekoniecznie pokojowych wink  ).

21

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Tak tylko trzeba zachęcać do łączenia wiedzy i odkrywania talentów.Potrzeba takich mądrych lekarzy jak ten z filmiku,który zamieściłam wcześniej.”Tępa” dziewczynka została znaną tancerką.Wiedza to pierwszy krok.Prawdziwą sztuką jest wykorzystanie jej.Być może dlatego w liceum mądra pani fizyczka pozwalała mojej klasie korzystać z notatek podczas sprawdzianów.Nie wszyscy wiedzieli jak to zrobić.Tłumienie kreatywności to według mnie kodowanie pewnych schematów myślenia, zgodnie z którymi działa nieświadomie już zakodowany człowiek.Nie potrafi z różnych powodów stworzyć czegoś co odzwierciedlałoby jego indywidualny tok rozumowania.Boi się wyróżniać;gorzej nie wie że tak można.

22

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

nemoman smile
człowiek nie ma skrzydeł więc żadne ćwiczenia nie pomogą, ale ćwiczenia skakania coraz wyżej zaowocują w końcu po 1000cach lat lewitacją, a jeśli się to że ktoś ”może mieć skrzydła” w książce przeczyta na pewno nic nie da bez ćwiczeń.

oczywiście książki są ważne ale w połączeniu z ćwiczeniami, i moim zdaniem najpierw ćwiczymy a potem to co przećwiczyliśmy nawet w niewiedzy dopasowujemy do wiedzy książkowej i się do tego ”stosunkujemy” a nie odwrotnie. myśle że szybciej się tak nauczymy a i czytając będziemy mieli już pewnien wgląd w to co czytamy i łatwiej to co jest napisane zrozumiemy

a z matematyką się kompletnie nie zgodzę powinna być od 1 do 6 klasy podstawy czyli liczby działania na nich procenty i ułamki ale największy nacisk jak nie cały nowy przedmiot położył bym na geometrię przestrzenna by właśnie budować w sobie kreatywność, ustawić dwa trójkąty by dału rąb itp. po co mi złożone działania na ułamkach jeśli ważny jest wynik? w 4-5 klasie mieliśmy klasówkę z liczenia ułamków klasycznych i dziesiętnychliczb pod kreską i nad kreską. Po pierwsze po co mi to teraz? jeśli ktoś chce myc inżynierem niech sobie to od gimnazjum powie po drugie podawałem wynik od razu oczywiście nie ściągając lecz licząc po swojemu w głowie co zaowocowało jedynką z klasówki choć wszystkie odpowiedzi były poprawne. Przedmioty powiny być dostosowane do dzieci a nie dzieci do przedmiotów. połączył bym biologie z chemią w jeden przedmiot o nazwie fizyczność itd.. ZMIANY bo brak zmian to cofanie się

23

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Istnieje na Ziemi prawo karmy, dlatego nauka podstawowa - języka, matematyki i podstawowych praw - winna być wykładana. Ogólna wiedza w naszym wypadku powinna być przymusem - inaczej zatracalibyśmy się a nie rozwijali. Jeżeli uda się nam kiedyś pozbyć prawa karmy i posiądziemy informację (wiedzę) o poprzednich wcieleniach oraz nieograniczony dostęp do archiwów kronik akashy - wtedy nauka nasza skupi się jedynie na podstawach potrzebnych by do tej wiedzy móc mieć dostęp. Pozdrawiam.

24

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

@sir kater:
Moje zdanie nt. potrzeby szkolnictwa jest takie samo jak zdanie nt. wyższości teorii nad praktyką. Teoria z praktyką muszą iść w parze, dominować jedno drugie w zależności od potrzeb, to elementy jednej siły tworzenia. Nie rozpatrujmy ich ani jako samodzielne ani jako rozdzielone. Co do samej edukacji, swoje zdanie wyraziłem na początku tego postu.

@silatan:
Myślę, że warto więc dla zachęty zacytuję kilka fragmentów opisujących placówkę dr.
Szczetina z książki Anastazji:

”Przede wszystkim widzicie tu próbę spotkania się. Jeśli spotkanie się odbędzie, dzieci zdołają przyswoić sobie zakres matematyki dziesięcioletniej szkoły w czasie nie dłuższym niż rok. Takie mają zadanie. Tak będzie z każdym, kto zdoła się spotkać z posiadającym podobną wiedzę, o ile ich relacje będą otwarte i szczere. ”

”Najważniejsze dla wyjaśniającego - nawiązać z uczniem kontakt przy rozwiązywaniu zadań. Wówczas edukacja będzie postępowała sama z siebie. Nauka będzie szła jakby mimochodem. Ważne, żeby nie koncentrować się na zapamiętywaniu. Nie dopuszczać myśli, że ktoś się uczy. Współpracując, przestają czuć, kto z nich jest uczniem, kto nauczycielem.”

”Jeśli w ogóle czegoś się uczą, to rozumienia Duszy, pragnień, myśli drugiego człowieka. Nie matematyka jest tutaj ważna, ale człowiek zdobywający matematykę. Nie matematyka dla matematyki, ale matematyka w imię dążenia drogą poznania Prawdy, istoty rzeczy.”

”Ważne, aby przebywać w atmosferze szczerości. Nie powinno być przykrości, rozdrażnienia. Zwrot ?to nie tak? w ogóle jest nieobecny. W języku starorosyjskim [także w sanskrycie - przyp. tłum.] nie ma wstrzymania ruchu, nie ma złych słów. Starożytni ludzie wszystkich narodów żadnego zjawiska nie określali negatywnym słowem. ”

”Prawda, spuścizna wiedzy - to duchowość. To konieczne, by dziecko wpisać w naturalny kosmiczny proces - wiecznego odradzania się. Wtenczas podarowałeś dziecku wieczność, radość życia, rzeczywiste i prawdziwe istnienie.”

25

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Fajnie do Was wrócić po kilku dniach. Jest o czym czytać…

Tak, szkoła doktora Szczetina to marzenie, również moje, o takim ośrodku, ale nie tylko dla dzieci.
Silatan ma bardzo piękny cel, jak czytam o jej marzeniu to rośnie we mnie optymizm, że ten świat zacznie wkrótce się zmieniać i może nie będą potrzebne te wszystkie kataklizmy. Dużo z nas ma marzenia/cele, może gdybyśmy połączyli je i stworzyli razem konkretny plan, byłoby łatwiej niż w pojedynkę?

26

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Zakazy i nakazy - znie??Ä? ale z rozwagÄ? krok po kroku. Nie brak ludzi, kt??rym po zdjÄ?ciu od razu wszystkich limit??w - odbije. Pracowali??my na to przez lata.

A czytałeś może o tym holenderskim miasteczku, w którym nie ma znaków drogowych? Podobno po zdjęciu wszystkich znaków liczba wypadków spadła o kilkadziesiąt procent. Miejscowe władze stwierdziły, że ludzie odpowiedzialnej się zachowują. Ot co.

27

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Bo ludzie w wymagających sytuacjach zachowują się bardziej odpowiedzialnie, a wygody rozleniwiają umysł.

28

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Co do wcześniejszych postów chciałbym dodac:
Skoro system wymaga żebym znał matematykę,polski,historię,Przysposobienie Obronne,Muzykę,Wychowanie o Społeczeństwie,Informatykę,chemię,fizykę,biologię,geografię,religię,podstawy przedsiębiorczości,niemiecki,angielski które w częsci mnie nie interesują to poproszę żeby ten przepięknie skonstrułowany system zesłał mi nauczycieli którzy potrafią zainteresowac, popychac do działania. A nie kolejnych ludzi którzy chcą odpracowac kolejne godziny w pracy mówiąc - "zróbcie sobie notatkę".

prócz tego mam jeszcze przedmioty zawodowe które mnie interesują i chce im poświęcac więcej czasu... a po tych 10h w szkole poprostu go nie mam.

Błagam! SZKOŁA POWINNA INSPIROWAC!

29

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Edukacja - obecnie wygląda to tak, że przymusza się ludzi, by uczyli się niepraktycznych rzeczy. Myślę, że warto przede wszystkim postawić na dobrowolność (małe dzieci lubią się uczyć nowych rzeczy, jeśli np. potraktuje się je jako zabawę) i wybór przez samego zainteresowanego, na naturalność i oprzeć naukę na badaniach odnośnie tego, jak się człowiek rzeczywiście uczy. Takie badania są rzeczywiście prowadzone.
Przyroda - po prostu żyć z nią, a nie separować się od niej. Reszta przyjdzie naturalnie.
Zmiana świadomości - tutaj znowu postawię na dobrowolność.
Religie - każdy ma wolny wybór, i nie rodzice o nim decydują.
Rodzice - zastanawiam się nad zmniejszeniem ich udziału w wychowaniu; rodzice zbyt często uważają dzieci za własność i zgodnie z tym nimi "rozporządzają".

Jednak poza powyższym, przede wszystkim skupiłbym się na eliminacji nierówności, jaka obecnie panuje na świecie na korzyść zachodu, który jest głównym beneficjentem niewolnictwa, mniej lub bardziej ukrytego, które panuje np. w Azji czy Afryce. Zaczyna się zawsze od jakiegoś pojedynczego, pierwszego kroku - i ten wydaje mi się najbardziej istotny. Ale może ktoś uważa inną sprawę za priorytetową?

Odnośnie niereformowalnych ludzi - wydaje mi się, że to nie jest kwestia aż tak istotna. Na początku zawsze zaczyna się od mniejszości.

Pieniądze zostawiłem na koniec. Od pewnego czasu pojawił się trend oferowania różnych, głównie intelektualnych, dóbr za darmo. Myślę, że jeśli darmowe będą również podstawowe rzeczy dla życia człowieka, czyli: ubranie, jedzenie i miejsce do zamieszkania (które w istocie nie są niczyją własnością, a tylko ludzie do nich roszczą sobie prawo), to można będzie powiedzieć, że żyjemy w zupełnie odmiennym świecie. Myślę, że jest to możliwe do zrealizowania - w tak czy inny sposób, nawet, jeśli do tego celu trzeba by wykorzystać aktualny system finansowy.

30

Odp: Jak zmienić świat na lepsze?

Edukacja została stworzona w celu tresury i dostosowania umysłów do systemu. Inspiracja i swoboda myśli jest w systemie nie wskazana, wręcz bardzo niebezpieczna. To tak, jakby w matrixie w szkołach uczono, że jest matrix.