<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Przyjaciół Saleinji - Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
		<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?id=1300</link>
		<atom:link href="http://kosmita.ofp.pl/forum/extern.php?action=feed&amp;tid=1300&amp;type=rss" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<description><![CDATA[Najświeższe odpowiedzi w Gotowość do kontaktu z kosmitami.]]></description>
		<lastBuildDate>Tue, 03 Dec 2024 09:37:35 +0000</lastBuildDate>
		<generator>PunBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19808#p19808</link>
			<description><![CDATA[<p>Jeszcze raz podkreślę to: kontakt z istotami pozaziemskimi trwa, od tysięcy lat. Ale w większości przypadków jest i pozostaje niewidoczny - te istoty NIE chcą się jeszcze ujawnić dla większości społeczeństwa, robią to jednak od tysięcy lat pojedynczym ludziom, nie zawsze mówiąc kim są, tzn. używają na siebie różnych etykiet - w starożytności były określane jako np. &quot;ci pochodzący z nieba&quot;, bo ludzie w tamtych czasach wyraźnie rozdzielali ziemię i niebo od siebie, tzn. były istoty które na Ziemi nie żyją, oraz ludzie, którzy na Ziemi żyją. Te istoty stworzyły matrix, Ziemię, DNA itd. <em>miliony lat</em> temu. Są oni technicznymi inżynierami - zarówno od biologii, fizyki, jak i socjologii - zarządzania psychologią mas. A także zarządzania psychologią pojedynczego człowieka.</p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>To były częste przypadki, że takie właśnie wcielenia się pojawiały na Ziemi. Oczywiście nieprzypadkowo - reinkarnacja działa w sposób zaplanowany i świadomy, a nie przypadkowy.</p></blockquote></div><p>Ludziom trzeba propagować tematykę śmierci - odpowiadać na niezadane pytania dotyczące tego, że umierają, jeszcze zanim dziecko zacznie na dobre myśleć (np. dlaczego babcia umrze i co się z nią stanie potem, dlaczego potem rodzice umrą, a na koniec dlaczego ty też chłopczyku czy dziewczynko umrzesz). Jest to manipulacja psychologiczna pojedynczymi ludźmi oraz przede wszystkim masami. Dotyczy to zwłaszcza wmawiania ludziom <em>dlaczego</em> powinni umrzeć. Np. u wikingów była to wiara o chwalebnym zginięciu w bitwie: tylko najmężniejsi (czyt. nie bojący się śmierci) wojownicy będą wynagrodzeni w Valhalli. Fajne i wygodne wyjaśnienie dlaczego jak zaraz zginą nie powinni się tym przejmować za bardzo - i jestem pewien że chodzi tu przede wszystkim o to co pomyśli osoba zaraz po swojej śmierci, by miała pewne <em>wyobrażenia</em> o świecie po śmierci - wyobrażenia bo to co pozostaje po tym jak już nie będziesz mieć ciała to umysł, który jest ostatecznym celem istnienia reinkarnacji. Albo u chrześcijan, którzy wzięli ewidentnie swoje wierzenia od wcześniejszych tradycji jak egipska, o wynagrodzeniu najbardziej poświęcających się religijnemu życiu ludzików (w religii egipskiej była również sala sędziów, ale dodatkowo był termin maat - oznaczający coś w rodzaju prawa wszechświata jako kryterium oceny czy człowieczek zasłużył na coś tam czy nie). <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Ogólnie, widać tu wyraźnie, że bez względu na religie, ludzie <em>mieli</em> wierzyć w to, że nieuchronna dla nich śmierć ma być wybawieniem i musi być uzasadniona.<br />A jak jest dzisiaj? Dzisiaj ww. istoty również nam przekazują &quot;dobrą nowinę&quot; - w postaci relacji z życia po śmierci (NDE), są pełne tej samej propagandy mówiącej, że umieranie w cale nie jest takie straszne, że gorsze to nawet jest urodzenie się, i że wreszcie po śmierci pozbywają się tego ciężkiego i niewygodnego ciała fizycznego.<br />Jest to nic innego jak ta sama od tysięcy lat propaganda w nowej formie - dla większości społeczeństwa. Którym oczywiście jest przeznaczona śmierć (i kolejne wcielenia, najprawdopodobniej).<br />Ale jednocześnie te same istoty, które stworzyły śmierć, zaczęły mówić o odmładzaniu, o możliwości wiecznego życia itd. - ilość tych przekazów rośnie w raz z nadzieją ludzkości na odkrycie tajemnicy wiecznego życia... Większości gawiedzi jednak pozostaje czekać aż ktoś za nich tą tajemnicę odkryje i ten osobnik będzie jeszcze tak dobry, że się z nimi tą tajemnicą podzieli, kiedy ci będą sobie żyli życiem wyjętym z serialów tv. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Moje zdanie jest takie: ta tajemnica została już dawno odkryta przez niektórych, co sugeruje, że nie jest to najwyraźniej wiedza aż tak niedostępna, że w czasach, gdy prawie wszyscy byli niepiśmienni, nie została ona wykorzystana z powodzeniem - ale z pewnych powodów (o których również wspominałem) postanowiono nie podzielić się nią z resztą świata. Ewidentnie organizm człowieka został zaprojektowany nie tylko, by sprostać wymogom darwinowskiej ewolucji przetrwania, ale jest to projekt idący dużo dalej: możliwości w DNA są stopniowo ukatywniane i obecne tam od samego początku, zaś zatrzymanie procesów degenerujących ciało (bo są od tego odpowiednie procesy stopniowo się uruchamiające w raz z wiekiem) jest tylko jednym z nich.<br />I tu wracamy do kontaktów z istotami pozaziemskimi, które od tysiącleci przekazują informacje także na ten temat różnym stowarzyszeniom, głównie zamkniętym np. w Egipcie czy Chinach, ale także w każdej innej znanej cywilizacji, oraz szamanom. Te informacje nadal są okryte tajemnicą i mają takie pozostać dla większości, tzn. większość ludzi nie tylko się nimi nie interesuje ale wręcz nie ma się nimi interesować, ma w planie na wcielenie &quot;zapisane&quot; by zajmowała się po prostu swoim życiem, które nieurchonnie się ma skończyć, a ludzie nawet nie mają za bardzo myśleć o tym dlaczego, poza ww. religijną, w tym ateistyczną, propagandą... <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Tue, 03 Dec 2024 09:37:35 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19808#p19808</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19797#p19797</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>przyjaciel napisał/a:</cite><blockquote><p>Jeśli byłaby taka manipulacja to nie znalazłbyś wyjścia a to co piszesz ktoś mógłby Ci podawać jako twoje myśli chyba ?</p></blockquote></div><p>Jest inaczej. Manipulacja jest zaciemnieniem światła, świadomości, prawdy itd. Jeśli ktoś nie może wygrać ostatecznie, to jest zmuszony manipulować w nieskończoność. Najwyraźniej to ma tu miejsce. A manipulacja ma charakter świadomościowy (umysłowy): <strong>dopóki</strong> nie jesteś jej świadomy, będzie zbierała żniwo. A na drugą kwestię odpowiem: tak, jesteśmy manipulowani, podpowiadane nam są myśli, channeling wielomiliardowy jest faktem. Tak się realizuje <strong>plany</strong> na <strong>zaplanowane</strong> z góry wcielenie. Wcielenia nie są projektowane ad hoc na łapu capu, tylko uprzednio przemyślane i ustalane - to jest tzw. plan na wcielenie. Teraz pytanie: załóżmy, że wg. tego planu masz spotkać w którymś tam roku życia np. swoją przyszłą małżonkę, jak wg. ciebie jest to możliwe na Ziemi, by ów plan wcieleniowy - kluczowy aspekt większości ludzi na Ziemi - został tutaj zreaizlowany???</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Wed, 27 Nov 2024 17:24:55 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19797#p19797</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19796#p19796</link>
			<description><![CDATA[<p>Jeśli byłaby taka manipulacja to nie znalazłbyś wyjścia a to co piszesz ktoś mógłby Ci podawać jako twoje myśli chyba ?</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (przyjaciel)]]></author>
			<pubDate>Wed, 27 Nov 2024 17:17:39 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19796#p19796</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19794#p19794</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>przyjaciel napisał/a:</cite><blockquote><p>To co piszesz o manipulacji świadomością, umysłem możliwe że nie jest prawdziwe&nbsp; albo jest inaczej</p></blockquote></div><p>To były częste przypadki, że takie właśnie wcielenia się pojawiały na Ziemi. Oczywiście nieprzypadkowo - reinkarnacja działa w sposób zaplanowany i świadomy, a nie przypadkowy.<br />Jeśli jest to plan, a nie przypadek, należy zadać konsekwentnie odpowiednie pytania. I odpowiedzieć na nie. Rozumiem, że są ludzie, którzy w życiu nie mają na nic czasu, w tym odpowiedzi na kluczowe pytania o to co go/ją otacza <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> tylko jeśli nie mają czasu na odpowiedź na pytanie a w sumie po co i dlaczego tu się pojawili, to można spytać, co jest ważniejsze. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /><br />A nie odpowiadają na pytania, bo... nie mają odpowiadać - już o tym pisałem, mamy inżynierię społeczną od pierwszego dnia naszego urodzenia, która produkuje społeczeństwo ciemne, ludzi w zasadzie, którzy myślą w bardzo, bardzo ograniczonym spektrum: problem widzą dopiero, kiedy zmieni się &quot;pogoda&quot; (to metafora). <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p>Dodam, że ludzie tak naprawdę chcieliby poznać odpowiedzi na pytania, tyle, że... niekoniecznie chcieliby je przyjąć. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Np. kto z was by był w stanie uznać odkrycie rosyjskiego naukowca, który badając dziwny fakt stałej prędkości światła bez względu na to czy poruszamy się w jego stronę czy przeciwną, stwierdził, że to nie światło się porusza - to my i świat widzialny wiecznie się porusza po energii światła... żeby dojść do takiego zaskakującego wniosku trzeba zmienić <em>kontekst</em>, i większość ludzi go nie zmieni. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> A czy to prawda co on odkrył, to osobna sprawa, faktem jest, że światek naukowy okazał się niegotowy na przyjęcie tak rewolucyjnej odpowiedzi na ww. zagadkę i do dzisiaj ignoruje tą hipotezę.<br />Ludzie są pasywni: jak coś wpadnie przed ich nos, to reagują na to, ale sami z siebie krążą niczym jaskiniowiec, napędzani autopilotem własnych zaprogramowanych potrzeb...<br />To umysł podejmuje decyzje. Bez zmiany w polu umysłowym, będą krążyć w nieskończoność po tych samych trajektoriach... aż coś ich wyrwie z tego nieświadomego odrętwienia! Bum! I mamy epidemię - tak samo zaplanowaną przez <em>istoty pozaziemskie</em> zarządzające wcieleniami, jak wszystkie inne kataklizmy i negatywne wydarzenia, mające zmusić ludzi trochę do myślenia... a nie sielskiego raju w Unii Europejskiej czy USA, wykorzystujących imbalans ekonomiczny względem wschodnich ubogich krajów od dekad na swoją korzyść.</p><p>Dlaczego odkrycia są ważne? Gdyby Kolumb nie odkrył innego kontynentu za wielką wodą, to byście nie myśleli w kategoriach planety Saleinji o tym co się znajduje poza Europą, tylko w kategoriach nieodkrytych mniejszych lub większych wysp, a być może nadal coniektórzy wierzyliby, że za oceanem atlantydzkim znajduje się... piekło, zaś ziemia jest płaska i stanowi centrum bożego wszechświata. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /><br />Tyle, że ludzie na razie nie myślą kategoriami energii, w tym kategoriami światła - dlatego nie interesują się niefizyczną częścią człowieka, od której zależy nie tylko to, czy jesteś zdrowy, nie tylko to, w jakim stanie umysłowym się znajdujesz, ale także jak zmienia się hormonalnie, jak przebiegają procesy życiowe, jak komórki reagują z różnymi związkami (bez energii nie ma chemicznych reakcji). Tymi kategoriami w XXI wieku nadal przeciętna osoba nie myśli - mamy średniowiecze mentalne.</p><p>Dlatego to, co obecnie się robi na świecie, można porównać do zorganizowanego polowania na np. sarny: sarna ma reagowac w popłochu na naganiaczy, a tymczasem w ukryciu czeka na nią prawdziwe niebezpieczeństwo - sieć, którą zaraz ktoś na nią zarzuci.</p><p>Ci, którzy odpowiadają za inżynierię społeczną, mają setki lat obserwacji niezbyt rozragniętego społeczeństwa po swojej stronie.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Wed, 27 Nov 2024 16:48:48 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19794#p19794</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19793#p19793</link>
			<description><![CDATA[<p>To co piszesz o manipulacji świadomością, umysłem możliwe że nie jest prawdziwe&nbsp; albo jest inaczej</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (przyjaciel)]]></author>
			<pubDate>Wed, 27 Nov 2024 11:14:17 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19793#p19793</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19791#p19791</link>
			<description><![CDATA[<p>Istoty pozaziemskie, które bierzemy na tym forum pod uwagę, zawsze są od ludzi bardziej zaawansowane. Nikt np. specjalnie nie interesowałby się takimi półszympansami-półludźmi - w każdym razie w innym sensie niż z politowaniem obserwując, czy te pół-zwierzaki będą się rozwijać szybko czy wolno w kierunku poziomu, na jakim jest człowiek.</p><p>W taki sam sposób większość ludzi jest postrzegana przez istoty pozaziemskie. Zapomnijcie więc o scenariuszach z filmów SF, żaden kosmita nie przyleci na Ziemię w takim sensie jak to pokazują książki i filmy z jakąś ofertą wymiany handlowej albo kulturowej. To by nie świadczyło o nich zbyt dobrze, przed zorientowaniem się z kim mają do czynienia <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Tak więc, jest inaczej - jesteśmy nie tylko obserwowani, ale jak twierdził Felio, właściwie to jesteśmy hodowani, tzn. jesteśmy zaprojektowaną od początku kolonią rozwoju gatunku homo sapiens, w raz z milionami innych gatunków, na tej planecie. I bardzo ściśle monitorowaną - z ukrycia (po to jest ten eksperyment Ziemia).</p><p>Na razie więc wszystko chyba jest jasne. Mamy:<br />- kosmitów<br />- Ziemię<br />- obserwację tej drugiej przez tych pierwszych (nie ze względu na bycie kosmicznymi turystami, ale ze względu na bycie projektantami ekosystemu Ziemi i żyjącymi na niej gatunkami)</p><p><strong>I na tym można by skończyć. Ale to tylko powierzchowna prawda - a właściwie &quot;prawda&quot;, bo gdy wyjdziemy poza fizyczny wymiar tego co tu się dzieje, rysuje się zupełnie odmienny obraz.</strong></p><p>Tak więc do tego schematu należy dodać jeszcze jedną, kluczową zmienną: reinkarnację. Która wszystko zmienia. Bo prowadzi do pytania: tak więc co lub kto ma się <em>wcielać</em> w te zaprojektowane na Ziemi rasy, a w szczególności gatunek homo sapiens?</p><div class="quotebox"><blockquote><p>Wszyscy są niby tym samym gatunkiem, ale umysłowy poziom może być bardzo różny. Na podobnej zasadzie można zapytać o różnicę między wcielonym prymitywnym człowiekiem a wcielonym (?) zwierzęciem - czy aby wcielać się w ogóle w ciało fizycznego człowieka należy mieć pewne jakby kwalifikacje (niefizyczne - tzn. określane <em>przed</em> wcieleniem)?</p></blockquote></div><p>Po części naprowadziłem na ten temat w powyższym poście. Można zauważyć dysproporcje między stopniem rozwoju różnych ludzi, choć pozory fizyczne (ta sama rasa ludzka, w kilku odmianach) mogą mylić. Obok siebie mogą ezgzystować na Ziemi:<br />- prymitywni, zwierzęcy wręcz ludzie<br />- zaawansowani myśliciele, wynalazcy, mistycy itd.</p><p>Tych drugich jest oczywiście niewspółmiernie mniej niż tych pierwszych. Ziemia obfituje zatem w istoty niezbyt zaawansowane, czy też jak to mówili w starożytności i średniowieczu kapłani, a w dzisiejszych czasach wpływowi amerykańscy okultyści-milionerzy: motłoch. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p><p>Otóż dzięki temu, że istnieje tu zaciemnianie pamięci, stwarza to możliwość założenia swego rodzaju pułapki dla istot bardziej zaawansowanych, dla których tworzy się np. słabsze ciała, gorszą pozycję, konieczność usługiwania księciom czy królom tyranom itp.</p><p>I moim zdaniem tak właśnie jest. Tzn. system reinkarnacji jest sprytnym systemem manipulacji.</p><p>Jak mówią stare teksty opisujące społeczeństwo, np. cytujące słowa Konfucjusza, przeciętny człowiek w dawnych czasach był prosty i prymitywny: lubił sobie dobrze wypić, zabawić się, mieć coś do żarcia, i w sumie tyle. Oczywiście różnica do zwierząt nie jest tu zbyt wielka. Niewiele się pod tym względem do dzisiaj zmieniło - głownie to, że od małego pani od matematyki każe współczesnym ludkom wkuwać, że jakiś dziwny symbol podniesiony do potęgi jest równy tyle i tyle. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> A gdy dorosną stwierdzają, że w sumie ta matematyka to nawet jest praktyczna, choć jak byli mali tego nie widzieli, bo potrafią obliczyć ile zapłacić za picie w sklepie <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p><p>Natomiast w ciała magów, alchemików i innych uczonych musiały się wcielać siłą rzeczy istoty zaawansowane. Prymitywne istoty nie posiadały odpowiednich umysłowych kwalifikacji do takiego wcielenia. Myślę, że jest to dość zrozumiałe.</p><div class="quotebox"><blockquote><p>Odpowiedzi na te pytania są fundamentalne - określają naszą sytuację na tej planecie i odpowiadają na szereg innych pytań, w tym co tu się dzieje. Przykładowo, jeśli ktoś stworzył tu system zaciemniania pamięci, i wcielona w człowieka istota zaawansowana postrzega siebie jako jednego z ludu, który jest dużo bardziej prymitywny - ale nie widać tego na pierwszy rzut oka (2 ręce, 2 nogi, głowa, potrzeba jedzenia itd.) - to znaczy, że KTOŚ, tworząc matrix ziemski, z góry założył, że ów zaawansowany mentalnie człowiek <em>ma postrzegać siebie</em> jako takiego samego jak inni ludzie. Z jakiego powodu?</p></blockquote></div><p>Jednak pozycję władcy, w przeciwieństwie do starożytnych uczonych, często już dzierżyli prymitywni tyrani, jak np. Neron, który w cale nie jest najbardziej skrajnym przykładem. Rządzić łatwo, gdy ma się zapewnioną pozycję - gorzej jest rządzić poprawnie, a często było tak, że rządzili niczym humorzasta księżniczka skazująca na ścięcie wszystkich, którzy mieli ten pech, że pojawili się przed jej wzrokiem gdy miała zły humor. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /><br />Taki poziom reprezentuje większość tutaj ludzi - tyle, że nie mają pozycji i okazji, by to wyeksponować. Bajki o wrednych księżniczkach czy nagich królach miały edukować średniowiecznych i późniejszych chłopów, by jednak tak się nie zachowywali. Jeśli poziom tej edukacji was nie powala, to nie dziwcie się: odzwierciedlają one poziom człowieka na tej planecie.</p><p>No dobra, ale możecie zapytać...<br />Jak to możliwe, by wyżej zaawansowana istota musiała usługiwać zwierzęcemu wręcz tyranowi w naszym wszechświecie (jak w powyższych przykładach)??? Jaki w tym w ogóle sens? Poza planetami jak Ziemia jest to nierealne. Tzn. istota zaawansowana, mająca do dyspozycji zaawansowaną inżynierię i kosmiczną matematykę czy zdolności umysłowe, w normalnych warunkach nie będzie korzyć się przed jakimś wkurzonym gorylem - władcą, którego ostatnim wcieleniem było ciało małpy człekokształtnej.<br />To jakby porównać np. uzbrojonego w nowoczesną technologię taką jak broń laserowa czy ekwiwalent spodków latających ludzkiego żołnierza stojącego naprzeciwko... pieska. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Gdyby ów współczesny żołnierz w spodku cofnął się do średniowiecza, pewnie szybko dzięki swojej wiedzy (o technologii, technikach negocjacyjnych i manipulacyjnych, historii itp.) zdobyłby dowolną pozycje, jaka by go interesowała, łącznie z pozycją króla.</p><p>Ale system reinkarnacyjny na to nie pozwala.<br />Najwyraźniej jakieś istoty wpadły na pomysł, by w stworzony system reinkarnacji - wcielania się w ciało ludzkie - wcielać nie tylko istoty o poziomie goryla, czy pół-małpy, a nawet nisko rozwiniętego człowieka.<br />Ci, którzy na Ziemi nazywają się np. Gwiezdnymi Wędrowcami, zostali również wciągnięci w ten system.</p><div class="quotebox"><blockquote><p>Jest to o tyle istotne, bo dotyczy tego, co m.in. piszemy tutaj o tzw. gwiezdnych wędrowcach.</p></blockquote></div><p>Dlatego blokuje się pamięć. Nie możesz więc, nawet jeśli w poprzednich wcieleniach posiadałeś jakąś zaawansowaną wiedzę o technologiach, na Ziemi z niej skorzystać. Stosuje się tu inżynierię świadomościową, nie tylko pamięciową. I to na wystarczająco zaawansowanym poziomie, by poradzić sobie nawet z Gwiezdnymi Wędrowcami.</p><p>W jaki sposób? Oto jest pytanie. Prawdopodobnie nie z własnej woli - czyli zostali tu, na Ziemię, wepchnięci albo podstępem albo siłą.</p><p><strong>Dlaczego taki system podstępu z reinkarnacją został stworzony i jest obecnie (od co najmniej tysięcy lat) realizowany?</strong></p><p>Pewnie domyślacie się odpowiedzi, ale spróbuję ją unaocznić współczesnym przykładem:<br />w tym momencie wkraczają współczesne channelingi, mogące rzucić światło <strong>na temat Gwiezdnych Wędrowców zmuszonych do wcielania się na Ziemi</strong>. Obserwowałem na przestrzeni wielu lat, mniej więcej od momentu kiedy rejestrowałem się na tym forum, różne społeczności wokół istot kosmicznych i channelingów. Niektóre z tych channelingów były ewidentnie ściemą - z czego mogła nawet sobie nie zdawać sprawy nawet osoba je przekazująca, jednak ich jakość była żenująca, nie przedstawiając kosmicznej wartości. Część channelingów jednak była w zasadzie nie do podrobienia przez człowieka - zarówno po dokładniejszej analizie, jak i analizie kontekstu. Obserwowałem więc te społeczności wierzące w swoich dostarczycieli informacji, a może nawet wybawców od ciężkiej sytuacji (niewoli) na planecie Ziemia przez lata, czekając na to, co się z nimi stanie.</p><p>Byli to z reguły otwarci, obiektywni ludzie, często wierzący w swoje kosmiczne pochodzenie, dopuszczające istnienie istot pozaziemskich i uznające, że Ziemia jest jedynie mała planetą w kosmosie zamieszkałym przez wiele różnych ras.<br />Oczekiwali więc - niestety naiwnie - że choć z jakiegoś (?) powodu znaleźli się na tej planecie, wreszcie nadszedł czas, by np. zrzucili jarzmo niewoli, a kontakt z istotami pozaziemskimi (jak np. przez channelingi) stanowił dla nich jawny dowód, że właśnie nadchodzi czas zmiany.</p><p>Rzeczywiście nadszedł, ale na gorsze. Wbrew w sumie manipulanckim sugestiom istot pozaziemskich, zostali pozostawieni samym sobie, channelingi - nawet te, które nie były podróbą (bo podróbach sie nawet nie wypowiadam) - ich wprowadziły w błąd. Tzn. stało się z nimi to samo mniej więcej, co z ludźmi wcielonymi w magów np. z Babilonu sprzed kilku tysięcy lat. Zostali oni oszukani - przez istoty pozaziemskie.</p><p>Ten sam proceder oszukiwania ludzi o zaawansowanym poziomie rozwoju - w porównaniu do pół-zwierzęcego przeciętnego człowieka na tej planecie - jest stosowany przez twórców ORAZ, w szczególności, wykonawców systemu reinkarnacji od tysięcy lat.</p><p>Jest to system manipulacji. System zaciemniania pamięci. System-pułapka.</p><p>Wyjście?</p><p>Przyjaciel, jeśli to czytasz: uważam, że należy zacząć od umysłu, bo jeśli przeanalizujecie co tu się dzieje, dojdziecie niechybnie do wniosku, że to umysł jest tutaj celem manipulacji. System reinkarnacji nie istniej ot tak dla parady, ma określony cel: po fizycznej śmierci ciała fizycznego nie będziesz miał, i to króciutkie wcielenie ma za zadanie wytworzyć pewną, z góry określoną, zmianę w twoim umyśle.</p><p>Kim są istoty więżące ludzi i Gwiezdnych Wędrowców w matrixie ziemskim? Z analizy tego, co robią i w jaki sposób, wynika, że są to technicy - istoty opierające swoje decyzje i działania na technicznej myśli i technicznym podejściu do rzeczywistości, traktując ludzi (i to, co po nas zostaje po fizycznym opuszczeniu wcielenia) jak ekonomiczne zasoby, którymi się tu zarządza. Są bezwzględni i nie wahają się sięgać nawet po środki ekstremalne, by osiągnąć swój cel. System i stojące u niego cele są ponad człowiekiem, nie na odwrót.</p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>Pytanie: czy nadal żyją ludzie wcieleni w ekwiwalent owych kapłanów o nadzwyczajnych zdolnościach, w porównaniu do zwykłego kowalskiego (nie licząc prymitywnych ludów, w których nadal istnieją role szamanów np. w Ameryce Pd. czy Afryce)? Czy też nagle, w raz z nastaniem nowoczesnej ery cywilizacji (tzn. technologii), takie wcielenia nad-ludzi wyparowały z ziemskiego systemu wcieleń?</p></blockquote></div><p>Uczeni nie muszą zajmować się wyłącznie magią, mistyką, astrologią itp. Współcześni uczeni zajmują się np. kwantową fizyką teoretyczną, biologią molekularną, chemią organiczną, a także obszarami na styku tych dziedzin.</p><p>Jednak co mnie zastanawia we współczesnym społeczeństwie, to to, że pomimo, że większość ludzi ogląda filmy, emocjonuje się np. kryminalnymi śledztwami, tajnymi agentami, niewyjaśnionymi zagadkami, to jednak... ostatecznie większość zostaje przyziemnymi uczonymi, często np. zwykłymi nauczycielami, strażakami, policjantami itp. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Bardzo nieliczni &quot;postrzeleńcy&quot; zaś kończą jak twórcy strony Nautilus. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> Nie jest to dla was dziwne, że wybierają nudne życie? Myślę, że odpowiedzi są dwie, ale powiązane ze sobą: jedną jest strach, a drugą... istoty pozaziemskie oraz twój zmanipulowany (patrz wyżej) umysł, który ma z góry określone wcielenie i z góry określoną rolę oraz zawód do rozegrania. Pozorny wybór oznacza system niewolniczy. Dlatego nie znacie nikogo, kto byłby agentem, ale jest duże prawdopodobieństwo, że wasi znajomi i rodzina mają jeden ze znanych zawodów, takich jak te które wymienilem. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p><p>Rozwiązanie: grać szachy. (O tym już tu pisałem).</p><p><img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p>Ale takie wielowymiarowe, a nie na płaskiej i ograniczonej planszy.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Sun, 24 Nov 2024 18:14:00 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19791#p19791</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19790#p19790</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>Starożytni ludzie nie nazywali ich jednak tak jak my, czyli nie używali terminu &quot;bogowie&quot;, ale &quot;ci pochodzący z nieba&quot; (np. An-nunaki, gdzie an to niebo), nie mieli też terminu &quot;religia&quot;, traktowali te przekazy jako wiedzę przekazaną (często pod postacią symboli i historyjek metaforycznych, by ciemny lud mógł je łatwiej zapamiętać) od ww. istot.</p></blockquote></div><p>Dlaczego istnieje od zarania dziejów, oczywiście tych znanych oraz tych określanych dzisiaj przez naukowców jako mityczne, podział na ciemny lud oraz światłych przywódców: kapłanów i władców? Taki system był zarówno w starożytnej Mezopotamii, starożytnych Chinach, starożytnym Egipcie, Ameryce Pd, Afryce, a u mniej cywilizowanych ludów także w społeczeństwach Indian, Eskimosów i innych tubylców, gdzie kapłanów znających tajemnice wszechświata zastępowali często nie mniej zaskakujący swoją wiedzą i możliwościami szamanów?</p><p>Owych kapłanów czy innych wtajemniczonych ludzi o podobnej roli było zawsze mało w odniesieniu do całości społeczeństwa. Warto moim zdaniem na nich spojrzeć z szerszej perspektywy, czyli nie w kontekście jednego plemienia, narodu czy kultury - ale z punktu widzenia reinkarnacji. Czy aby być takim światłym kapłanem, znającym tajemnice wszechświata, należało mieć jakieś szersze kwalifikacje, by się w niego wcielić, niż np. w ciemny lud?</p><p>Różnica między stopniem inteligencji i ogólnie zdolności umysłowych kapłana a przedstawiciela ludu była diametralna, to prawie tak jakby porównać boga do człowieka. Często zresztą w starożytności cesarze m.in. chińscy czy egipscy faraonowie wskazywali na swoje niebiańskie pochodzenie czy, jak mówią dzisiaj naukowcy zajmujący się historią, &quot;boski&quot; rodowód. (W cytacie wyżej wyjaśniłem, że należy podchodzić do terminów &quot;bóg&quot; i &quot;religia&quot; z dystansem - ich dzisiejsze rozumienie różni się od tego sprzed paru tysięcy lat, tzn. jest to w zasadzie błędne wyobrażenie).</p><p>Są tylko 2 możliwe odpowiedzi:<br />- nie, bycie kapłanem - pomimo jego zaawansowanych w porównaniu do zwykłego człowieka zdolności - nie wymaga żadnych specjalnych kwalifikacji - co prowadzi do wniosku, że zdolności wcieleniowe są w danym wcieleniu fizycznym zupełnie niezależne od tego jakie posiada się poza wcieleniem fizycznym, co prowadzi do szeregu kolejnych pytań na które trzeba odpowiedzieć a także wniosków: np. te wyjątkowe zdolności musiałyby być wtłoczone inaczej dla takiego człowieka - kapłana czy szamana - niż przez jego prawdziwe, osobiste talenty, które posiada poza fizycznym ciałem.<br />- tak, bycie kapłanem nie jest dostępne dla każdego chętnego do wcielenia się w niego, są wymagane jakieś określone zdolności umysłowe (przypomnę, że po śmierci fizycznej nie ma ciała fizycznego, niby oczywiste, ale konsekwencja jest taka, że zostaje ci tylko to, co wypracujesz w sferze mentalnej - zaś fizyczne zdolności mają po śmierci ciała fizycznego znaczenie tylko w kontekście umysłowym)</p><p>Tacy ludzie żyli w starożytności oraz średniowieczu. Pytanie: czy nadal żyją ludzie wcieleni w ekwiwalent owych kapłanów o nadzwyczajnych zdolnościach, w porównaniu do zwykłego kowalskiego (nie licząc prymitywnych ludów, w których nadal istnieją role szamanów np. w Ameryce Pd. czy Afryce)? Czy też nagle, w raz z nastaniem nowoczesnej ery cywilizacji (tzn. technologii), takie wcielenia nad-ludzi wyparowały z ziemskiego systemu wcieleń?</p><p>To kwestia bardzo szeroka, bo mówi m.in. o różnicy poziomu istot wcielających się na Ziemi, choć pozornie wyglądających tak samo, czyli jak homo sapiens. Wszyscy są niby tym samym gatunkiem, ale umysłowy poziom może być bardzo różny. Na podobnej zasadzie można zapytać o różnicę między wcielonym prymitywnym człowiekiem a wcielonym (?) zwierzęciem - czy aby wcielać się w ogóle w ciało fizycznego człowieka należy mieć pewne jakby kwalifikacje (niefizyczne - tzn. określane <em>przed</em> wcieleniem)?</p><p>Odpowiedzi na te pytania są fundamentalne - określają naszą sytuację na tej planecie i odpowiadają na szereg innych pytań, w tym co tu się dzieje. Przykładowo, jeśli ktoś stworzył tu system zaciemniania pamięci, i wcielona w człowieka istota zaawansowana postrzega siebie jako jednego z ludu, który jest dużo bardziej prymitywny - ale nie widać tego na pierwszy rzut oka (2 ręce, 2 nogi, głowa, potrzeba jedzenia itd.) - to znaczy, że KTOŚ, tworząc matrix ziemski, z góry założył, że ów zaawansowany mentalnie człowiek <em>ma postrzegać siebie</em> jako takiego samego jak inni ludzie. Z jakiego powodu?</p><p>Jest to o tyle istotne, bo dotyczy tego, co m.in. piszemy tutaj o tzw. gwiezdnych wędrowcach.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Sun, 24 Nov 2024 10:32:28 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19790#p19790</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19752#p19752</link>
			<description><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o starodawny kontakt z istotami pozaziemskimi, z początku XX wieku, XIX wieku i wcześniej, gdy świat funkcjonował zupełnie inaczej niż dzisiaj, to:</p><p>- ludzie, wszystkie (podkreślam: WSZYSTKIE) nacje i plemiona, uważały istoty pozaziemskie za realnie istniejące<br />(dzisiaj większość uważa, że realnie nie istnieją, a intelektualne obiektywne naukowo dywagacje, że nie ma dowodu na BRAK istot pozaziemskich, generalnie ignorują, odwracając dla własnej wygody kwestię tak, że mówią, iż nie ma dowodu na ich istnienie - oczywiście jednocześnie nie zadając sobie trudu, by go znaleźć... <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> ).<br />Ach ci hipokrytyczni Ziemianie.</p><p>- istoty pozaziemskie różnie były nazywane i zazwyczaj w dawnych czasach nie mówiło się, że używały np. technologii albo statków kosmicznych, tak jak się to mówi od kilku dekad tzn. od wieku XX, ale że używały magicznych koni, niebiańskich rydwanów, czy ognistych kul do przemieszczania się.<br />Oczywiście wyedukowany obywatel XXI wieku śmieje się z tych tez sprzed 2000 lat, wiedząc, że to przecież statki latające.<br />Ach ci zawsze ufni w swoje AKTUALNE punkty odniesienia Ziemianie.</p><p>- istoty pozaziemskie różnie będą nazywane za 2000 lat, i zazwyczaj będzie mówiło się, że używają hiper-energii wykorzystując luki w czaso-przestrzeni do niesamowicie szybkiego poruszania się.<br />Oczywiście wyedukowany obywatel XXXXI wieku śmieje się z tych tez sprzed 2000 lat, wiedząc, że to przecież nie są żadne statki. Te zjawiska działają na zupełnie innej zasadzie!!!</p><p><strong>Ach ci zwierzęcy Ziemianie, zawsze szukający najpierw rozwiązania a potem się dopiero zastanawiający nad problemem - zawsze mający odpowiedzi, ale nigdy nie zadający pytań.</strong> <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p><p>- kontakty z istotami pozaziemskimi bynajmniej nie ograniczały się i nie ograniczają do kontaktu fizycznego, gdzie jakiś mówiący po polsku czy angielsku humanoid mówi &quot;Witajcie Ziemianie, przyleciałem z planety X w celu Y i natknąłem się właśnie na waszą planetę&quot;. Te istoty są trochę bardziej ogarnięte w tym co tu się dzieje, z akcentem na bardziej niż na trochę. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /><br />Używają mentalnych sztuczek, takich jak wpływanie na sny (tak, to jest możliwe) a także zwykły stan umysłu... Od tysięcy lat.</p><p>Ale w XX i XXI wieku obywatel Ziemi uważa, że potencjalny spodek potencjalnie wyląduje przed jego domem lub gdzieś w jego pobliżu, wyjdą z niego jakieś humanoidy, i zaczną z nim lub innymi ludźmi wchodzić w interakcję. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p>Ach ci... Ziemianie! <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>uważacie, że nie ma tej informacji dostępnej. Otóż, jak już pisałem, jest, i w dodatku otacza nas zewsząd, a te istoty się z nami komunikują.</p></blockquote></div><p>Trzeba je interpretować w odpowiednim kontekście.</p><p>Kontekst jest prosty, ale żeby go przedstawić, muszę najpierw walczyć z tysiącami lat uprzedzeń, warunkowania i programowania umysłu.<br />Dlatego większość po prostu takie informacje o tym, co tu się dzieje, jednym uchem wpuszcza, a drugim wypuszcza, jeśli nie zahaczy się o jakiś drobny punkcik przy okazji.<br /></p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>- systemem wcieleń <strong>zarządzają</strong> kosmici<br />- kosmici nie egzystują wyłącznie w spektrum <strong>widzialnym</strong> dla nas<br />- posiadają <strong>zaawansowaną wiedzę</strong>, w tym technologię<br />- ta technologia (zupełnie inna niż ta ziemska, tzn. nie jest to technologia fizyczna z wyjątkiem ludzkiego DNA i organizmu) jest wykorzystywana na wiele sposobów i stanowi <strong>fundament systemu wcieleń oraz kontrolowania świadomości</strong><br />- <strong>manipulacja świadomością</strong> to jest GŁÓWNY aspekt systemu wcieleń, bez tego cały system reinkarnacji by się załamał<br />- wiedza zebrana jest w ich <strong>na bieżąco aktualizowanej bazie danych</strong>, do której mają dostęp, kiedy zajmują się wcieleniami na Ziemi, jest to encyklopedia którą jeśli można porównać do czegokolwiek nam znanego na Ziemi to do sztucznej inteligencji odpowiadającej na każde pytanie, i ta inteligentna encyklopedia znacząco przerasta swoją wiedzą/inteligencją każdą istotę-kosmitę z osobna<br />- nie wiem na razie na jakiej zasadzie ta inteligentna encyklopedia działa, zgodnie z moją aktualną wiedzą widzę 2 możliwości: albo jest to coś jak akasza, w której <strong>zapisywane są rekordy wiedzy na temat wszechświata</strong>, albo jest to telepatyczne połączenie wielu <strong>umysłów kosmitów</strong> jednocześnie</p></blockquote></div><p>Powyższe brzmi dla prymitywnego człowieka XXI wieku tak niesamowicie, że ma się nijak do jego dotychczasowej egzystencji. Na tej samej zasadzie gdyby świnka z zagrody dla świnek usłyszała o tym, jakie są konsekwencje względności czasu, energii i materii, złapała by się (albo też świnki przed nią) za zakręcony ogon z niedowierzania. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> Przekonania świnek wyglądają mniej więcej następująco, w zależności od stopnia zaawansowania umysłowego:</p><p>Wiek XI:<br />Materią można manipulować.<br />(robi się miecze, topory i zbroje)</p><p>Wiek XXI:<br />Materią można manipulować. Energią można manipulować.<br />(robi się tranzystory, telewizory i lasery)</p><p>Umysłem i świadomością na razie, zgodnie z XXI-wiecznymi paradygmatami (czyt. religijnymi <em>wyobrażeniami</em> - zaprogramowanymi uwarunkowaniami), nie można manipulować.</p><p>Wiek XXI (wtajemniczeni):<br />Żyjemy w mentalnym matrixie, gdzie BEZPOŚREDNIA manipulacja świadomością jest <em>podstawowym i integralnym</em> elementem tego systemu, i w trakcie snu i na jawie.</p><p>(można stworzyć matrix - naszą wirtualną rzeczywistość)</p><p>Następnym etapem będzie manipulacja do tego stopnia umysłem graczy w tym ziemskim wirtualnym matrixie, że zapomną, że w ogóle są graczami. Na całe kilkadziesiąt lat swojej tzw. inkarnacji. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>Jeden z channelingów, który pewnie część z was kojarzy, zachęcający do kontaktu z kosmitami nazywał się &quot;Przygotowani na kontakt&quot;. Kiedyś z wielkim zainteresowaniem czytałem zarówno ten jak i inne channelingi tej autorki, kobiety ze Stanów.</p><p>Takich channelerek było całkiem sporo. Nie mam wątpliwości, dlaczego wiele z nich pochodzi ze Stanów i dlaczego istoty pozaziemskie wybrały kraj anglojęzyczny za swój cel. Gdyby był to np. Azerbejdżan czy inny mało znany kraj, a jeszcze bardziej ich język, to przekaz by nie dotarł do wielu osób z innych krajów. Co nie znaczy, że lokalne, indywidualne kontakty nie miały miejsca, a raczej nie mają - nadal.</p><p><strong>Jest ich coraz więcej, i &quot;gotowość&quot; do kontaktu z kosmitami należy rozumieć na wiele sposobów.</strong></p><p>Do tego tematu jeszcze wrócę.</p><p>Ale chciałbym podkreślić jedną rzecz, jeśli nie jest to dla czytających to forum jasne: <em>na tej planecie dzieje się coś bardzo dziwnego</em>, coś o czym normalna osoba nie ma zielonego pojęcia</p></blockquote></div><p>Część kontaktów dotyczy właśnie takiego manipulowania świadomością, którą&nbsp; niektórzy mogą odbierać jako dziwaczne wynaturzenia, nie wiadomo skąd się pojawiające w umyśle, brane zazwyczaj za telepatię i energetyczne wpływy.<br />Czy istoty pozaziemskie nie są w stanie tego robić?</p><p>A jeśli są, to czy nie wykorzystują tych możliwości w odniesieniu do ludzi? A jeśli wykorzystują, to w jaki sposób, oraz dlaczego?</p><p>I tu wracamy do systemu wcieleń/matrixa.</p><p>Używając manipulacji świadomością, można nawet (uwaga, trzymajcie się mocno!)... zmanipulować, modyfikować i zaciemniać pamięć!</p><p>Mam nadzieję, że przyjmiecie do wiadomości, że przed swoim narodzeniem mieliście więcej, a nie mniej, wiadomości o tym wszechświecie. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p>Dla przeciętnego obywatela to grunt pod nogami, ściany w pokoju, w którym jesteś, trawa za oknem itd. jest podstawowym punktem odniesienia. Ale może powinien być on inny - być może podstawowym punktem odniesienia powinien być matrix (system wykreowany sztucznie, choć ma sprawiać wrażenie naturalnie rozwiniętego).<br />Bo wówczas pojawiają się ZUPEŁNIE nowe pytania i zupełnie nowa perspektywa - a jeśli zaczynamy inaczej definiować rzeczywistość, istoty pozaziemskie widzimy w szerszym świetle niż tylko jako zielone ludziki, które latają sobie w jakimś okrągłym (z reguły) żelastwie wyglądającym często jak małe, okrągłe łodzie podwodne z II wojny światowej, i wówczas również zaczynam interpretować zupełnie inaczej nawet te fakty, o których myśleliśmy, że są niezmienne...</p><p>Ludzie nie rozumieją umysłu. Ale wirtualna rzeczywistość (matrix) dotyczy właśnie umysłu, tak jak dotyczy go współczesna komputerowa VR.<br />W raz ze wszystkimi tego konsekwencjami... Dlatego warto raczej wyjść z założenia, że prawdziwa rzeczywistość jest tak plastyczna, jak umysł, choć ma na Ziemi sprawiać wrażenie, że jest tak nieplastyczna, jak głaz. Tzn. wyobraźcie sobie przestrzeń mentalną jako realnie istniejący wymiar, w którym będziecie egzystować, gdy opuścicie ciało fizyczne i będziecie czystą świadomością i energią. Zamiast kształtować materię np. przy wykorzystaniu gliny, będziecie kształtować swoje własne wyobrażenia (twory niczym na filmie rysunkowym Disneya), które będą tak samo realne, jak monitor, który wysyła do was miliardy elektronów w każdej sekundzie. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> Z tego właśnie wymiaru te istoty mogą się kontaktować z nami - a różnica między nami a nimi nie jest taka, że my nie istniejemy w innym (mentalnym) wymiarze, ale taka, że przeciętny obywatel (jak świnka w zagrodzie) w ten wymiar nie za bardzo ma ochotę, ani nawet wiedzę jak, wchodzić.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Wed, 06 Nov 2024 20:30:41 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19752#p19752</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19734#p19734</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>maat napisał/a:</cite><blockquote><p>też mam problem z telepatią</p></blockquote></div><p>Piszecie ciągle o telepatii, a jak waszym zdaniem działa &quot;przenoszenie myśli&quot; na odległość z umysłu do umysłu? Jak się pojawiają w ogóle myśli w umyśle? Można odpowiedzieć: no po prostu pojawiają się i są. Tak większość myśli <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Tak samo jak zapytać rolnika a jak rosną zboża, a który stwierdzi: no po prostu wrzucam w ziemię to coś i potem rośnie. Pytasz: samo rośnie? Odpowiada: No tak, po co się nad tym zastanawiać, no samo rośnie!</p><p>Na pewno można jedno stwierdzić: mamy tu do czynienia z rolnictwem a także z nieświadomymi założeniami <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Na szczęście od rolnictwa do świadomego umysłu jest dalsza droga niż od myśli do świadomego umysłu. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Channeling to telepatia, tylko że z marketingową etykietką, i channelingi często mówią, a nawet uczą telepatii albo dają wskazówki jak to działa. Osoba w rodzaju dewotki-katolika zareaguje tak: nie czytać, nie patrzeć nawet, spalić od razu! Tam są szatańskie treści i jeszcze na mnie wpłyną! Osoba z obiektywnym czy też strategicznym nastawieniem najpierw zapozna się z informacją a potem na jej podstawie wyciągnie <em>niezależne</em> wnioski.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Fri, 01 Nov 2024 07:22:46 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19734#p19734</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19731#p19731</link>
			<description><![CDATA[<p>Brzmisz nie poważnie. Ja na serio mam problem z telepatią i kosmitami więc myślałem, że na tej stronie znajdę wsparcie.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Felio)]]></author>
			<pubDate>Thu, 31 Oct 2024 10:12:59 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19731#p19731</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19719#p19719</link>
			<description><![CDATA[<p>Pisałem na stronie , że mam wypaczoną telepatię w postaci głośnych myśli. Wcześniej tym ludzi wkurzałem bo ich mózgi z epoki kamienia łupanego nie były przystosowane na to z resztą mój prymitywny mózg też nie. Jak wkurzyłem bezczelnością kosmitów bo chciałem wysłać sygnał myślowy do tryliona starszych kosmitów to nałożyli na mnie bombel energetyczny.&nbsp; Ludziom prawdopodobnie o mnie skasowali pamięć a ja słyszę prawie codziennie jak to wkurzam kosmitów. Ciężko być rasą karmiczną pod koniec istnienia karmy bo mogą pojawić się niekontrolowani telepaci jak ja. Muszę znacznie wyprzedzać duchowo rasę gdzie powinienem mieć mózg telepaty a mam mózg z prawa karmy.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Felio)]]></author>
			<pubDate>Sat, 26 Oct 2024 10:54:06 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19719#p19719</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19718#p19718</link>
			<description><![CDATA[<p>Ja miałem kontakt z UFO w postaci migających naprzemian biegunów niewidzialnego ufo tak jak to sobie wyobraziłem. Na więcej nie mogłem liczyć bo pomysł spoko a potencjalnie mogli być ludzie w pobliżu więc więcej nie mogli pokazać mi kosmici. Z resztą jak to ufo się zbliżyło sam się trochę przestraszyłem więc i ja psychicznie nie byłem na to gotowy ale kosmici starsi od nas się jednak na to zdecydowali.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Felio)]]></author>
			<pubDate>Sat, 26 Oct 2024 10:50:35 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19718#p19718</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19717#p19717</link>
			<description><![CDATA[<p>Jeden z channelingów, który pewnie część z was kojarzy, zachęcający do kontaktu z kosmitami nazywał się &quot;Przygotowani na kontakt&quot;. Kiedyś z wielkim zainteresowaniem czytałem zarówno ten jak i inne channelingi tej autorki, kobiety ze Stanów.</p><p>Takich channelerek było całkiem sporo. Nie mam wątpliwości, dlaczego wiele z nich pochodzi ze Stanów i dlaczego istoty pozaziemskie wybrały kraj anglojęzyczny za swój cel. Gdyby był to np. Azerbejdżan czy inny mało znany kraj, a jeszcze bardziej ich język, to przekaz by nie dotarł do wielu osób z innych krajów. Co nie znaczy, że lokalne, indywidualne kontakty nie miały miejsca, a raczej nie mają - nadal.</p><p><strong>Jest ich coraz więcej, i &quot;gotowość&quot; do kontaktu z kosmitami należy rozumieć na wiele sposobów.</strong></p><p>Do tego tematu jeszcze wrócę.</p><p>Ale chciałbym podkreślić jedną rzecz, jeśli nie jest to dla czytających to forum jasne: <em>na tej planecie dzieje się coś bardzo dziwnego</em>, coś o czym normalna osoba nie ma zielonego pojęcia, za to ma mieć jakby taki sielankowy stan umysłu - taki jak naiwni ludzie ze wspominanego przeze mnie filmu Wyspa.</p><p>Z roku na rok jestem coraz bardziej przekonany, że żyjemy w bardzo nietypowych czasach, choć pozory (głównie media i ludzie was otaczający!) mylą - tak bardzo nietypowych, że nie mają żadnego porównania do żadnego czasu z kart podręczników historii, których propagandą karmiono nasze umysły, gdy były najbardziej chłonne.</p><p>Próbowałem rozrysować już wcześniej szerszy kontekst historyczny i dziwne powody, dla których ludzie patrzą krótkowzrocznie, co najwyżej na parę dekad, a te 200 lat rozwoju nauki, technologii i zupełnie nowego stylu życia, a także totalnej zmiany paradygmatów, na których miliardy ludzi na tej planecie obecnie opierają swoje WYOBRAŻENIE o wszechświecie, tj. paradygmacie współczesnej nauki, zmieniło się diametralnie.</p><p>Do kontaktów dochodzi, choć przeciętna osoba ani nie chce tego przyznawać ani - większość - nawet o tym słyszeć. Dochodzi do nich jednak w zupełnie inny sposób, niż to mówią współczesne filmy o kontaktach z obcymi: istoty pozaziemskie mają MNÓSTWO sposobów na różnego rodzaju kontakty oraz stałą obserwację <em>każdego</em> człowieka na Ziemi w każdej sekundzie - właśnie dlatego nie ma tu przypadków. Wszystko dzieje się zgodnie z planem na wcielenie, które te istoty ustalają i potem pilnują, by był realizowany.</p><p>Wszystkie wydarzenia, które dzieją się na tej planecie, należy powiązać z, po pierwsze, reinkarnacją, a po drugie, z naszą totalną niewiedza na temat wszechświata. Te 200 lat nauki to jest tyle co nic i ona nie odpowiada na pytania o wszechświat a tym bardziej tą planetę, jeśli się nad tym zastanowicie.</p><p>W skrócie, jeśli miałbym dać jedną praktyczną radę, to mieć uszy i oczy szeroko otwarte i nie kierować się pozorami ani utartymi, także w ezoteryce (naiwnej wersji wtajemniczenia dla mas), schematami myślenia.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Thu, 24 Oct 2024 19:56:15 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19717#p19717</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19711#p19711</link>
			<description><![CDATA[<p>Gdybyście mieli możliwość zdobycia informacji o istotach pozaziemskich, z pewnością byście chcieli ją zdobyć.</p><p>Czemu więc nikt tego nie robi? <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p>Bo uważacie, że nie ma tej informacji dostępnej. Otóż, jak już pisałem, jest, i w dodatku otacza nas zewsząd, a te istoty się z nami komunikują. Powrócę więc do tego stwierdzenia:</p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>Mój ogólny wniosek jest następujący: trzeba zachować dystans, zdrowy rozsądek i nie wierzyć za bardzo w to, co mówią istoty pozaziemskie. To przedstawienie, takie jak doświadczenia szamańskie, są częścią matrixu. Ich założenie z reguły jest takie, że jest to spontaniczne doświadczenie, ale jest ono tak naprawdę wyrachowane i obliczone na osiągnięcie pewnych celów.</p></blockquote></div><p>Dotyczy to każdego rodzaju kontaktu z istotami pozaziemskimi. Do kontaktów należy oczywiście zaliczyć channelingi czy ich wcześniejsze ekwiwalnety, jak seanse spirytystyczne (kontaktowanie się RZEKOMO z duchami ludzi, a w rzeczywistości to niemal na pewno nie są to te duchy, za jakie się podawały, najczęściej zmarłe osoby z rodziny czy znajomi).</p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>Nie wiem jakie jest wasze zdanie, ale jak już wspominałem, istoty pozaziemskie kontaktują się ze znacznie większą ilością osób, niż można sądzić po pozorach<br />(...) Pytanie brzmi: po co i dlaczego to robią?</p></blockquote></div><p>Wyobraźcie sobie, że obserwujecie od dziesiątek lat stado dość inteligentnych, zmodyfikowanych genetycznie małp (potrafią się komunikować), które założyliście w celach naukowych. Nie wiedzą o was i nie są świadome swojej przeszłości. W pewnym momencie stwierdzacie, że należy zainscenizować kontakt z małpami zamkniętymi w odizolowanym światku (może nawet na takiej planecie jak Ziemia). Scenariusz kontaktu z zaskoczonymi małpami pewnie będzie przypominał typowy channeling, tzn. mówicie małpom coś w rodzaju:</p><div class="quotebox"><blockquote><p>jesteśmy tacy i tacy, żyjemy tuż obok was, choć nas nie postrzegacie, wiemy o was wszystko, a nawet więcej, niż jesteście w stanie w tym momencie to pojąć, to my was zmodyfikowaliśmy, byście mieli inteligencję... chcemy was poinformować, że...</p></blockquote></div><p>i tu zaczyna się propaganda.</p><p><img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p><p>Czy to znaczy, że należy te informacje wyrzucić do kosza? Przeciwnie. To, że nie ufamy komuś, nie znaczy, że informacja nie jest na wyciągnięcie ręki. Nie musimy reagować jak naiwny, przestraszony katolik, który, kiedy stwierdzi, że jakaś książka o wszechświecie (np. naukowa) została chyba napisana tak naprawdę przez szatana, od razu ją wyrzucić przez okno, spalić, potem jeszcze dla pewności zakopać pod ziemią, a na koniec odkopać i wysłać daleko w kosmos... by potem ją z kosmosu wyciągnąć i wrzucić na koniec prosto do spalenia w słońcu. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /><br />Przeciwnie, można obiektywnie i z DYSTANSEM wyciągnąć informacje z informacji, które <strong>ktoś chciał przekazać nam, czyli takiej jakby grupce małp zamkniętych w odizolowanym eksperymencie.</strong></p><p>W pierwszej kolejności jednak, ZANIM zabrałbym się za interpretację czegokolwiek, co dotyczy kosmitów, wziąłbym pod uwagę szerszy kontekst:</p><div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>proponuję wziąć pod uwagę to, co się działo nie tylko w momencie kontaktu czy w ogóle w fizycznym życiu osoby, która w jakiś sposób doznała kontaktu, ale także albo przede wszystkim przed wcieleniem.</p></blockquote></div><p>Skrótowo w punktach podsumuję podstawowe kwestie dotyczące reinkarnacji, niektóre z nich dla części będą oczywiste:<br />- systemem wcieleń zarządzają kosmici<br />- kosmici nie egzystują wyłącznie w spektrum widzialnym dla nas<br />- posiadają zaawansowaną wiedzę, w tym technologię<br />- ta technologia (zupełnie inna niż ta ziemska, tzn. nie jest to technologia fizyczna z wyjątkiem ludzkiego DNA i organizmu) jest wykorzystywana na wiele sposobów i stanowi fundament systemu wcieleń oraz kontrolowania świadomości<br />- manipulacja świadomością to jest GŁÓWNY aspekt systemu wcieleń, bez tego cały system reinkarnacji by się załamał<br />- wiedza zebrana jest w ich na bieżąco aktualizowanej bazie danych, do której mają dostęp, kiedy zajmują się wcieleniami na Ziemi, jest to encyklopedia którą jeśli można porównać do czegokolwiek nam znanego na Ziemi to do sztucznej inteligencji odpowiadającej na każde pytanie, i ta inteligentna encyklopedia znacząco przerasta swoją wiedzą/inteligencją każdą istotę-kosmitę z osobna<br />- nie wiem na razie na jakiej zasadzie ta inteligentna encyklopedia działa, zgodnie z moją aktualną wiedzą widzę 2 możliwości: albo jest to coś jak akasza, w której zapisywane są rekordy wiedzy na temat wszechświata, albo jest to telepatyczne połączenie wielu umysłów kosmitów jednocześnie</p><p>Kosmici lubią mówić o telepatycznym połączeniu, ale należy jak zwykle zachować sceptycyzm, bo jest to zarazem propaganda. <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Mon, 21 Oct 2024 18:44:26 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19711#p19711</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Gotowość do kontaktu z kosmitami]]></title>
			<link>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19666#p19666</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>Antares napisał/a:</cite><blockquote><p>Zatem istoty pozaziemskie obserwują nas - ale dlaczego i po co?</p></blockquote></div><p>Myślę, że z całą pewnością nie znamy wszystkich odpowiedzi na to pytanie, tzn. celów dla których wszystko związane z matrixem robią: czyli zarządzanie systemem wcieleń, monitorowanie ludzi itd.</p><p>Nie wiem jakie jest wasze zdanie, ale jak już wspominałem, istoty pozaziemskie kontaktują się ze znacznie większą ilością osób, niż można sądzić po pozorach, takich jak Bill Meier (nie jestem przekonany za bardzo do tego przypadku, więc go nie poruszam tutaj). Robią to na różne sposoby, i od tysięcy lat. Obserwują ludzi, testują i weryfikują.</p><p>Pytanie brzmi: po co i dlaczego to robią?</p><p>Dla większości ludzi jest to kompletną tajemnicą. Zazwyczaj albo nie zastanawiają się nad ich motywacjami, albo w 100% wierzą dokładnie w to co te istoty im przekazują.</p><p>Ale proponuję wziąć pod uwagę to, co się działo nie tylko w momencie kontaktu czy w ogóle w fizycznym życiu osoby, która w jakiś sposób doznała kontaktu, ale także albo przede wszystkim przed wcieleniem. Gdy się spojrzy nie tylko na ostatnie kontakty, ale to co się działo przed XXI, XX wiekiem, czy przed setkami lat, to rzuca to lepsze światło na to zjawisko.</p><p>Dziwi mnie, że tak mało osób wie cokolwiek o szamanizmie. To taki jakby totalnie zamieciony pod dywan temat, jakby w ogóle nie istniał. Jeszcze można zrozumieć naukowców, którzy są pod wieloletnią propagandą, która <em>nieświadomie</em> podpowiada im coś w rodzaju: tam nie szukać, tam są tylko prymitywne wierzenia, zabobony, nie łączyć tych informacji razem, nie wyciągać tutaj wniosków itd. To zaprogramowane uprzedzenie nie pozwala szanującemu się naukowcowi nie tylko zbadać realność doświadczeń szamanów, ale nawet pomyśleć o tym by w ogóle cokolwiek tu badać. Ci nieliczni naukowcy, którzy to zrobili, byli prześladowani.</p><p>Doświadczenia szamanów, indiańskich i wszystkich innych, mówią o kontaktach z bytami lub istotami pozaziemskimi - w różnych formach. Mówią też, że ich doświadczenia z <em>całego życia</em> wyraźnie wskazują na to, że to, iż zostaną szamanami zostało zdecydowane przed ich narodzeniem, i nie przez nich samych. Wielu szamanów w cale nie chciało nimi zostawać, ale zostawali do tego <em>zmuszani</em> przez te istoty - generalnie całe życie się im waliło, doznawali ciągłych chorób, doświadczali czegoś w rodzaju klątwy czy wiecznego pecha itp. aż do momentu, w którym uznali swoją rolę.</p><p>Choć szamański tryb życia już jest przestarzały i nie będzie w takiej formie już istniał w nowym społeczeństwie w przyszłości (pomijam entuzjastów szamanizmu takich jak W. Jóźwiak i grupy, które organizuje), to sam fakt kontaktu z istotami pozaziemskimi w różnych formach jest uniwersalny i nie tylko będzie miał miejsce nadal, ale coraz częściej i na coraz to różniejsze sposoby, mniej ograniczone sposoby w nowym bardziej świadomym społeczeństwie.</p><p>Jaka więc może być motywacja istot pozaziemskich? Zwróćcie uwagę na kilka rzeczy:<br />- bycie szamanem lub ogólniej posiadanie doświadczeń ponad-normalnych we wcieleniu nie jest planowane wyłącznie samo dla siebie tzn. dla posiadania takich doświadczeń, jest tam jeszcze dodatkowy haczyk - istoty planujące wcielenia przypominają w swoich manipulacjach często bardziej cwane demony z anegdot, stosujące zapisy z haczykami, niż dobroduszne choć głupiutkie istotki rodem z opowiastek para-religijnych <img src="http://kosmita.ofp.pl/forum/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /><br />- kontakty z istotami pozaziemskimi, jako że są zaplanowane i celowe, mają wywołać określony cel<br />- ludzie mają i zawsze będą mieli bardzo ograniczone rozumienie tych kontaktów oraz motywacji stojących za nimi, te istoty często uprzedzają i adresują pytania o swoje motywacje, nierzadko w dość sprytny i niekoniecznie bezpośredni sposób, by zmniejszyć wątpliwości a także czujność obserwatorów i samego obiektu kontaktu - warto zachować sceptycyzm i dystans.</p><p>Dotyczy to także samych szamanów, którzy często są adeptami zdobywającymi wiedzę tzn. uczących się informacji (wiedzy) przekazywanej przez te istoty - wiedzy także z góry zaplanowanej do nauczenia się.</p><p>Mój ogólny wniosek jest następujący: trzeba zachować dystans, zdrowy rozsądek i nie wierzyć za bardzo w to, co mówią istoty pozaziemskie. To przedstawienie, takie jak doświadczenia szamańskie, są częścią matrixu. Ich założenie z reguły jest takie, że jest to spontaniczne doświadczenie, ale jest ono tak naprawdę wyrachowane i obliczone na osiągnięcie pewnych celów. Zastąpcie wcielenie szamana inną rolą, np. księdza, króla, czy jakąś inną, każda z tych ról ma przynieść <em>określony efekt</em> na wcielenie, i to jest priorytet, a nie to czy np. król będzie wiódł bardziej czy mniej szczęśliwe życie - tam są ustawiane priorytety, i akurat to czy inne sprawy są dla tych istot sprawą drugorzędną.</p><p>Poza tą całą mistyczną otoczką, którą próbują istoty pozaziemskie wokół siebie wytworzyć, na końcu są dość wyrachowane, żeby nie powiedzieć bez-względne (tzn. realizowane bez względu na jakiekolwiek czynniki) cele. W tym kontekście patrzę na wszelkie postaci takie jak Bill Meier, channelingi, szamanów itd. tzn. w kontekście motywacji i całego systemu wcieleń - jak już wspominałem można go nazwać systemem niewolniczym, choć z reguły tak się go nie opisuje - co czasem było tu wspominane, i tak go też często przedstawiali starożytni np. buddyści (nirwana - uwolnienie od koła reinkarnacyjnego), hindusi czy taoiści.</p><p>Osobiście nie zgadzam się z ww. religiami, które w sumie religiami nawet nie są, a raczej systemami filozoficznymi, wokół których powstała dopiero później dogmatyczna i sformalizowana religia. Podejrzewam, że ich tok rozumowania jest skażony sprytnie przez podpowiedzi ww. istot pozaziemskich. Np. taoiści mają bogatą historię kontaktów z różnego rodzaju istotami czy bytami. Sprowadzenie wcielania się na ziemi do uwolnienia się z tego systemu wcieleń wydaje mi się jednostronnym i wąskim spojrzeniem na nasz system, choć jest zrozumiałe dlaczego ktoś jest zmotywowany do takiego kierunku. Problem widzę w tym, że większość ludzi porusza się tu i podejmuje decyzje na ślepo - a podstawą działania jest posiadanie odpowiedniego rozeznania czy informacji. A tego nie mamy rodząc się bez pamięci na tej planecie - jak pisałem, jest to celowe.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Antares)]]></author>
			<pubDate>Wed, 02 Oct 2024 18:03:49 +0000</pubDate>
			<guid>http://kosmita.ofp.pl/forum/viewtopic.php?pid=19666#p19666</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
